szczególnie żarty z agresorów są godne polecenia :-/
Pokaż:
- chronologicznie
- drzewko
Sortuj:
- od najstarszych
- od najnowszych
Jak chronić dziecko przed przemocą w szkole? (16)
Przeczytaj artykuł, którego dotyczy ten temat-
21.01 (12:43)
-
21.01 (13:59)PRZECIERZ KLER UCZY SEXU W SZKOLE A TEGO NIE DOPILNUJE? ZARABIAJĄ ZA 3 GODZINY 4-5 TYŚ +ŻARCIE ŚWIATŁO I DOJAZDY !
-
21.01 (14:24)Mnie kiedyś Ojciec tak uczył.Nie idź do głupków,nie szukaj zaczepki u nikogo,ale jak z ciebie będą drwić ,zaczepiać ,prowokować ,dokuczać przylej w mordę oż gwiazdy zobaczy.Metoda sprawdzała się w 100%.
-
21.01 (16:15)~WSTYD ŻE KATOLIKPRZECIERZ KLER UCZY SEXU W SZKOLE A TEGO NIE DOPILNUJE? ZARABIAJĄ ZA 3 GODZINY 4-5 TYŚ +ŻARCIE ŚWIATŁO I DOJAZDY !
-
21.01 (16:18)Nijak ma się tytuł do artykułu. A żarty w kierunku agresora?Więcej tak ciekawych artykułów!
-
21.01 (16:34)@Krzysztof- mię również ojciec to powiedział ,a metoda sprawdza się od wieków .
Raz się dasz będą cie gnębić cały czas ,ale jak się postawisz i przylutujesz potem nikt ci nie ruszy.Zresztą już tak jest to jakby taki test natury każdy przez niego musi przejść . -
21.01 (16:45)@Krzysztof- mię również ojciec to powiedział ,a metoda sprawdza się od wieków .
Raz się dasz będą cie gnębić cały czas ,ale jak się postawisz i przylutujesz potem nikt ci nie ruszy.Zresztą już tak jest to jakby taki test natury każdy przez niego musi przejść .
-
21.01 (17:31)DOBRZE SIE MOWI TEMU CO GO NIE DOTYCZY. MAM OBECNIE TEN PROBLEM Z DZIECKIEM W 1 GIM.NIE ZYCZE TEGO NIKOMU CO DZIECKO PRZECHODZI A JA NIE MOGE MU POMOC.WSZYSCY O TYM WIEDZA ,CALE GRONOI NIC . NAJLEPIEJ WYRZUCIC ZE SZKOLY OFIARE A KAT ZOSTAJE. JUZ NIE WIEMY CO ROBIC.
-
21.01 (18:05)też miałam taki problem syn był prześladowany ,bity,wyzywany przez kolegę z klasy,wielokrotne rozmowy z wychowawcą nie przynosiły rezultatów.W końcu poszłam na policję i do dyrektora ,napisałam pismo w dwóch egzemplarzach i zostawiłam w dyrekcji ,że dłużej tej sytuacji tolerować nie będę i ku mojemu zaskoczeniu sprawa wyjaśniła się szybko ,syn ma spokój,a oprawca został przeniesiony do innej klasy.Dziecko ma spokój i ja też,hura!wydaję mi się,że dużo pomogło zgłoszenie na policji,bo chociaż chłopiec miał 11 lat i nie można go sądzić,to chyba przestraszyła się matka konsekwencji jakie mogą być wyciągnięte wobec niej...
-
21.01 (18:53)Doświadczyłem to na własnej skórze. Interwencja rodzica w szkole, spokój na jakiś czas, a potem to samo. I tak na przemian do końca podstawówki, 4 lata. Szkoda, że rodzice nie mieli dosc ROZUMU i nie przywalili z grubej rury tj. sprawa na policji albo przeniesienie do innej klasy. A metoda, żeby oddać jest żałosna. Jak oddac silniejszemu, większemu, w dodatku jak to jest nie jedna osoba, a cztery?
-
21.01 (20:00)~KRYCHADOBRZE SIE MOWI TEMU CO GO NIE DOTYCZY. MAM OBECNIE TEN PROBLEM Z DZIECKIEM W 1 GIM.NIE ZYCZE TEGO NIKOMU CO DZIECKO PRZECHODZI A JA NIE MOGE MU POMOC.WSZYSCY O TYM WIEDZA ,CALE GRONOI NIC . NAJLEPIEJ WYRZUCIC ZE SZKOLY OFIARE A KAT ZOSTAJE. JUZ NIE WIEMY CO ROBIC.przeczytaj moj komentarz. To bdb metoda. policja nic nie pomaga. To jeszcze zaognia sprawę jezeli bandziorek jest "ustawiony"
-
21.01 (22:20)Tego co ja zrobiłam nie pochwalam, ale dla mnie to była ostateczność. Po tym jak 10 syn wylądował w klinice,a szkoła i policja nie dały sobie rady z oprawcą sama wywalczyłam spokój dla mojego dziecka. Plusem było to,że mieszkał w naszym bloku. Czekałam przez kilka dni,aż spotkamy się na korytarzu sam na sam. Rzuciłam obietnicę taką łaciną,że chłopak aż się zapowietrzył.Moim sprzymierzeńcem było totalne zaskoczenie; ja-nauczycielka, mąż na stanowisku -pacyfiści, spokojni poukładani ludzie. Wiem jedno- nieraz zło trzeba zwalczać złem.
-
21.01 (23:52)Może jakby szkoły były mniejsze, a klasy mniej liczne wielu patologią można by zapobiec, a dzieci naprawdę wychować na porządnych obywateli. No, ale trzeba oszcędzać kosztem jakości :/.
PS I zlikwidować gimnazja. -
22.01 (00:54)~KrzysztofMnie kiedyś Ojciec tak uczył.Nie idź do głupków,nie szukaj zaczepki u nikogo,ale jak z ciebie będą drwić ,zaczepiać ,prowokować ,dokuczać przylej w mordę oż gwiazdy zobaczy.Metoda sprawdzała się w 100%.Złota zasada: Jak już naprawdę musisz, to po pierwsze: wal pierwszy, po drugie: wal w jaja, po trzecie: wal z całej siły.
-
22.01 (02:20)ja zgadzam sie z toba Krzysztofie tak wal w ryj i juz a nie uciekaj jak beda tak robic to do konca tamci nie odpuszcza ......
-
14.03 (14:18)~azabacprzeczytaj moj komentarz. To bdb metoda. policja nic nie pomaga. To jeszcze zaognia sprawę jezeli bandziorek jest "ustawiony"~KRYCHADOBRZE SIE MOWI TEMU CO GO NIE DOTYCZY. MAM OBECNIE TEN PROBLEM Z DZIECKIEM W 1 GIM.NIE ZYCZE TEGO NIKOMU CO DZIECKO PRZECHODZI A JA NIE MOGE MU POMOC.WSZYSCY O TYM WIEDZA ,CALE GRONOI NIC . NAJLEPIEJ WYRZUCIC ZE SZKOLY OFIARE A KAT ZOSTAJE. JUZ NIE WIEMY CO ROBIC.
Moze warto zgłosić ten problem do kuratorium oświaty, żeby przeprowadzili wewnętrzną kontrolę w szkole, być moze dyrektor, który toleruje agresję w szkole sam jest zastraszony i boi się wyrzucić ze szkoły agresorów...osobiście współczuje....sama miesiąc temu przeszłam to ze swoim dzieckiem, ale na szczęście sprawa zakończyła się szczęśliwie...czego również Pani życzę!!!
