pierwsza
Pokaż:
- chronologicznie
- drzewko
Sortuj:
- od najstarszych
- od najnowszych
Jak mądrze wychować syna? (48)
Przeczytaj artykuł, którego dotyczy ten temat-
03.11.2011 (17:46)
-
03.11.2011 (18:18)Czy to normalne że mój syn dużo bardziej woli tatę niż mnie? na widok taty sie cieszy, z tatą bawi się w dzwigi, tatę słucha a mama nie jest taka fajna
-
03.11.2011 (18:19)
-
03.11.2011 (18:45)
-
03.11.2011 (18:47)Przez dzieci marnuję się najlepsze lata życia, ciągle trzeba się nimi zajmować zero czasu na jakąkolwiek rozrywkę, jak jesteś zwykłą rośliną która lubi robić ciągle to samo to dzieci jak najbardziej wskazana ale jeśli chcesz pożyć na najwyższych obrotach to odradzam.
-
03.11.2011 (18:52)
-
03.11.2011 (19:04)Rodzice sa fajni pod warunkiem ze nie sa za mlodzi na rodzicow.Szczegolnie dotyczy to mlodych ,nieodpowiedzialnych mezczyzn.Bylam sama juz w okresie ciazy.Moj maz moj rowiesnik mial fiu-bzdziu w glowie.Wieczory spedzal przy wodce lub na delegacjach i tez w towarzystwie.Tak samo bylo gdy urodzilam mu syna.Ciagle wyczekiwalam na pana i wladce az raczy wrocic i czy wroci tego samego dnia.Czas lecial,nie mialam w nikim oparcia a syn ogladal sytuacje ze matka czesto placze.Niszczesliwa kobieta nie moze dac dziecku dobrego wychowania.dzis syn ma 40 lat.Nie umie ulozyc sobie zycia.Na zasadzie co zbuduje to zepsuje.Ma za soba dwa malzenstwa i placi alimenty na swojego syna.Ciagle ma pretensje jakies do ojca ,choc ten jest w chwili obecnej czlowiekiem bez skazy i jestesmy malzenstwem ponad 44 lata.Syn jest skryty i zachowuje sie jak obcy.Nie umie sie otworzyc na rodzicow i czasem nawet cos sklamie,czesto sie gniewa ,nie umie dbac o swoje dobra.itd.
-
03.11.2011 (19:07)~matka polkamam 3 synów... czeka mnie długa i ciężka droga
Pocieszę Cię, ja też mam trzech synów ;DDDD i fakt, ciężko poskromić chłopców, szczególnie tak żywotnych jak moi...... -
03.11.2011 (19:11)wlasciwie wychowany syn musi miec ojca i matke bo dziecko nie jest wlasnoscia rodzicow i tylko pelna rodzina moze zapewnic prawidlowy rozwoj...te chore rady feministek doprowadzaja glupie kobiety do jeszce wiekszej rozpaczy....
-
03.11.2011 (19:27)to prawda. Moja matka była i jest wyjątkowo strachliwą kobietą, czarnowidzem przewidującą tyko klęski, skrajną pesymistką. Wychowywałem się w takiej atmosferze i do tego praktycznie bez ojca. Stale się przyłapuję na podobnym myśleniu, nieraz mnie to paraliżuje, pozbawia chęci do działania, utrudnia zdrowe relacje z ludźmi. Mam tego świadomość, walczę z tym ale nieraz myślę do czego mógłbym w życiu dojść bez tego balastu, ile razy nie podjąłem wyzwań , nie zmieniłem pracy, nie wyemigrowałem,nie zdecydowałem się na związek z świetną kobietą, jednym słowem nie zaryzykowałem kiedy to ryzyko było właściwie minimalne....
Ale cóż, mogło być i gorzej...
było właściwie minimalne
-
03.11.2011 (19:31)~Mama 4-latkaCzy to normalne że mój syn dużo bardziej woli tatę niż mnie? na widok taty sie cieszy, z tatą bawi się w dzwigi, tatę słucha a mama nie jest taka fajnaNo niestety tak jest. Nie jestem z ojcem mojego 4-latka, a i tak woli bawić się z tatą i co najbardziej boli mówi że ""bardziej kocha tatę i Agę(żona ex)" a widzi go tylko kilka razy w roku, bo tamten mieszka w anglii. I woli ich bo oni się z nim tylko bawią a niczego nie uczą i dają zakazów. Teraz mam nowego partnera i z nim dziecko dziewczynkę i też tak jest, że mama przytula a tata sie bawi z obydwojgiem. Po prostu tak jest i nie ma rady.
-
03.11.2011 (19:31)~mrmixPrzez dzieci marnuję się najlepsze lata życia, ciągle trzeba się nimi zajmować zero czasu na jakąkolwiek rozrywkę, jak jesteś zwykłą rośliną która lubi robić ciągle to samo to dzieci jak najbardziej wskazana ale jeśli chcesz pożyć na najwyższych obrotach to odradzam.Jeżeli chce się żyć jako egoista i umrzeć w samotności polecam brak dzieci.
-
03.11.2011 (19:33)Jak?
Razem z mężem. A nie na własną rękę, bo na pewno się go skrzywi, niezależnie od tego kim by się nie było. -
03.11.2011 (19:51)Byłam matką silną i same dzieci ( syn i córka) powtarzały, że wychowałam ich dobrze. Są kochanymi dziećmi, ale syn 03.01.2011 r. powiedział, że czuje się kobietą i chce zmienić płeć. Świat zawalił się i już nie wstał. Pani Ewo, to co Pani uczy, ja tak wychowywałam i co??? Teoria, teoria a praktyka to rzeczywistość i życie.
-
03.11.2011 (20:15)~healerto prawda. Moja matka była i jest wyjątkowo strachliwą kobietą, czarnowidzem przewidującą tyko klęski, skrajną pesymistką. Wychowywałem się w takiej atmosferze i do tego praktycznie bez ojca. Stale się przyłapuję na podobnym myśleniu, nieraz mnie to paraliżuje, pozbawia chęci do działania, utrudnia zdrowe relacje z ludźmi. Mam tego świadomość, walczę z tym ale nieraz myślę do czego mógłbym w życiu dojść bez tego balastu, ile razy nie podjąłem wyzwań , nie zmieniłem pracy, nie wyemigrowałem,nie zdecydowałem się na związek z świetną kobietą, jednym słowem nie zaryzykowałem kiedy to ryzyko było właściwie minimalne....
Ale cóż, mogło być i gorzej...
było właściwie minimalne Mam to samo stary, to samo.
-
03.11.2011 (20:24)bez mądrego i opiekuńczego ojca syn nigdy nie wyrośnie na wartościowego mężczyznę, wy kobiety uwielbiacie przypisywać sobie wszystkie pozytywne wartości. niestety życie pokazuje że zawsze jest 50/50. Zadaniem ojca jest również wychowanie syna - to najważniejsza rola w jego życiu.
-
03.11.2011 (20:39)~JAByłam matką silną i same dzieci ( syn i córka) powtarzały, że wychowałam ich dobrze. Są kochanymi dziećmi, ale syn 03.01.2011 r. powiedział, że czuje się kobietą i chce zmienić płeć. Świat zawalił się i już nie wstał. Pani Ewo, to co Pani uczy, ja tak wychowywałam i co??? Teoria, teoria a praktyka to rzeczywistość i życie.po prostu nie odrzucaj go
-
03.11.2011 (20:39)To jak wychowałaś syna nie ma tu nic do rzeczy. On czuje, że jest kobietą i koniec kropka. Pozwól mu być kobietą jeśli to jego prawdziwe ja... Bądź dobrą matką i w tej trudnej sytuacji. /oczywiście zakładam, że Twój syn jest dojrzały na tyle by być pewnym swojej decyzji/
Powodzenia!
~JAByłam matką silną i same dzieci ( syn i córka) powtarzały, że wychowałam ich dobrze. Są kochanymi dziećmi, ale syn 03.01.2011 r. powiedział, że czuje się kobietą i chce zmienić płeć. Świat zawalił się i już nie wstał. Pani Ewo, to co Pani uczy, ja tak wychowywałam i co??? Teoria, teoria a praktyka to rzeczywistość i życie. -
03.11.2011 (20:47)~JAByłam matką silną i same dzieci ( syn i córka) powtarzały, że wychowałam ich dobrze. Są kochanymi dziećmi, ale syn 03.01.2011 r. powiedział, że czuje się kobietą i chce zmienić płeć. Świat zawalił się i już nie wstał. Pani Ewo, to co Pani uczy, ja tak wychowywałam i co??? Teoria, teoria a praktyka to rzeczywistość i życie.
Kobieto, zastanów się co Ty piszesz, biologia nie wybiera, przecież to biologia zdecydowała, żeTwój syn chce byc kobietą a nie on sam, bo ma takie widzimisię, żadne wychowanie Twoje nie miało na ten aspekt żadnego wpływu, taki się urodził po prostu,dojrzał i się samookreślił, że czuje się kobietą. fajnie, ze jest na tyle dojrzały, że wie czego chce i nie waha się tego zrobic, a nie udaje do końca życia faceta, którym nie jest, nie był i nigdy nie będzie. Opanuj się mobieto i zastanów się nad swoim komentarzem....Boże, ale ludzie są czasami ograniczeni. Tylko się na niego kobieto nie obraź przypadkiem...takiego go Pan Bóg stworzył i taki jest, ciesz się, ze się ujawnił i nareszcie będzie szczęśliwym człowiekiem, a czy facet czy babka, jaka to różnica... -
03.11.2011 (20:49)~ASiniJeżeli chce się żyć jako egoista i umrzeć w samotności polecam brak dzieci.~mrmixPrzez dzieci marnuję się najlepsze lata życia, ciągle trzeba się nimi zajmować zero czasu na jakąkolwiek rozrywkę, jak jesteś zwykłą rośliną która lubi robić ciągle to samo to dzieci jak najbardziej wskazana ale jeśli chcesz pożyć na najwyższych obrotach to odradzam.
po pierwsze: dzieci to odpowiedzialność. jakie marnowanie lat- tak mówi ktoś kto wiecznie marnuje czas. nic nie osiągnął nic nie umie i wiecznie żyje w świecie fantazji gdzie dziewczynki są kśieżnićzkami które spedzajączas z adoratorami na mizdrzeniu, natomiast chłopcy wiecznie są super cherosami. zycie jest brutalne i trzeba stawić mu czoło a nie zyć w świecie wiecznej zabawy i ciągle prezętować postawe roszczeniową- jestem zakopleksionym egoistą którego wszyscy powinni podziwiać ponieważ jestem nipowtarzalny i orginalny, nic takiego, tylko ci są prawdziwymi twardzielami którzy nie dają się złamać potrafią zyć i zoferowć innym coś od siebie. jeżeli ktoś mówi ze dzieci nie pozwalająmu zyć bo zabierają mu czas to znaczy że nigdy nie potrfił gospodarować czasem. TO MÓWIŁEM JA: mąż, ojciec, student, fighter, imprezowicz, pracownik, sportowiec, człowiek który wie gdzie był gdzie jest i gdzie bedzie. WSTAŃ I WALCZ TWOJE ZYCIE W TWOICH RĘKACH.POZDRAWIAM ODPOWIEDZIALNYCH REALISTÓW
