~NinaKobieto, zastanów się co Ty piszesz, biologia nie wybiera, przecież to biologia zdecydowała, żeTwój syn chce byc kobietą a nie on sam, bo ma takie widzimisię, żadne wychowanie Twoje nie miało na ten aspekt żadnego wpływu, taki się urodził po prostu,dojrzał i się samookreślił, że czuje się kobietą. fajnie, ze jest na tyle dojrzały, że wie czego chce i nie waha się tego zrobic, a nie udaje do końca życia faceta, którym nie jest, nie był i nigdy nie będzie. Opanuj się mobieto i zastanów się nad swoim komentarzem....Boże, ale ludzie są czasami ograniczeni. Tylko się na niego kobieto nie obraź przypadkiem...takiego go Pan Bóg stworzył i taki jest, ciesz się, ze się ujawnił i nareszcie będzie szczęśliwym człowiekiem, a czy facet czy babka, jaka to różnica...~JAByłam matką silną i same dzieci ( syn i córka) powtarzały, że wychowałam ich dobrze. Są kochanymi dziećmi, ale syn 03.01.2011 r. powiedział, że czuje się kobietą i chce zmienić płeć. Świat zawalił się i już nie wstał. Pani Ewo, to co Pani uczy, ja tak wychowywałam i co??? Teoria, teoria a praktyka to rzeczywistość i życie.ja natomiast w przeszlosci czulam sie mezczyzna, doszlo do tego ze wyobrazalam siebie z penisem, bylo tak do ok. 27 roku zycia, przeszlo gdy poznalam kogos kto sprawil ze poczulam sie jak prawdziwa kobieta i tak juz mi zostalo! co do identyfikacji plci, czy syn wychowywal sie bez ojca, czy z ojcem draniem? syna do psychologa nalezaloby wyslac. znam jedna kobiete, ktora urodzila sie chlopcem po czym zmienila plec, szczescia jej to nie dalo, pracowala jako eskort i dziewczyna na telefon, rowniez prostytutka, partenerow seksualnych miala tylu ze zliczyc trudno, narkotyki i w koncu alkoholizm. Tyle jej to bycie kobieta pomoglo. miala ojca drania ktorego nienawidzila, stad pewnie niechec do identyfikowania sie z mezczyznami, dlatego moim zdaniem terapia psychologiczna a nie zmiana plci! moja znajoma nadal szczesliwa nie jest i chleje z tego powodu na potege staczajac sie coraz nizej.