ŚWIETNA AKCJA.TO CHYBA CÓRKA TEJ SPRZED NASTU LAT; bo zupa była zasłona????
Pokaż:
- chronologicznie
- drzewko
Sortuj:
- od najstarszych
- od najnowszych
Akcja społeczna "Bije tylko słaby" (31)
Przeczytaj artykuł, którego dotyczy ten temat-
29.01 (19:35)
-
30.01 (01:44)Niestety można skończyc najlepsze szkoły, być fachowcem w jakiejś dziedzinie,ale jeśli jest się tchórzem to nim będzie się zawsze.Mieliśmy znajomego ,który spalał się w pracy,nie był doceniany, więc przychodził do żony i na niej się wyżywał.Ta pożalila się mojej żonie , nie utrzymuję z nim żadnych kontaktów.Brzydzę się takimi chłopkami.Ostatnio dowiedzieliśmy się,że miał paraliż i nie ma mu kto pomóc, a żona dawno uciekła.
-
30.01 (09:20)kobiety jak zwykle, na faceta zwalac, najlepiej widzicie bledy mezczyzn a juz na swoje nie spojrzycie
-
30.01 (11:11)~jaceknottskobiety jak zwykle, na faceta zwalac, najlepiej widzicie bledy mezczyzn a juz na swoje nie spojrzycie
ale my Jacku nie piętnujemy facetów, ino tylko tych, którzy bijom. nie wszyscy jednakoż bijom. my ino tych bijoncych bedziem korać. i bedziem korać, nie ma tu zmiłuj!!! -
30.01 (16:40)A co z kobietami bijacymi mezczyzn (palka, kijem- bo przeciez reka to za slabo)? Bije tylko slaby- to kobieta jesz przeciez slaba, czyz nie?
Mezczyzna- nie moze sie nawet obronic- bo przeciez wtedy "jest agresywny" Bo przeciez- czy mezczyzna moze wogole byc bity? No co ty, ty, taki silny? No co ty, baba cie bije? Niestety, rzeczywistosc czesto wyglada inaczej.
Przed sadem- to kobieta zawsze jest ofiara. Nie pomagaja zadne dowody, zadne obdukcje lekarskie ("pewnie sie pobil z kolegami"). Nie wierze w bite zony "biznesmenow", "lekarzy". Moze- 30- 40 lat temu, ale nie dzisiaj. Dzisiaj jesli kobieta powie przed sadem ze mezczyzna ja bil (dodaje jeszcze ze molestuje dzieci) - sad z reguly (nie chce uzywac slowa zawsze, chociaz w tej sytuacji jest bardziej adekwatne) - przyznaje jej racje. Brak dowodow? brak obdukcji lekarskiej? - "wstydzila sie", "syndrom ofiary". I bezsilnosc. Bezsilnosc.
"Przemoc karmi się przewagą jednej strony nad drugą. Bezbłędnie wyczuwa słabość, powoli zawłaszcza cudze terytorium."
Prawdziwe slowa. W momencie- gdy pojawia sie dzieci, gdy sa juz nieco starsze- maja 2-3 lata- kobieta zaczyna czuc swoja przewage. Wie ze jest bezkarna, ze moze wszystko. Ze zawsze - moze sie zemscic. Ze jesli ona nie zechce- ojciec nie zobaczy dzieci przez co najmniej najblizsze 15 lat- ze pozostaju mu miec tylko nadzieje, ze gdy dzieci dorosna zechca go poznac. Ze przez ten czas dzieci beda karmione historiami o "niedobrym ojcu ktory je zostawil".
-
30.01 (21:14)~PhionaA co z kobietami bijacymi mezczyzn (palka, kijem- bo przeciez reka to za slabo)? Bije tylko slaby- to kobieta jesz przeciez slaba, czyz nie?Mezczyzna- nie moze sie nawet obronic- bo przeciez wtedy "jest agresywny" Bo przeciez- czy mezczyzna moze wogole byc bity? No co ty, ty, taki silny? No co ty, baba cie bije? Niestety, rzeczywistosc czesto wyglada inaczej.Przed sadem- to kobieta zawsze jest ofiara. Nie pomagaja zadne dowody, zadne obdukcje lekarskie ("pewnie sie pobil z kolegami"). Nie wierze w bite zony "biznesmenow", "lekarzy". Moze- 30- 40 lat temu, ale nie dzisiaj. Dzisiaj jesli kobieta powie przed sadem ze mezczyzna ja bil (dodaje jeszcze ze molestuje dzieci) - sad z reguly (nie chce uzywac slowa zawsze, chociaz w tej sytuacji jest bardziej adekwatne) - przyznaje jej racje. Brak dowodow? brak obdukcji lekarskiej? - "wstydzila sie", "syndrom ofiary". I bezsilnosc. Bezsilnosc."Przemoc karmi się przewagą jednej strony nad drugą. Bezbłędnie wyczuwa słabość, powoli zawłaszcza cudze terytorium."Prawdziwe slowa. W momencie- gdy pojawia sie dzieci, gdy sa juz nieco starsze- maja 2-3 lata- kobieta zaczyna czuc swoja przewage. Wie ze jest bezkarna, ze moze wszystko. Ze zawsze - moze sie zemscic. Ze jesli ona nie zechce- ojciec nie zobaczy dzieci przez co najmniej najblizsze 15 lat- ze pozostaju mu miec tylko nadzieje, ze gdy dzieci dorosna zechca go poznac. Ze przez ten czas dzieci beda karmione historiami o "niedobrym ojcu ktory je zostawil".
a co? organa ścigania się odezwały po akcji??? -
31.01 (11:44)Dobrze, że pojawiła się taka akcja. Przeczytałam zarówno "Proces" M. Fiejdasz - Kaczyńskiej, jak i "Przewodnik po kobiecości" , gdzie na temat przemocy wobec kobiet wypowiadał się Piotr Mosak. Ze względu na wykonywany zawód, zajmuję się m.in. przemocą w rodzinach. Dokształcam się cały czas, ale tej wiedzy, zwłaszcza przekazywanej przez osoby dotknięte przemocą, nigdy nie jest za mało. Zabrzmi to niezręcznie, ale to dzięki (?) niej, szybciej mogę dostrzec sygnały mogące świadczyć o przemocy. Znęcanie się nad kobietą, dziećmi, a czasami nad mężczyzną jest niekiedy trudne do zauważenia, zwłaszcza jeżeli nie ma tego widocznych oznak i potwierdzenia w środowisku sąsiedzkim. Ofiary przemocy z różnych względów też nie zawsze potrafią zasygnalizować, że zachowanie partnerów zagraża ich życiu. Świadomość konieczności reagowania na agresję, brutalność, obelgi jest niezbędna - dla osób dotkniętych przemocą, dla sprawców (programy dla nich na razie, wg mnie, "kuleją"), świadków przemocy i dla innych osób czy instytucji, które są do tego powołane.
-
31.01 (18:31)wilkaDobrze, że pojawiła się taka akcja. Przeczytałam zarówno "Proces" M. Fiejdasz - Kaczyńskiej, jak i "Przewodnik po kobiecości" , gdzie na temat przemocy wobec kobiet wypowiadał się Piotr Mosak. Ze względu na wykonywany zawód, zajmuję się m.in. przemocą w rodzinach. Dokształcam się cały czas, ale tej wiedzy, zwłaszcza przekazywanej przez osoby dotknięte przemocą, nigdy nie jest za mało. Zabrzmi to niezręcznie, ale to dzięki (?) niej, szybciej mogę dostrzec sygnały mogące świadczyć o przemocy. Znęcanie się nad kobietą, dziećmi, a czasami nad mężczyzną jest niekiedy trudne do zauważenia, zwłaszcza jeżeli nie ma tego widocznych oznak i potwierdzenia w środowisku sąsiedzkim. Ofiary przemocy z różnych względów też nie zawsze potrafią zasygnalizować, że zachowanie partnerów zagraża ich życiu. Świadomość konieczności reagowania na agresję, brutalność, obelgi jest niezbędna - dla osób dotkniętych przemocą, dla sprawców (programy dla nich na razie, wg mnie, "kuleją"), świadków przemocy i dla innych osób czy instytucji, które są do tego powołane.
fajnie, że ekspert się wypowiedział. -
10.02 (02:09)I to jest właśnie HIPOKRYZJA!!! Nagle cała Polska przejmuje się śmiercią Madzi, ale gdy tysiące kobiet i dzieci za ścianą kazdego dnia krzyczy i błaga o pomoc to nikogo nie ma żeby chociaż na policje zadzwonił, a wierzcie mi, że takie matki małej Madzi wywodzą sie z takiego środowiska, dopiero jak ktoś kogoś zabije to wtedy są znicze i licz w internecie, ale jak ktoś żyje i prosi o pomoc to najlepiej powiedzieć że" nie wtrącam się w sprawy rodzinne".
-
10.02 (21:08)mam 38 lat,dwoje dzieci w wieku szkolnym,małe.mąż pracuje za granicą ,w domu jest gosciem co 3mce.ja nie pracuję,prowdzę domi zajmuję sie wszystkim. rodziny nie mam ,jego rodzina kontaktuje sie jak jest on. praktycznie z nim. nie mam znajomych,nikogo. moje zycie to dom 24/h,rozmowa z panią w sklepie,czasami z kiś w skzole dzieci.
nic mi nie wolno.mam siedziec w domu,sprzątac ,gotować bo jak nie to....wiesz co bedzie ,chyba nie musze ci przypominać.wiem,,to ponizanie,straszenie,wyliczanie pieniędzy.ni mogę sobie nic kupic,jedynie wetdy kiedy go nie ma ale to też mam odliczane pieniądze.
nie mam kontaktu z nikim,nigdzie nie chodzimy,nie ma kawairni,kina ,wyjscia gdziekolwiek.wiem,ze nikt tak nie zyje,wiem, eludzie sie spotykają ,wychodzą potanczyć.
on stwierzdił,ze latac mogłam jak byłam panną a nie teraz,ze to mój chory wymysł,ż enikt nie wychodzi ,ze ludzie nie jeżdża za granicę.
stac nas ale mi nic nie wolno.wszystko co powiem to głupoty,z ewydaję jego pieniadze,..jestem bardzo zmęczona.kiedys byłam zadbana.teraz uciekam od ludzi,boje się ich.
kopnął mnie gdy corka miała 3mce,ten stan trwa 12 lat.
wiem,ze jestem skonczona,wiem.musiałam napisac bo kupiłam Panią i przeczytałam jednym tchem artykul.wiem też ,ze nie mam siły. -
19.02 (18:28)mikladamam 38 lat,dwoje dzieci w wieku szkolnym,małe.mąż pracuje za granicą ,w domu jest gosciem co 3mce.ja nie pracuję,prowdzę domi zajmuję sie wszystkim. rodziny nie mam ,jego rodzina kontaktuje sie jak jest on. praktycznie z nim. nie mam znajomych,nikogo. moje zycie to dom 24/h,rozmowa z panią w sklepie,czasami z kiś w skzole dzieci.
nic mi nie wolno.mam siedziec w domu,sprzątac ,gotować bo jak nie to....wiesz co bedzie ,chyba nie musze ci przypominać.wiem,,to ponizanie,straszenie,wyliczanie pieniędzy.ni mogę sobie nic kupic,jedynie wetdy kiedy go nie ma ale to też mam odliczane pieniądze.
nie mam kontaktu z nikim,nigdzie nie chodzimy,nie ma kawairni,kina ,wyjscia gdziekolwiek.wiem,ze nikt tak nie zyje,wiem, eludzie sie spotykają ,wychodzą potanczyć.
on stwierzdił,ze latac mogłam jak byłam panną a nie teraz,ze to mój chory wymysł,ż enikt nie wychodzi ,ze ludzie nie jeżdża za granicę.
stac nas ale mi nic nie wolno.wszystko co powiem to głupoty,z ewydaję jego pieniadze,..jestem bardzo zmęczona.kiedys byłam zadbana.teraz uciekam od ludzi,boje się ich.
kopnął mnie gdy corka miała 3mce,ten stan trwa 12 lat.
wiem,ze jestem skonczona,wiem.musiałam napisac bo kupiłam Panią i przeczytałam jednym tchem artykul.wiem też ,ze nie mam siły.
Na gazetę masz i na internet też. Nie miaucz, że ci źle. Inne kobiety mają gorzej...
