?
Reklama
Pokaż:
- chronologicznie
- drzewko
Sortuj:
- od najstarszych
- od najnowszych
Jak długo przed ślubem być razem (5)
-
23.08.2010 (15:37)
-
30.09.2010 (20:16)7dla każdej pary to indywidualna kwestia. Znam parę, która wzięła ślub po miesiącu znajomości i są ze sobą już wiele lat. Znam ludzi, którzy byli ze sobą 7 lat, byli zaręczeni, w trakcie przygotowań do ślubu i się rozstali. Wszystko jest względne.
-
20.11.2010 (00:45)
Asia-Herman37Myślę, że rok wspólnego mieszkania wystarczy by minęła pierwsza fascynacja seksualna i byś pogodził się z faktem, że ona nie umie i nie lubi gotować. Że rano nie ma makijażu i oczekuje od ciebie, że obudzisz ją uwodzicielskim zapachem świeżo zaparzonej kawy. Jej też rok też wystarczy by przekonać się, czy pępowina miedzy tobą a twoją mamusią została prawidłowo przecięta, czy tylko rozciągnięta. Czy całe życie chce zbierać porozrzucane po mieszkaniu twoje części garderoby i czy potrafi zorganizować sobie czas, kiedy ty idziesz z kumplami na piwo. I odwrotnie, czy ty potrafisz spokojnie oglądać telewizję, kiedy wiesz, że ona ze swoimi koleżankami przy winku lub kawce obgaduje ciebie dwa pietra wyżej. Minimum rok wspólnego mieszkania.
-
30.07.2011 (23:02)szkoda, że nie ma opcji: Lubie to! chętnie kliknełabym pod Twoim komentarzem :D
-
06.03 (10:34)Asia-HermanMyślę, że rok wspólnego mieszkania wystarczy by minęła pierwsza fascynacja seksualna i byś pogodził się z faktem, że ona nie umie i nie lubi gotować. Że rano nie ma makijażu i oczekuje od ciebie, że obudzisz ją uwodzicielskim zapachem świeżo zaparzonej kawy. Jej też rok też wystarczy by przekonać się, czy pępowina miedzy tobą a twoją mamusią została prawidłowo przecięta, czy tylko rozciągnięta. Czy całe życie chce zbierać porozrzucane po mieszkaniu twoje części garderoby i czy potrafi zorganizować sobie czas, kiedy ty idziesz z kumplami na piwo. I odwrotnie, czy ty potrafisz spokojnie oglądać telewizję, kiedy wiesz, że ona ze swoimi koleżankami przy winku lub kawce obgaduje ciebie dwa pietra wyżej. Minimum rok wspólnego mieszkania.
Lubię to! :)



