Jakimi jesteście singielkami? (9)
-
27.11.2009 (13:34)
2
Czy jesteście same ponieważ w swoim życiu ciągle do czegoś dążycie, jesteście w ciągłym ruchu i nie macie czasu na związki?
Czy może ciągle poszukujecie tego jedynego i poszukiwania spełzają na niczym?
-
18.01.2010 (09:33)
A Ty?
Ja jestem z kimś, ale uważam się za singielkę, bo to obcokrajowiec i nie mamy szans na przyszłość. No niestety mieszkam z rodzicami.
Ale odkąd pamiętam, nigdy nie mogłam sobie wyobrazić, że będę z kimś, zwłaszcza dlatego, że nie chciałam mieć dzieci.
Ale po latach myślę trochę inaczej. Nie jest fajnie być samą.
-
09.02.2010 (17:30)
Cóż !ja jestem raczej wolną z odzysku tak to ładnie się nazywa.Ale rzeczywiście wiele rzeczy można robić samemu,ale bycie samą jest bardzo trudne.Ja mam córkę ale ona też z czasem wyfrunie z domu.
-
16.03.2010 (17:56)
Nie jestem singielką z wyboru.Jak czytam o młodym wspaniałym związku,widzę nasz sprzed lat.Mama zawsze mi mówiła stawiaj na siebie,bądź niezależna w związku. Ale ja po studiach postwiłam na męża jego karierę i mimo że pracowałam na dwóch etatach to po latach mój kochany zakochał się w dużo młodszej. Ludzie się zmieniają. Nic nie jest dane na zawsze.Źle jest samemu,ale jak się miało faceta którego się kochało,to trudno nawet po latach znaleźć tego jedynego mimo że nigdy nie czułam się "Kopciuchem".
-
14.04.2010 (16:52)
Ja jestem singielka, bo w zyciu darze do czegos wiecej.
Moze to egoizm? Patrzac na ciagle rozpadajace sie zwiazki staram sie zainwestowac czas, uczucia i pieniadze w kogos dla mnie naprawde waznego...w siebie. Podrozuje, doksztalcam sie, realizuje swoje marzenia...uprawiam sporty i ucze sie jezykow...
Nie planuje samotnej przyszlosci...moze nawet bede chciala kiedys zalozyc rodzine.
Jedyny moj...? Moim zdaniem gdzies tam jest! Wole cos robic ze swoim zyciem Nim on sie w nim nie pojawil. Niz czekac-nic-nie-robiac, szukac..lub na sile prowadzic zwiazki bez przyszlosci...Pozdrawiam,JF
-
22.02.2011 (15:24)
4
jestem ruchliwą i niezależna singielka, a w rzeczywistości ciagle czekam na księcia z bajki i cięzko mi sie do czegos zmobilizować...to mnie wkurza we mnie nie chce taka być...wolalabym byc tak aktywna jak jelly fish...
związek na pewno nie był i nie będzie dla mnie wszystkim, ale to on wlaśnie dodaje mi pałera żeby robić coś ze sobą...powinno byc odwrotnie..strasznie mnie to frustruje...://///
-
30.01 (13:16)
88
A ja jestem singlem! i dobrze mi z tym. -wmawiam to sobie non-stop.
a szczerze to... praca, studia, i mój charakter... niby miły, troszeczkę w stylu hausa, mam dobre poczucie humoru, nie narzekam na chmurę na niebie... ale jednak... sam. nie wiem dlaczego.
Może tak ma być :)
-
27.03 (15:58)
-
14.05 (12:12)
ja zawsze nie czekałam na księcia, po prostu żyłam :) Czy miłość jest fajna? tak i każdy chiałby ja mieć :) ale miałam czas kiedy panowie dali mi się we znaki tak że wolałam być zdecydowanie sama niż się z jakimkolwiek użerać. Byłam, jestem i będę niezależna, chcę do czegoś dojść, rozwijać sie i robić to co lubie. Mam fajna prac ę, pasję, rodzinę i przyajciół - nie czuje się samotna, miewam chwile kiedy odczuwam samotnośc w sercu ale szybko zajmuje się czymś i mi przechodzi :)