buty...boskie
Pokaż:
- chronologicznie
- drzewko
Sortuj:
- od najstarszych
- od najnowszych
Butotwórca (10)
Przeczytaj artykuł, którego dotyczy ten temat-
27.12.2011 (07:35)
-
04.01 (11:53)Zastanawiam się, jaki procent kobiet noszących i podziwiających buty na wysokim obcasie, umie w nich chodzić. Z własnych obserwacji stawiam tezę, że poniżej 2%. Tego po prostu trzeba się nauczyć! Która z Was to zrobiła? Która w ogóle wie, o co chodzi?
-
06.01 (18:13)
-
08.01 (18:29)Ja chodzę wyłącznie w szpilkach/platformach, to kwestia przyzwyczajenia. Mogę w nich wystartować w maratonie - nie raz biegłam na autobus itp. ;))) Po prostu w pewnym momencie (wieku) kobieta powinna postanowić, czy chce być elegancką kobietą z klasą, czy babą z siatami w butach "na płaskim" czy tzw. "kaczuszkach". Ja wybrałam szpilki i od lat nie mam innych (to znaczy niskich) w swojej kolekcji. W zależności od mody: szpilki z czubem, szpilki na platformie - to co się akurat nosi, ale zawsze szpila. Jeśli ktoś chodzi na co dzień na płaskim, a w szafie trzyma jedną parę szpilek na specjalną okazję to gwarantuję, że prędzej wyjdą z mody, niż się zużyją - po prostu takie kobiety nie potrafią się w nich poruszać :) P.S. Czarne z koronką i brązowe ze zdjęć - SUPER! Reszta - kicha.
-
10.01 (21:49)Popieram butomankę :-) Nie potrafię chodzić w płaskim obuwiu, zawsze się potykam. A but na obcasie to klasa sama w sobie ale koniecznie dobrego gatunku, dobrze wyprofilowany i można od rana do nocy biegać a nogi nie bolą!
-
11.01 (10:25)~butomankaJa chodzę wyłącznie w szpilkach/platformach, to kwestia przyzwyczajenia. Mogę w nich wystartować w maratonie - nie raz biegłam na autobus itp. ;))) Po prostu w pewnym momencie (wieku) kobieta powinna postanowić, czy chce być elegancką kobietą z klasą, czy babą z siatami w butach "na płaskim" czy tzw. "kaczuszkach". Ja wybrałam szpilki i od lat nie mam innych (to znaczy niskich) w swojej kolekcji. W zależności od mody: szpilki z czubem, szpilki na platformie - to co się akurat nosi, ale zawsze szpila. Jeśli ktoś chodzi na co dzień na płaskim, a w szafie trzyma jedną parę szpilek na specjalną okazję to gwarantuję, że prędzej wyjdą z mody, niż się zużyją - po prostu takie kobiety nie potrafią się w nich poruszać :) P.S. Czarne z koronką i brązowe ze zdjęć - SUPER! Reszta - kicha.
No cóż...zała twoja inteligencja i w butach...i klasy też nie masz...kobieta z klasa nigdy nie wyraża się z pogardą o innych.... -
13.01 (12:03)~mężczyznaZastanawiam się, jaki procent kobiet noszących i podziwiających buty na wysokim obcasie, umie w nich chodzić. Z własnych obserwacji stawiam tezę, że poniżej 2%. Tego po prostu trzeba się nauczyć! Która z Was to zrobiła? Która w ogóle wie, o co chodzi?Ja wiem:)) Wcale nie trzeba się uczyć chodzić w szpilkach, ale prawdą jest, że dużo dziewczyn czy kobiet nie umie, a chodzi. Z taką umiejętnością człowiek się rodzi. Ja sobie świetnie radziłam, moja młodsza córka też, a już starsza nie. Nie wiem od czego to zależy.
-
16.01 (12:51)~ddNo cóż...zała twoja inteligencja i w butach...i klasy też nie masz...kobieta z klasa nigdy nie wyraża się z pogardą o innych....Skoro zabolała Cię moja wypowiedź na tyle, że musiałaś napisać coś co Twoim zdaniem mnie "ubodzie" to znaczy, że należysz do kobiet typu "rozgoryczona matka-Polka" (tzn. kobieta niezadowolona z życia i roli jaką w nim pełni) i nie radzisz sobie na wysokich obcasach :) Poza tym nie umiesz czytać ze zrozumieniem i wyciągać wniosków z przeczytanego tekstu... Moim założeniem było zmobilizowanie kobiet do wysiłku i zainwestowania w siebie, bo buty i fryzura są podstawą dobrego wyglądu, a szpilki zawsze wyglądają bardzie elegancko niż płaskie, męskie ciapciaki. Założę się, że z przysłowiową babą z siatami w butach "na płaskim" utożsamia się bardzo mały procent kobiet - są to kobiety sfrustrowane, mające pretensje do całego świata, że nie docenia się ich codziennych starań w opiece nad rodziną i nie wychwala za byle co, podczas kiedy pretensje powinny mieć przede wszystkim do swoich mężów i dzieci. To, że nie masz czasu o siebie zadbać jest winą pośrednio Twojej rodziny, która Ci nie pomaga, męża który nie docenia i nie dowartościowuje. Kobieta dowartościowana, nawet na płaskim obcasie nie będzie utożsamiać się z babą z siatami, ale stwierdzi, że woli inny styl, bardziej sportowy etc. Z mojej strony nie było pogardy, ale lekka ironia (to różnica!) skierowana do konkretnego modelu kobiety w iście PRL-owskim gatunku (myślałam, że już wyginęły, ale okazuje się, że nie), natomiast Ty "kąsasz" pokazując swoją pseudo-inteligencję :) Mimo wszystko pozdrawiam i na poprawę nastroju polecam zafundowanie sobie wystrzałowych szpilek - mąż się ucieszy :)))
P.S. Do kobiet nie potrafiących chodzić w szpilkach:
Jeśli chcesz chodzić na wysokim obcasie i poruszać się z gracją, a nie jak marynarz, który wyszedł na ląd po długim rejsie to schowaj wszystkie płaskie buty i ubieraj wyłącznie szpilki. Nawet jeśli na początku czujesz, że nie dasz rady - nie zrażaj się, po czasie się przyzwyczaisz i zaczniesz kupować coraz wyższe buty. Po latach chodzenie na wysokim nie będziesz potrafiła już chodzić na niskim :) -
07.02 (12:24)
-
09.02 (12:05)

