No dobrze, przecież to dopiero początek a co dalej? Mając 40 lat urodziłam syna. Miałam już prawie dorosłe córki 19 i 17 lat. Wszyscy mnie podziwiali. Dobrze się czułam i ładnie wyglądałam. Synek rozwijał się prawidłowo. Tak było dopóki nie poszedł do szkoły. Jeden wielki koszmar. Dzisiaj ma prawie 16 lat a ja jestem u kresu wytrzymałości. To jednak wielka przepaść te 40 lat różnicy. Jeszcze kilka lad temu bym zachęcała ale dzisiaj powiem, że to wielkie ryzyko a jeszcze większa odpowiedzialność. Zalecam daleko idącą rozwagę przy podejmowaniu decyzji. W pewnym wieku chcemy już tylko spokoju. Pozdrawiam wszystkie mamy.
Pokaż:
- chronologicznie
- drzewko
Sortuj:
- od najstarszych
- od najnowszych
Bałam się, że nie zdążę (192)
Przeczytaj artykuł, którego dotyczy ten temat-
29.04.2010 (15:36)
-
06.05.2010 (13:45)Czyli jednym słowem trzeba się śpieszyć poniekąd. Coraz częściej decyzje odkładamy na potem. Znam wiele kobiet po 30 - tce które nie mają dzieci i jeszcze ich nawet nie planują! Co o tym myślicie?
-
28.08.2010 (17:42)~malinaMasz rację .Kondycja 25 latki a 40 latki nawet po aerobiku nie do porównania dla malucha .Tłumaczenie że późne macierzyństwo jest super - to tylko zasłona dymna .Porażka życiowa -mieć dzieci w wieku balzakowskim .Brrrryyy....ojojojojoj, jakżem się zaperzyła/ył!! mam prawie 36 lat- chcesz ze mną konkurować pod względem kondycji dziewczynko, tudzież chłopczyku? Nie masz najmniejszych sznas.
Na zachodzie całe tabuny 40 rodzą i żadne to wielkie aj waj. Tylko ze na zachodzie żyje się normalnie. Pojęcie "babcia" stosuje się do kobiet w wieku 60 lat, kiedy to faktycznie jest się babcią. 40 to młoda kobieta, w sile swojego wieku, która ubiera się seksownie, jest zadbana i czerpie z życia garściami. Również z macierzyństwa. Ja za trzy miesiące będę miała 36 lat i dopiero teraz zaczynam myśleć o ciąży. Dojrzewam do tego, a to jest najważniejsze. Świadomość tego co się robi. Do 40 jeszcze ponad 4 lata, więc pewnie gdy stuknie mi ten czas, będę już mamą co najmniej dwulatka. Tak - będę miała 60 jak moje dziecko będzie miało 22 lata - ale skoro zdaniem większości to na tyle dojrzały wiek, by rodzić, zatem będę babcią w jak najbardziej do tego odpowiednim wieku - 60 lat. A jeżeli zajdzie potrzeba, adoptuję maleństwo jakiejś młódki, która doszła do wniosku, ze na dziecko jest stanowczo za młoda.
Dla mnie ta dyskusja jest co najmniej bezsensowna. nadmiernie eksploatowany argument o wyglądzie babci (w wieku 45 lat??? Oo), że się nic nie chce potem (gratuluje osobom po 40 którym się nic nie chce, prawdopodobnie nie chciało im się już wcześniej, bo z lenistwem się człowiek rodzi, to nie cecha nabyta, ona tylko eskaluje), że wstyd?? - normalne dzieci kochają rodziców bez względu na wiek, że różnica pokoleń - rodzisz mając 20 też jest różnica pokoleń, (niektóre 40 są jak widać mentalnie starsze od 60) i tym podobne bzdury. Ow i co to znaczy - starszy rodzic nie moze nic dziecku zaoferować?? Ja swoje dziecko zamierzam chować na samodzielną istotę, która nie będzie wyciągać rączek do rodziców. A co dostanie?? wszystko to co wypracowałam w ciągu życia. Więc błaaagam.... -
02.11.2010 (23:40)~Niuniaojojojojoj, jakżem się zaperzyła/ył!! mam prawie 36 lat- chcesz ze mną konkurować pod względem kondycji dziewczynko, tudzież chłopczyku? Nie masz najmniejszych sznas. Na zachodzie całe tabuny 40 rodzą i żadne to wielkie aj waj. Tylko ze na zachodzie żyje się normalnie. Pojęcie "babcia" stosuje się do kobiet w wieku 60 lat, kiedy to faktycznie jest się babcią. 40 to młoda kobieta, w sile swojego wieku, która ubiera się seksownie, jest zadbana i czerpie z życia garściami. Również z macierzyństwa. Ja za trzy miesiące będę miała 36 lat i dopiero teraz zaczynam myśleć o ciąży. Dojrzewam do tego, a to jest najważniejsze. Świadomość tego co się robi. Do 40 jeszcze ponad 4 lata, więc pewnie gdy stuknie mi ten czas, będę już mamą co najmniej dwulatka. Tak - będę miała 60 jak moje dziecko będzie miało 22 lata - ale skoro zdaniem większości to na tyle dojrzały wiek, by rodzić, zatem będę babcią w jak najbardziej do tego odpowiednim wieku - 60 lat. A jeżeli zajdzie potrzeba, adoptuję maleństwo jakiejś młódki, która doszła do wniosku, ze na dziecko jest stanowczo za młoda. Dla mnie ta dyskusja jest co najmniej bezsensowna. nadmiernie eksploatowany argument o wyglądzie babci (w wieku 45 lat??? Oo), że się nic nie chce potem (gratuluje osobom po 40 którym się nic nie chce, prawdopodobnie nie chciało im się już wcześniej, bo z lenistwem się człowiek rodzi, to nie cecha nabyta, ona tylko eskaluje), że wstyd?? - normalne dzieci kochają rodziców bez względu na wiek, że różnica pokoleń - rodzisz mając 20 też jest różnica pokoleń, (niektóre 40 są jak widać mentalnie starsze od 60) i tym podobne bzdury. Ow i co to znaczy - starszy rodzic nie moze nic dziecku zaoferować?? Ja swoje dziecko zamierzam chować na samodzielną istotę, która nie będzie wyciągać rączek do rodziców. A co dostanie?? wszystko to co wypracowałam w ciągu życia. Więc błaaagam....~malinaMasz rację .Kondycja 25 latki a 40 latki nawet po aerobiku nie do porównania dla malucha .Tłumaczenie że późne macierzyństwo jest super - to tylko zasłona dymna .Porażka życiowa -mieć dzieci w wieku balzakowskim .Brrrryyy....
Brawo Niunia!!! Tak trzymaj!!! Swiat nalezy do nas.Cudownych dojrzalych kobiet!I choc kazdy wiek jest piekny i niepowtarzalny to koniecznie trzeba nadac kres przesadnemu kultowi mlodosci!
Dobroci zycze i niech sie cukiereczek urodzi, niech Ci slodzi cale zycie!!! -
18.01.2011 (22:58)Zgadzam się że wiele kobiet 40 letnich jest zadbanych, wysportowanych, ale nie wyglądają w ciąży, z małym dzieckiem na rękach tak ładnie jak 20 paro latki. Wyglądają tak... jak kobiety w swoim wieku, już nie tak młodzieńczo, świeżo, jednak biologia jest nieubłagana. Moim zdaniem taka późna ciąża to myślenie w kategoriach moje dobro, nieprzyjmowanie perspektywy tego dziecka, które nie będzie miało dziadków, jego rodzice będą mogli wymagać opieki kiedy ono będzie dwudziestolatkiem, jest też większe ryzyko chorób w tak późnej ciąży. Ja mam 33 lata i uważam że skoro do tej pory nie zdecydowałam się na dziecko, to już nie mam prawa go mieć.
-
19.01.2011 (11:08)A ja mam 42 lata i niedawno urodzilam synka. Wiek wyznaczal mi wysokie ryzyko wad genetycznych, ale sie zdecydowalam. W ciazy mialam bardzo wysoki marker zespolu Downa. Niestety, rzeczywistosc to potwierdzila. Towarzyszy mi wiec radosc i obawa. Tyle ze to chyba uczucie wszystkich matek.
Pozne macierzynstwo to wyzsze ryzyko... ale trzeba zdawac sobie sprawe, ze kazda ciaza i porod niesie jakies tam ryzyko. Sa mlode matki dzieci z porazeniem mozgowym.
Decydujac sie na dziecko trzeba zalozyc, ze sie je bedzie kochalo obojetnie co sie zdarzy.
-
15.06.2011 (23:30)
-
05.10.2011 (16:32)~EwaMoi drodzy, pierwsze dziecko urodziłam gdy miałam 24 lata, drugie kiedy miałam 35, dlatego mogę spokojnie wypowiedzieć się na temat macierzyństwa w różnym wieku. Otóż oświadczam, że gdyby mogła cofnąć czas oboje dzieci urodziłabym dopiero po trzydziestce. Wtedy dopiero docenia się ten dar życia, którego my kobiety możemy doświadczać. Mając zaplecze dla siebie i dziecka można już tylko jemu poświęcić się całkowicie. Z ubolewaniem patrzę na te młodziutkie dziewczęta, które jedną ręką pchają wózek a w drugiej trzymając papierosa, kłócąc się przy tym z idącym obok partnerem.
P.S. To do osoby, która podpisała się tatuś: Człowieka, który pisze przez "u" słowo "mózgownicami" nie chciałabym na ojca dla moich dzieci.święta racja :)
-
05.10.2011 (16:33)~KrysiaBRAWO Masz całkowitą rację. POZDRAWIAM~na marginesieCzytam sobie Wasze komenatrze: nie wiem ile macie lat ,ale jestescie za młodzi na posiadanie i wychowanie dzieci. Nietolerancyjni, zakompleksieni, egoistyczni, agresywni, pod presja społeczną... I Wy uwazacie się za dojrzałych na rodzicielstwo i wychowanie kogokolwiek?Uwazam ,ze dzieci nalezy miec wtedy kiedy czlowiek czuje się dojrzały,wartosciowy i moze zapewnic dziecku prawdziwie wychowanie,a nie hodowlę. Niestety wiele młodych mam hoduje dzieci, zamiast wychowywac i takie dzieci sa dopiero "pokrzywione" w zyciu, duzo bardziej nize te ,które po prostu wstydzą się zmarszczek mamy.A swoją drogą dziecko późno mozna miec z róznych wzgledów-czasami maja je niedojrzali 40 latkowie z wpadki,którzy wcale tego dziecka nie chcą, wiec wszytsko zalezy od motywacji i dojrzałosci ,a nie wieku....POPIERAM :)
-
05.10.2011 (16:38)~MiriamA ja swoje pierwsze dziecko urodziłam w wieku 36 lat a drugie w wieku 41. Czy żałuję? Absolutnie NIE!!!! Mam cudnego męża i dwa ukochane bąble. Nikt nigdy nie powiedział do mnie babciu, wrecz odwrotnie. Fakt,ze zawsze wygladałam mlodo, ale i to prawda,ze dzieci odejmują lat i dodają sił. A to,ze kiedys bede stara, nie bede miała sił dla wnuków? Bede miała dla nich usmiech i serdecznośc i wiele opowieści. Babcie nie sa do niańczenia wnuków ale do kochania. A to czy moje bable sie bedą mnie wstydzily....to tylko zależy ode mnie, od wychowania od milości, przyjaźni, szczerości i wartości jakie wpoje w moje dzieci. Gdybym słuchala takich ludzi z takimi komentarzami jak niektóre z powyższych, to bylabym do tej pory zgorzkniała i samotna i nie byloby moich usmiechnietych dzieci na swiecie.
I w pełni zgadzam sie z Krysią. Nie wiek daje prawo posiadania dzieci, lecz dojrzałośc umysłowa i serce.
PS. Do tych gloryfikujacych młodość, a może byscie pogloryfikowali kulture wypowiedzi? Nie wróżę nic dobrego dzieciom rodziców, którzy wypowiadaja sie slangiem pijaczków z budki piwnejBrawo! Ten komentarz sprawia, ze jest mi ciepło na sercu i że jest nadzieja na lepsze jutro :) -
05.10.2011 (16:55)~karolaJak wkurza mnie to co czytam...
Nie zawsze życie ukłąd sie tak jak tego byśmy chciały
ja np chciałabym miec i dziecko i męża.A tymczasem wogóle nei spotkałam faceta ktry by sie mna zainteresował. To co mam zrobić błagac faceta jakiegos bylejakiego zeby miał ze mna dziecko bo czas mnie pili.? są różne przyczyny późnego macierzyństwa...przemyślcie zanim nzawiecie kobiete babcią dla swych dzieci. Róznie w zyciu bywa.!!!DOKŁADNIE TAK! Mam 36 lata i czekam, aż wreszcie dostanę dar od losu. Trzymam kiuki za Ciebie i siebie. Bedzie dobrze ;) -
05.10.2011 (17:00)Ja mam 36 lat i nie mam dzieci. Bardzo chciałam je mieć już od młodych lat bo mam silnie rozwinięty instynkt macierzyński ale cóż... różnie się w życiu układa. Naprawdę. Za długo dałam się zwodzić mojemu facetowi, aż zostałam sama... Teraz, po 5 latach poszukiwań i samotności, poznałam fajnego kandydata na męża, więc jest światełko w tunelu, że będzie ślub i dzieci :) Pewnie, że się boję ale jak tylko bóg da to się nie zawaham podjąć tego ryzyka. I będę kochać to dziecko najbardziej na świecie :)))))) Pozdrawiam wszystkie kobietki, które są w takiej samej sytuacji. Czasami los każe nam czekać bardzooo długo na swoje szczęście ale ono wreszcie do nas przyjdzie. Zobaczycie :)

