a ja nie mam nic przeciw lepszy taki kontakt nisz się użalanie nad sobą że jest się samemu po to i tak nic nie pomorze a tu chociaż można być wysłuchać kogoś
Pokaż:
- chronologicznie
- drzewko
Sortuj:
- od najstarszych
- od najnowszych
Bliskość w sieci (18)
Przeczytaj artykuł, którego dotyczy ten temat-
24.06.2010 (06:56)
-
24.06.2010 (08:06)kochana pani psycholog ,nie uwzględniła ludzi którzy na codzień mają utrudniony kontakt z otoczeniem raczyła wziąść pod uwagę tylko karmiące młode matki - ach jakiż to modny temat, a gdzie reszta -kłopoty z :wymową ,słuchem, wzrokiem, itd,itp , internet dla takich osób jest najbezpieczniejszą formą kontaku nawt za cenę uzależnienia jest lepszy niż samotność w tłumie,pozdrawiam
-
24.06.2010 (08:51)
-
24.06.2010 (09:32)Pani Woydyllo czas juz na zasluzona emeryture!!!Pani rozne wypowiedzi sa skierowane na skupienie uwagi na sobie!!!!!!!!!!
-
24.06.2010 (14:54)Czesc NiemozliwiDoUsatysfakcjonowaniaWspolludzie!
Po pierwsze nie bylo miejsca na zaglebienie sie w temat, bo z tego bardzo latwo mozna by ulepic opasla ksiege. Ciekawe dla mnie, i napewno dla Pani Doktor, przypomnienie o ludziach ktorzy maja "kłopoty z :wymową ,słuchem, wzrokiem, itd,itp " zostalo pominiente nie z powodu ograniczenia Dr Wojdyllo...
Nie szukajcie minusow wszedzie na sile! Dla wlasnego dobra szukajcie pozytywow w czym sie da. Ja np niespodziewanie znalazlam informacje o tym, ze Pani Doktor rozpoczęła studia psychologiczne w wieku 45 lat, i fantastycznie sie poczulam. Dla tych szykujacych sie do ataku - mam 34 lata i 2 dyplomy w szufladzie + jestem szczesliwa rowniez w zyciu prywatnym (na wszystko pracuje kazdego dnia). Poprostu milo dowiedziec sie, ze ktos kto teoretycznie moglby zajmowac sie moja glowa sam ma w glowie fajnie poukladane. Pomyslcie, poszla na studia w wieku 45 lat! To sie nazywa SUKCES!
Bardzo bardzo napedzajace dla mnie!
Dobra, mozecie mnie teraz zaatakowac :) trzy czte RY !
-
24.06.2010 (14:57)
-
24.06.2010 (16:07)uważam ,ze internet jest w tej chwili podstawowym zródłem wielu cennych informacji i w dzisiejszych czasach nie ma już bez tego życia .Natomiast nie toleruje przesiadywania na czatach mężow i żon ,który w ten sposób szukają wirtualnych wrażeń i myślą, ze kobieta lub facet poznany przez klikanie jest lepszy (a) od żony ,męża z która się zyje na codzień i pokonuje trudności. Mężczyzna(kobieta) szukajacy tego typu flirtów nie zasługuje na zaufanie .Zdrada psychiczna jest też zdradą i moze nieraz bardziej zaboleć niz zdrada fizyczna.Niektórzy ludzie traktuja sieć jak zwykły fast food .
-
24.06.2010 (17:51)ja właśnie w ten sposób znalazłam wielu Przyjaciół... z zaskoczenia, na necie... nie widziałam ich nigdy... i to mi nie przeszkadza... są mi bardzo bliscy
-
24.06.2010 (18:03)
a ja w ten sposob niechcacy poznalam wspanialego faceta. Zadne z nas nie szukalo milosci w ten sposob swiadomie a znalezlismy mocny ciekawy rozesmiany zwiazek "w realu". Gdyby nie internet to prawdopodobnie bysmy sie nie spotkali, chyba ze to sprawa przeznaczenia ;)
-
24.06.2010 (20:23)internet jest fajny,tylko trzeba z niego z umiarem korzystac tak jak z innych "nalogów" typu komórka ,gry.
-
24.06.2010 (21:54)~Ka ja w ten sposob niechcacy poznalam wspanialego faceta. Zadne z nas nie szukalo milosci w ten sposob swiadomie a znalezlismy mocny ciekawy rozesmiany zwiazek "w realu". Gdyby nie internet to prawdopodobnie bysmy sie nie spotkali, chyba ze to sprawa przeznaczenia ;) Jesteś pewna że ten wspaniały facet nie jest czyimś partnerem
(lub osobą, która ma trudny moment w życiu/związku i i szuka ucieczki od problemów oraz radości życia codziennego??
Być może jesteś tylko dla kogoś tylko odskocznią od rzeczywistości...
i czy przypadkiem po próbie czasu on znów nie będzie szukał tego samego z kimś innym przypadkiem??
-
24.06.2010 (22:31)u mnie pierwszy raz zwiazek sie rozpadl przez czat ale wrocilismy do siebie po 3 latach teraz sie rozpadl przez to ze poznalam kogos w realu wiec mysle ze to nie internet psuje malzenstwa , poprostu sie nie uklada sie w domu i najlepiej zwalic to wina komputera !! to nie prawda, a dzieki internetowi poznajemy przyjaciol.
-
25.06.2010 (01:52)Zwykłe forum na jakiś temat to rozumię ale forum gdzie się kogoś ma poznac albo juz umawiac to dla mnie nie zabardzo.Przyznam że znam ludzi którzy na codień nie mają zupełnie problemów z kontaktami z ludźmi nawiązywaniem kontaktów ,nie są nieśmiali , nie są brzydcy a jednak umawiają się przez neta, tak że na tej podstawie daleko mi do stwierdzenia że tylko takie sierotki siedzą na czacie i zaczepiaja , jednak to chyba nie dla mnie bo polegam na zaskoczeniu i na pierwszym wrażeniu człowieka
-
25.06.2010 (07:47)własnie, a może w ten sposób zniszczyłas jakiejs kobiecie życie , może odebrałas komus męza ,chłopaka- zastanawiałas się nad tym.Może ktoś przez Ciebie płakał kiedy ty rozmawiałas z tym poznanym w wirtualnym świecie mężczyzną.
-
07.07.2010 (10:57)Ja też poznałam super chłopaka na "zwykłym czacie towarzyskim" :) on był wolny ja też. Wspólne zainteresowania, pasje.. i w tym roku się pobieramy :) Internet w dzisiejszych czas to normalne miejsce spotkań. Jeśli się korzysta z głową na karku to jest bezpieczniej niż w dyskotece czy innym podobnym miejscu. Na psychola można trafić nawet w bibliotece szkolnej.
-
13.07.2010 (19:20)~kasiawłasnie, a może w ten sposób zniszczyłas jakiejs kobiecie życie , może odebrałas komus męza ,chłopaka- zastanawiałas się nad tym.Może ktoś przez Ciebie płakał kiedy ty rozmawiałas z tym poznanym w wirtualnym świecie mężczyzną.jak w taki sposob myslisz to nawet jakby go spotkala w muzeum sytuacja bylaby ta sama ktos by plakal takze nie przesadzaj
-
19.08.2010 (08:18)Jestem bardzo ciekawa czy takie znajomości są bezpieczne? przynajmniej na początku? Czytałam ostatnio książkę pt. "Żona godna zaufania"(romans) Roberta Goolricka, w której tego typu związek z ogłoszenia nie zapowiadał nic dobrego. A w życiu realnym nie ma żadnej niepewności? Ja bym się obawiała spotykać z nieznajomym
-
13.09.2010 (11:27)do kaji -
dlaczego obawiac sie spotykac z nieznajomym ? a realny swiat? zanim poznasz on caly czas jest nieznajomym prawda? w virtualnym swiecie jest dokladnie tak samo,jesli jestes madra,analityczna i masz wyczucie intuicyjne,uzyj go nieznajomy tak samo obawia sie rozczarowania - czasami w sieci poznajemy osobe konkretna mamy wiecej swobody w wyrazaniu uczuc, co nas gryzie a co rozsmiesza,tylko mimo wszystko kiedy juz poznamy NIEZNAJOMEGO lepiej zawsze trzeba dazyc do spotkania w realnym swiecie i pobyc z soba by miec pewnosc - coz bedac razem nawet 5 lat nigdy nie mamy pewnosci czy sie rozejdziemy .. ale napewno virtual czy real nie sa wyznacznikiem ze wszystko bedzie cacy .. bawmy sie ale uzywajmy rozumu nie mozna wierzyc na slepo ani w sieci ale i tez nie w realu prawda? nieznajomy czy to w sieci czy w rzeczywistym zyciu zawsze bedzie nieznajomym poki go nie poznamy do glebi pamietajac iz bliskosc emocjonalna i bliskosc virtualna musi byc skomsumowana w realnym swiecie ! to zasada dobrego smaku i przyszlosci naszej ....... pozdrawiam serdecznie
