Nie zgadzam się z tym ,że po cesarce rzadko udaję się karmić maluszka piersią , ponieważ sama jestem po dwóch cesarskich cięciach i mam dwóch synów , których karmiłam piersią bardzo długo ok.3 lat, tak na marginesie chciałam dodać iż uważa się ,że to jest za długo,ale jest to możliwe .
Pokaż:
- chronologicznie
- drzewko
Sortuj:
- od najstarszych
- od najnowszych
Cała prawda o cesarce (11)
Przeczytaj artykuł, którego dotyczy ten temat-
27.02.2010 (15:27)
-
19.03.2010 (16:47)ja wybieram sie na cesarkę, nie wyobrażam sobie porodu naturalnego, tragedia
-
27.03.2010 (15:07)Nie tylko zawroty głowy i silne bóle są skutkiem znieczulenia od pasa w dół. Najgorsze są nudności! Mieć skurcze wymiotne z pociętymi mięsniami brzucha... Brrrrrrrr.....
I te wysokie szpitalne łózka... ani wejśc ani zejśc po cesarce, bo jak się poruszać jak nie dasz radę podnięśc nogi (bo w tym biorą udział mieśnie brzucha, a są pocięte)....... -
05.05.2010 (15:15)~Agnieszka.Nie zgadzam się z tym ,że po cesarce rzadko udaję się karmić maluszka piersią , ponieważ sama jestem po dwóch cesarskich cięciach i mam dwóch synów , których karmiłam piersią bardzo długo ok.3 lat, tak na marginesie chciałam dodać iż uważa się ,że to jest za długo,ale jest to możliwe .Ale przecież to nie chodzi ile czasu karmiłaś dzieci tylko u niektórych kobiet po cesarce pokarm występuje do 3 dni nawet po cięciu !Oto chodzi...i dlatego zalecenie są żeby jak najszybciej przystawić dziecko do piersi tuz po samej cesarce nawet jeszcze na sali porodowej:)
-
05.05.2010 (15:25)Hej w styczniu tego roku miałam robioną cesarkę...i powiem szczerze że chyba wolałabym Poród naturalny mimo iż tez się bałam porodu ale jak juz się wszystko zaczyna to jest bez znaczenia jaki.Mój poród trwał 12.5 godziny po których lekarz oznajmił mi że musi wykonać cięcie cesarskie ponieważ od odejścia wód minęło 12 godzin a jest brak reakcji macicy na podawaną w kilku dawkach oksytocynę musiałam wyrazić zgodę,a także poddać się ZZO...fajnie że to tak szybko raz dwa i widzę swojego maluszka...ale dziewczyny cesarka to nie byle cięcie. Nikt nie mówi o bólu jaki towarzyszy po wszystkim o tym jak chodzić się w pół zgiętą przez 4 dni po ,ledwo bierze się na rączki maluszka :(ból głowy zależy? jeśli się dużo pije wody w pierwszych dwóch dobach to ból głowy mozna potraktrowac jako MIT:) ale nudności,zaparcia,och jej jest tego wypisywania tu...kiesdy po naturalnym porodzie dziewczyną się wszystko zagoiło cesarzowe cierpią nadal bóle brzucha,zrosty,ach szkoda słów.Ważne że teraz tną ładnie i zostaje kreseczka:) Wiem że nigdy nie będę mogła urodzić naturalnie z powodu skrzywionej macicy i jestem skazana na cesarkę!
-
08.07.2010 (23:45)
-
12.07.2010 (10:55)Ja miała cesarkę na początku czerwca.Niestety nie było postępu w drugiej fazie porodu i stad decyzja o cięciu.Bałam sie okropnie złego samopoczucia po zabiegu,ale mój organizm mnie zaskoczył.Urodziłam o 16.35,a już następnego dnia o 6 saodzielnie brałam prysznic i wcinałam śniadanie.Wyszłam do domu po 2 dobach od cesarki.Brzuch troche bolał,szczególnie przy wstawaniu z lóżka,ale nie tak znowu bardzo,jakbym miała zakwasy po ćwiczeniu.Od początku tez mogłam zajmować się córeczką.Jedynie z karmieniem był problem,pokarm pojawił się dopiero po 5 dniach.A no i jeszcze bardzo spuchły mi nogi,z tym,ze to też na pewno win upałów jakie panowały.Także nie ma się czego bać-nie taki diabeł straszny....:-)
-
03.08.2010 (09:51)Ja miałam cesarkę półtora roku temu.Marzyłam o porodzie naturalnym, ale się nie udało... a cesarki bałam się jak ognia....
ale wspominam dobrze okres po....
Jakieś wymioty????zawroty głowy???Jesli leży się plackiem dobe po operacji to tego nie ma....
Fakt, boli, ale mnie chyba bardziej bolała kurcząca się macica niż szwy.
Jak tylko mogłam siadać przystawiałam małą do piersi i pokarm się pojawił.
Moja bratowa dłużej cierpiała po porodzie naturalnym....
Ale każdy jest inny, inaczej odcczuwa ból... -
29.12.2010 (16:26)Pierwszy poród - cesarkę - miałam 10 lat temu. Było rewelacyjnie. Cesarka była planowana z powodu dużego dziecka (4300) i położenia pośladkowego. Zabieg miałam zaplanowany o 8:00 a 8:10 syn już był przy mnie. Zero problemów z kroczem i zero problemów z karmieniem. Tego samego dnia o 17:00 byłam już na nogach (wymóg lekarza) ale nie wspominam cesarki źle, wręcz przeciwnie. Po dwóch latach urodziłam naturalnie drugie dziecko no i tu już więcej było problemów. Drugi syn też był duży (4200) no i sobie utorował drogę moim kosztem - rozerwana szyjka macicy i kanał rodny nie wspomnę o standardowym nacięciu krocza. Sam poród nie trwał długo ale powrót do "normalności" trwał znacznie dłużej niż po cesarce. A teraz po 10 latach znowu jestem w ciąży i skłaniam się do cesarki choć lekarz prowadzący podchodzi do tego z rezerwą - nie widzi konieczności - ale ja widzę.
-
02.08.2011 (20:17)naturalnie to koszmar meki wywolywany porod rozerwane wszystko dokladnie nigdy wiecej
-
12.03 (10:49)Powinno byc powszechnie dostepne znieczulenie, jak w innych krajach Europy, to nie bedzie tylu cesarek. W krajach zachodnich 90% porodow odbywa sie ze znieczuleniem, a lekaze i polozne ZACHECAJA do tego, bo wbrew przestarzalym opiniom w Polsce, znieczulenie ma pozytywny wplyw na matke i dziecko, czesto przyspiesza porod (bo kobieta sie rozluznia, lepiej oddycha i wspolpracuje), i statystycznie rzadziej powoduje komplikacje niz porod w meczarniach. Sama tak rodzilam i wspominam to jako najpiekniejszy moment w zyciu! A moj synek byl od urodzenia i jest do dzis okazem zdrowia i moim najwiekszym szczesciem!

