Doskonały artykuł! Gratuluje i... dziękuje. Jestem obecnie na półmetku mojej ciąży i już myślałam, ze w swoich poglądach jestem kompletnie odosobniona. Czytałam i z każdym akapitem miałam wrażenie, ze ktoś czyta w moich myślach. Mimo, iż moja ciąża była planowana, nigdy nie zamierzałam poświecić życia pieluchom ani zamieniać siebie-dotychczas na siebie-matkę. Nie widzę powodu, dla którego te dwie osobowości muszą się wykluczać. Tez nie zamierzam się poddać, a ten artykuł utwierdził mnie w tym przekonaniu i dodał sił. Będę taką matką, jaką JA uznam za stosowne i nikt nie przerobi mnie na stereotypową matkę-polkę, umęczoną, ubabraną kaszką, żyjącą rytmem dzieci i z tęsknotą rozpamiętującą o swoich marzeniach i życiu "przed"!