Wszyscy podkreśłają, że wsój feminizm = normalność zawdzięczają głownie kobietom. Oto zadanie dla wszystkich kobiet
Pokaż:
- chronologicznie
- drzewko
Sortuj:
- od najstarszych
- od najnowszych
Wszyscy jesteśmy kobietami (95)
Przeczytaj artykuł, którego dotyczy ten temat-
25.08.2010 (07:04)
-
25.08.2010 (08:58)Z feministkami jest tak jak z katechetkami , jesteś brzydka idz do zakonu , nie możesz ? zostań feministką
-
25.08.2010 (09:09)
-
25.08.2010 (09:31)Femnizm jest tylko wytworem upadającego (wystarczy spojrzeć na przyrost naturalny, wygoda i dekadencja wygrywają ze zdrowym rozsądkiem) społeczeństwa zachodu. Powstał ponieważ wyrażono na to zgodę. Ale histora kołem się toczy (niestety) i znowu po wzlotach i upadkach cywilizacyjnych ustalony zostanie naturalny porzadek. I nie ważne kto bedzie na górze kobieta czy mężczyzna. Równouprawnienia nie bedzie nigdy. Albo matryjarchat albo patryjarchat. Obecne femnistki tak na prawdę nie chcę równości, ale większych praw dla kobiet (popatrz Szwecja).
-
25.08.2010 (09:37)~MarylaPrzy takich mężczyznach można poczuć się stuprocentową kobietą.pitolisz jak zwykle
-
25.08.2010 (09:40)
-
25.08.2010 (09:43)Wielu jest takich zwykłych mężczyzn , z sąsiedztwa.... o nich sie nie mówi. Mój mężczyzna zasługuje na taki tytuł !!! Jest 100% facetem a a ja czuje się przy nim 100% kobietą. Czyli wszystko jest po równo :-)
-
25.08.2010 (10:10)
-
25.08.2010 (10:55)~AlbinosFemnizm jest tylko wytworem upadającego (wystarczy spojrzeć na przyrost naturalny, wygoda i dekadencja wygrywają ze zdrowym rozsądkiem) społeczeństwa zachodu. Powstał ponieważ wyrażono na to zgodę. Ale histora kołem się toczy (niestety) i znowu po wzlotach i upadkach cywilizacyjnych ustalony zostanie naturalny porzadek. I nie ważne kto bedzie na górze kobieta czy mężczyzna. Równouprawnienia nie bedzie nigdy. Albo matryjarchat albo patryjarchat. Obecne femnistki tak na prawdę nie chcę równości, ale większych praw dla kobiet (popatrz Szwecja).Dokładnie tak jest jak piszesz, to samo dotyczy wszystkich innych ruchów, na rzecz tzw. równouprawnienia, zawsze chodzi tylko o większe prawa. A takich "męskich" feministów nie biorę na serio, bo uważam, że głoszą swoje poglądy tylko i wyłącznie dla rozgłosu i kariery. Moja żona ma silną osobowość i w większości spraw w domu ona podejmuje decyzje, często błędne, natomiast strategiczne decyzje podejmuję ja jako wódz naszego małego 4 osobowego plemienia :). Moim zdaniem to najlepsza metoda, dzięki temu nasze plemię rośnie w siłę, podnosi się nasz status społeczny, a dzięki temu lepsza przyszłość dla dzieciaków dopóki własnych plemion nie założą :).
-
25.08.2010 (12:49)Gdyby feministki chciały równych praw, wszystko byłoby w porządku. Tylko że one chcą dla siebie niczym nie uzasadnionych przywilejów (np. parytety), faworyzowania kobiet. I to mi się bardzo nie podoba. Trąbią o równości, a takie parytety to nic innego jak zaprzeczenie równych praw, ograniczenie demokracji.
-
25.08.2010 (14:20)~WeteranCzasy się zmieniają, dawniej mówiło się na takich - pantoflarz.
tak bo jak ktoś jest po prostu miły dla kobiety to inni faceci zazdroszczą i chcą mu wmówić że pantoflarz to ktoś kto się liczy z kobietą i jej zdaniem wszyscy jesteśmy ludźmi i bez względu na płeć musimy się z sobą liczyć feministki konsekwentnie dążą do ustalenia równych reguł gry bo kobieta z racji tego że bywa matką ma mało czasu na zaspokajanie swoich potrzeb różnego rodzaju a faceci tacy jak ty bezwzględnie to wykorzystują i przez to się z nią nie liczą a także jak dzieci w domu żadają przede wszystkim zaspokojenia swoich potrzeb nie licząc się z resztą rodziny taki stereotyp ale dziś niestety jeszcze prawdziwy feministki chcą by zniknął -
25.08.2010 (15:09)Aż żal, kiedy facet złapie się za spódniczkę i chce w ten sposób karierę robić. Strasznie infantylne.
-
25.08.2010 (15:53)Prawo do zabijanie ludzkich płodów jako wyraz praw obywatelskich? Miara naszej cywilizacyjnej degradacji.
-
25.08.2010 (16:06)
-
25.08.2010 (16:14)~xxxGdyby feministki chciały równych praw, wszystko byłoby w porządku. Tylko że one chcą dla siebie niczym nie uzasadnionych przywilejów (np. parytety), faworyzowania kobiet. I to mi się bardzo nie podoba. Trąbią o równości, a takie parytety to nic innego jak zaprzeczenie równych praw, ograniczenie demokracji.Przez tyle lat mężczyźni byli na uprzywilejowanej pozycji więc czas na kobiety. Wszyscy dobrze wiemy, że faceci nie dorównują Nam do pięt pod wieloma względami, m.in.: są często słabsi, gorzej wykształceni, mniej odporni na stres, nie mają poczucia empatii oraz podzielności uwagi. Czyja średnia życia jest dłuższa i dlaczego?
-
25.08.2010 (16:36)~MonikaPrzez tyle lat mężczyźni byli na uprzywilejowanej pozycji więc czas na kobiety. Wszyscy dobrze wiemy, że faceci nie dorównują Nam do pięt pod wieloma względami, m.in.: są często słabsi, gorzej wykształceni, mniej odporni na stres, nie mają poczucia empatii oraz podzielności uwagi. Czyja średnia życia jest dłuższa i dlaczego?~xxxGdyby feministki chciały równych praw, wszystko byłoby w porządku. Tylko że one chcą dla siebie niczym nie uzasadnionych przywilejów (np. parytety), faworyzowania kobiet. I to mi się bardzo nie podoba. Trąbią o równości, a takie parytety to nic innego jak zaprzeczenie równych praw, ograniczenie demokracji.Jeśli feministki chcą dla siebie przywilejów, to niech nie zasłaniają się równouprawnieniem, bo feminizm nie ma z równouprawnieniem nic wspólnego. Nie zgadzam się z tym, żeby jakakolwiek płeć miała jakieś odgórne przywileje. Wszystkich powinno obowiązywać to samo prawo. Nie wiem na jakiej podstawie stwierdzasz, że mężczyźni są słabsi, czy mniej odporni na stres. Zresztą to i tak nie ma znaczenia bo po obu stronach występują wyjątki. Pracodawca szuka takiego pracownika, który posiada pożądane prze niego cechy. Nie wyobrażam sobie żeby zmuszać pracodawców do zatrudniania kogoś tylko dlatego, że jest kobietą.
-
25.08.2010 (17:19)Ja też jestem za równouprawnieniem pod warunkiem , że działa ono w dwie strony tzn. dotyczy zarówno kobiet jak i mężczyzn, a nie tylko kobiet. Według feministek równouprawnienie to równe prawa kobiet i mężczyzn z naciskiem na prawa kobiet pomijając mężczyzn. Co to za równouprawnienie, które ma działać tylko w jedną stronę i tylko tam gdzie jest korzystne tylko dla kobiet? To cwaniactwo a nie równouprawnienie. Kobiety mają mieć prawa i przywileje a mężczyźni tylko obowiązki. Nie chcę takiego równouprawnienia!
-
25.08.2010 (18:46)ale feminizm to nie udawadnianie, że jedna płeć jest gorsza ale raczej, że kobiety nie są gorsze od mężczyzn - są inne tak jak faceci są inni od kobiet ale nie gorsi. Sęk w tym aby obie płci zaakceptowały swoją innośc i tyle !!!
-
25.08.2010 (18:51)
-
25.08.2010 (19:00)~vikiFeminizm kończy się gdy trzeba wnieść szafę na 4 piętro :)haha dobre
