NIE WIEM OD CZEGO ZACZĄĆ,,ROK TEMU ODKRYŁAM ŻE MAŻ NIE ZDRADZIŁ Z SWOJĄ BYŁA DZIEWCZYNĄ Z PRZED 20 LAT,,STRASZNIE TO PRZEŻYŁAM,PO DRODZE DUŻO JESZCZE SIĘ DZIAŁO,, MĄZ OCZYWIŚCIE ZAPEWNIA ŻE TO JUŻ SKOŃCZONE ZE KOCHA TYLKO MNIE,ŻE NIE CHCE ODCHODZIC ,,WYBACZYŁAM,,, ALE MYŚLI CIĄGLE WRACAJĄ,,COŚ WE MNIE PĘKA I SZUKAM, NIE WIEM JAK TO MAM ROZUMIEĆ -ALE OSTATNIO NAPISAŁA DO NIEGO SMS-A,, ZROBIŁAM AWANTURĘ A ON ŻEBYM NABRAŁA DYSTANSU ŻE TO DAWNO SKOŃCZONE NIERAZ TYLKO ROZMAWIAJĄ ,, POWIEDZIAŁAM MU ŻE TO MNIE ZABIJA,I NIE ZYCZĘ SOBIE JAKIEGOKOLWIEK KONTAKTU Z NIĄ,,NIEWIEM ALE ZNOWU TRACĘ ZAUFANIE,,MAM WRAŻENIE ŻE MA DWA OBLICZA -JEST KOCHANYM MĘŻEM ALE BOJĘ SIĘ ŻE ZNOWU SYTUACJA SIĘ POWTÓRZY,,
Reklama
Pokaż:
- chronologicznie
- drzewko
Sortuj:
- od najstarszych
- od najnowszych
DLAZCEGO TAK SIĘDZIEJE? (4)
-
10.09.2010 (08:15)1
-
08.10.2010 (17:56)witam . Przeczytała dokładnie co napisałaś. Mi się wydaje że nadal Cię zdradza z tego co widze. jak mówi że z byłą tylko rozmawia. Wiem że jak ktoś złapie na zdradzie to ta druga osoba już nie bedzie rozmawiać ani pisać do temtej osoby. Nie chce mi się w to wierzyć że to już koniec tak jak powiedział. Pozdrawiam .
-
22.12.2010 (19:46)3Nie wiem czy można mu wierzyc,skoro ma z nią kontakt to ,to trwa nadal .Mnie w tym roku zdradził mąż ,po moich 2 depresjach stwierdził ,że zmarnowałam mu życie ,kiedy odkryłam jego zdradę nawet nie próbował zaprzeczac ,powiedział ,że się zakochał ,odchodzi.Próbowałam ratowac nasze 26 letnie małżeństwo ale nic z tego nie wyszło,znalazł sobie 19 lat młodszą ,agresywną w działaniu dziewczynę i o niczym innym nie myśli .Mieszka jeszcze w domu i codziennie się z nią spotyka raniąc mnie codziennie.Ja już nie daję rady mam nadzieję, że depresja nie wróci ,boję się.
-
21.02.2011 (21:17)do rybki.
Taka sama historia przydarzyla sie tez mnie.
Kilka m-cy temu odkrylam romans mojego meza z jego dawna szkolna miloscia.
Byly listy,czule slowa z Jego i jej strony.Przezylam wiele...lzy ,awantury,az wreszcie wyladowalam u lekarza.Do tej pory jestem na lekach uspokajajacych.
Przysiegal,ze tak do konca mnie nie zdradzil.Ze to byla tylko platoniczna milosc. Blagal o wybaczenie,prosil , zebym mu zaufala.Ze to juz skonczone.
Ale ja nie moge zapomniec,te mysli wracaja codziennie jak jakis senny koszmar.
Zawiodl mnie,zranil dogłebnie.Nie wiem jak z tym zyc?...

