Ja mojego męża również poznałam przez interent. Na początku podchodziłam do tego jak do niewinnego flirtu a tu nawet nie zdążyłam się obejrzeć a już jesteśmy 5 lat po ślubie i domu pod Warszawą szukamy.
Pokaż:
- chronologicznie
- drzewko
Sortuj:
- od najstarszych
- od najnowszych
Randkowanie przez internet (7)
Przeczytaj artykuł, którego dotyczy ten temat-
28.12.2011 (13:45)
-
29.12.2011 (12:05)Najgłupsza rzecz na świecie. Ludzie nie zdają sobie sprawy z konsekwencji siedzenia na tzw. czatach, sympatiach. Nie każdy siedzący tam jest człowiekiem uczciwym. Może się też okazać, że trafimy na kogoś kto nas dobrze zna. Wtedy wszystko co napisaliśmy pójdzie w świat. Nie koniecznie prawdziwe i to co chcielibyśmy ażeby inni o nas wiedzieli.
Internet jest anonimowy do momentu spotkania niewłaściwej osoby :(
Trzeba się zawsze dobrze zastanowić przed pierwszym kliknięciem...albo całkowicie zrezygnować z dobrodziejstwa internetu. Bez tego też można poznawać świat i ludzi :) -
02.01 (22:54)Nie szukałabym partnera w internecie..nie ma mowy !to jest pójście na "łątwiznę" jak nie ten, to inny...a gdzie jest odrobina zaangażowania i zrozumienia? nie ma ludzi idealnych...
-
04.01 (10:04)Mam przykre i "niesmaczne"doświadczenia z randkowaniem przez internet.Poznałam czterech facetów,którzy na swoich profilach prezentowali się super,a w realu----koszmar,koszmar!Jeden "posiadał"tytuł doktora nauk...,ale sadził niesamowite ortograficzne błędy i to nie była wcale dysortografia!Inny-nie miał domu,choć inżynierem był!Kolejny-chciał spędzić czyimś kosztem święta,a czwarty-z uporem maniaka-przedstawiał wyższość Krakowa nad Katowicami.Prymityw,fikcja,nuda!A aparycja?Boże!O higienie nie napiszę,bo będę miała mdłości.Ostrzegam,zrezygnujcie,szukajcie lepiej w realu.Pozdrawiam wszystkich poza TYMI CZTEREMA..
-
08.01 (13:11)A ja wam opowiem moją historię...Parę lat temu byłam studentką z 4-letnim bagażem doświadczeń toksycznego licealnego związku. Nie szukałam męża na już. Zalogowałam się do portalu randkowego i poznawałam różnych facetów. Rzeczywiście spotykałam się z totalnymi nieudacznikami albo ze zdradzającymi swoje żony. Przestałam te znajomości poważnie traktować bo rzeczywiście nie było nikogo ciekawego. Po jednym spotkaniu zazwyczaj zrywałam znajomość. Jednak poznałam tam też kogoś, kto tak zawrócił mi w głowie,że .......został moim mężem!!! Znamy się od 7 lat, od 2 lat jesteśmy szczęśliwym małżeństwem. Planujemy wybudować niedługo nasz własny domek. Nadal mocno się kochamy. Mamy ślicznego i kochanego synka(1,5 roku) i nie mogłam sobie wymarzyć lepszego życia. Znajomośc przez internet...wcześniej podchodziłam z dystansem a dla mnie to własnie ta znajomość przez internet zmieniła na lepsze moje życie i życie mojego mężulka;) Pamiętajcie, życie jest nieprzewidywalne:) Pozdrowienia dla Kaji
-
31.01 (08:59)ja swojego męza też poznałam przez internet. Jestesmy w trakcie rozwodu. To,że poznalismy się przez net nie jest dla mnie przyczynkiem do tego,ze nam nie wyszło. Poza tym, ze nawiazaliśmy pierwszy kontakt przez net, potem spotykaliśmy się w realu, jesteśmy z tego samego miasta. On po prostu okazał się psycholem, które stosował przemoc.
Wcześniej kilka razy poznawałam mężczyzna za pomocą netu. Tylko z dwoma się spotkałam. Obaj super. Jednak to nie było to, czego szukałam. Jeden i drugi nadawali by się na przyjaciół. Z żadnym już nie mam kontaktu. Z jednym, bo był w trakcie rozwodu, i jak mówił nie chciał mnie angażować w te sprawy. Sama się wycofałam z tej znajomości. Z drugim, bo...zakochał się we mnie, ale jak wcześniej mówiłam to nie było to...z mojej strony. Ale to najbardziej inteligentny mężczyzna jakiego dotąd spotkałam w swoim zyciu. -
02.04 (12:35)~GośćNajgłupsza rzecz na świecie. Ludzie nie zdają sobie sprawy z konsekwencji siedzenia na tzw. czatach, sympatiach. Nie każdy siedzący tam jest człowiekiem uczciwym. Może się też okazać, że trafimy na kogoś kto nas dobrze zna. Wtedy wszystko co napisaliśmy pójdzie w świat. Nie koniecznie prawdziwe i to co chcielibyśmy ażeby inni o nas wiedzieli.
Internet jest anonimowy do momentu spotkania niewłaściwej osoby :(
Trzeba się zawsze dobrze zastanowić przed pierwszym kliknięciem...albo całkowicie zrezygnować z dobrodziejstwa internetu. Bez tego też można poznawać świat i ludzi :)Nie zgadzam się z tym. Każdy z nas ma rozum i wie jak z niego korzystać. :) Można poznać kogoś kto nas zrani to jest ryzyko takie same jak w realu. Kłamać można na każdy sposób - ale kłamstwo ma krótkie "nogi". Ludzie którzy tak robią mają kompleksy i już. Nie można mierzyć wszystkich jedną miarką. Jak raz, dwa czy nawet trzy razy nam nie wyjdzie .... trzeba po prostu odpocząć i spróbować ponownie. Nikt nie mówił, że będzie łatwo ... :)
