Było ,by pięknie gdyby chodz 1 sposób bycia mądrym rodzicem się w moim rodzinnym domu spełnił...
Reklama
Pokaż:
- chronologicznie
- drzewko
Sortuj:
- od najstarszych
- od najnowszych
Wychowanie: bezstresowe czy tradycyjne? (6)
Przeczytaj artykuł, którego dotyczy ten temat-
02.10.2011 (10:23)~Tak
-
02.10.2011 (10:45)~zuzanna~TakByło ,by pięknie gdyby chodz 1 sposób bycia mądrym rodzicem się w moim rodzinnym domu spełnił...
Byłoby jeszcze piękniej gdybyś przyswoiła sobie zasady pisowni polskiej -
02.10.2011 (11:24)~dejareckiPupa nie szklanka i nie peknie, jak dziecko przesadza trzeba je szybko sprowadzic na ziemie,czaem szlaban nie wystarcza. Dziecko musi znac granice w kazdej z dziedzin zycia bo inaczej czeka nas samozniszczenie. Wychowanie bezstresowe szkodzi, jak ma sobie radzic to dziecko ze stresem skoro go nie doswiadczy? To podobie jak z odpornoscia, jak nie ma kontaktu z mikrobami to jak ma zdobyc przeciwciala? nie kupimy tego w sieci.Stare metody sprawdzone na setkach pokolen przyniosly dobre rezultaty a to co nowe nie zawsze idzie w parze z tym co dobre. Oczywiscie rodzice nie moge zwalac obowiazku wychowania na szkoly bo to sa ICH dzieci a nie szkoly, rozmowy, spedzanie czasu i pomoc w nauce, ksiazka i ....ksiazka a nie tylko siec.
-
02.10.2011 (11:42)~OjciecZdecydowanie tradycyjne.Kto miłuje swego syna będzie używać rózgi by w końcu mógł się nim cieszyć.Księga Mądrości .Prawdę starą jak świat lewackie półgłówki zakwestionowali ,z kary cielesnej zrobili agresję no i mamy hordy zdziczałych kiboli,którzy w kilka minut potrafią zdemolować połowę miasta, mamy zdziczenie w szkołach ,w których uczeń w IV kl.podstawówki połamie przybory szkolne i rzuca odłamkami w kolegów z ostatniej ławki.Na próby walki z taki zachowaniem jegomość za kilka dni przynosi zaświadczenie i dysfunkcji i dalej robi co chce.Bez kary i wiary rośnie nam dzicz,która nas w starości nie poszanuje.
-
02.10.2011 (15:45)~twarda kobietaW wychowaniu nie należy popadać ze skrajności w skrajność. Najlepiej jest wszystko wypośrodkować. Z dzieckiem trzeba 0d samego początku rozmawiać, nie zakazywać, ale tłumaczyć (nie pouczać). Nie należy dziecku mówić: daj mi spokój, nie zawracaj mi teraz głowy, musisz cały czas gadać?, bo inaczej traci się zaufanie dziecka. No i nie rozpuszczać dzieci (oczywiście nie mówię też żeby wszystkiego dziecku odmawiać). Dzieci się zachowują tak jak wyniosą wszystko z domu.
-
02.10.2011 (15:58)~twarda kobietaZakazy niestety niczego nie dają. Wiem to po moich znajomych. Oczywiście klaps (w uzasadnionych) przypadkach nikomu jeszcze nie zaszkodził. Dziecku należy wyznaczać pewne granice i tłumaczyć je.
-
Wasze komentarze (57)
-
Staramy się o dziecko (1)
-
Ciąża i poród (2)
-
Zdrowie i pielęgnacja (0)
-
Poradnik młodej mamy (2)
-
Wychowanie (2)
-
Moda ciążowa (1)
-
Twoja pociecha (1)
