mamo Michalka, sciskam Cie mocno..
Pokaż:
- chronologicznie
- drzewko
Sortuj:
- od najstarszych
- od najnowszych
Wspomnienie o moim synku (37)
Przeczytaj artykuł, którego dotyczy ten temat-
12.01 (22:43)
-
13.01 (06:50)
-
13.01 (09:42)
-
13.01 (11:28)"Umierają nie ci, którzy przechodzą na tamtą stronę, ale my, którzy zostajemy tutaj, odarci z nich" Proszę, choć to prawda, to nie myśl tak. I tak jak napisałaś, każde dziecko jest jedyne, odszedł, ale pomimo odejścia w Twoim sercu pozostanie na zawsze. Twoje serce żyje nim razem z Tobą. Ściskam*
-
13.01 (12:27)Mimo cierpienia dał Ci ocean miłości. Bardzo mi przykro...ale gratuluję również tak mądrego synka.
-
13.01 (16:01)jarzebinacholer.ne zycieJarzebinko podpisze sie u Ciebie bo brak mi slow. Dlaczego dzieci ?
-
13.01 (17:17)
-
14.01 (01:34)Ci, ktorzy odeszli pozostaja w nas... Na zawsze. A ja placze z Toba, Mamo Michalka, bo nie wyobrazam sobie Twojego bolu po takiej stracie...
-
16.01 (16:33)
-
17.01 (17:04)placze,nawet nie moge pisac....zal nie do opisania...twoj syn byl jest i bedzie wyjatkowy,taki madry...nie trzeba rozpaczac bo jest w lepszym miejscu,kiedys wszyscy dobrzy ludzie sie tam spotkaja.Pewnie jest szczesliwy.bede modlic sie za Ciebie twoja coreczke i za Michalka.Pamietaj ze kiedys znow bedziecie razem na dobre tylko czas dzieli. Ja bardzo wierze wBoga(za duzo paranormalnych rzeczy zdarzylo sie w moim zyciu)Ostatnie Swieta Wielkanocne spedzilam z dziecmi z domu dziecka ,a wczes niej modlilam sie do Boga by spedzic je z pomoca dla innych-tak sie stalo ze tesciowa rano odwolalw obiad i z radoscia poszlis my do dzieci.WSZYSCY byli chorzy grypa i potrzebowali extra rak-do naj mlodszych.noca kiedy polozylam sie spac podziekowalam za cudowne swieta uslyszalam glosKOJACO DOBRY:WOLAJ MNIE ..,ANIELE STROZU MOJ...nie spalam- z wrazenia po udanym dniu.moze ludzie mi nie uwierza ale to tylko ich problem.pozdrawiam
-
18.01 (09:33)Strasznie mi smutno łzy pokazały mi się jak tylko przeczytałam pierwsze słowa..... Rak jest okropną chorobą :(
Jestem z Tobą Mamo Michałka miałaś 0 masz super SYNA -
18.01 (09:34)Piękny list mądrej, dojrzałej i bardzo kochającej Mamusi Michałka. Jest Pani cudowna i cudowne życie dała Pani swojemu Synkowi. Podziwiam Panią.
-
18.01 (15:16)Nie piszę nigdy komentarzy, nawet ich nie czytam, ale tym razem nie potrafiłam tego nie zrobić. Mamo Michałka, jest Pani wyjątkową Mamą i wyjątkowym Człowiekiem i przede wszystkim Michałek był wyjątkowy. Wierzę, że Bóg miał w tym co się stało jakiś cel. Nie potrafię ująć w słowa tego co czuję...nie potrafię opisać tego co chciałabym Pani powiedzieć...czasami nie trzeba słów, wystarczy gest...przytulam więc Panią serdecznie i życzę dużo wytrwałości, miłości ze strony Córeczki i wszystkiego co najlepsze bo na to Pani zasługuje.Pozdrawiam Panią.
-
18.01 (18:44)luciaJarzebinko podpisze sie u Ciebie bo brak mi slow. Dlaczego dzieci ?jarzebinacholer.ne zycie
CHYBA NIKT NIGDY NIE ZROZUMIE DLACZEGO DZIECI NIEKIEDY BARDZO MALEŃKIE CHORUJA NA TAKIE STRASZNE CHOROBY I TAK BARDZO CIERPIĄ,DLACZEGO NIE JEST IM DANE DOROSNĄĆ.NIE MA GORSZEJ RZECZY NA ŚWIECIE DLA RODZICÓW NIŻ ŚMIERĆ WŁASNEGO DZIECKA A WCZEŚNIEJ PATRZENIE NA TO OGROMNE CIERPIENIE W KTÓRYM NIE MOZNA DZIECKU ULŻYĆ :( JEST PANI WSPANIAŁĄ OSOBĄ,KTÓRA STRACIŁA PRAWDZIWY SKARB.ŻYCZĘ PANI I CÓRCE WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE.MICHAŁEK NAPEWNO CZUWA NAD WAMI. -
18.01 (19:26)To tak smutne, ze az zabrakło mi słów. Zycze sily Pani, mamo Michałka i aby juz nigdy więcej los nie był tak okrutny wobec Pani i bliskich.
-
18.01 (20:55)
-
19.01 (18:25)Droga Mamo Michałka!
Z wielkim wzruszeniem przeczytałam Twój tekst. Tyle w nim miłości, dobroci i dojrzałości. Trzeba być człowiekiem ogromnej wiary, by w takim doświadczeniu nie odrzucić Boga. Nie potrafię sobie wyobrazić nawet ułamka tego, z czym musiałaś się zmierzyć. W takich chwilach mi wstyd, że mnie tak często brakuje czasu i cierpliwości do moich dzieci. Dziękuję za lekcję macierzyństwa, wiary i miłości.
-
19.01 (23:22)Mamusiu Michałka ściskam gorąco i ślę do nieba buziaki dla Michałka. Wielki szacunek dla Pana Dominika.
-
20.01 (09:27)Jestem ojcem zdrowego 12latka i przeczytałem Pani tekst i jestem pod ogromnym wrażeniem Pani matczynej troski i życiowego podejścia do życia. Kiedy tylko potrafię angażuję się w pomoc tym rodzicom, którzy nie mają tyle szczęścia co ja i muszą zmagać się z największym koszmarem w życiu - śmiertelną chorobą swojego dziecka. Cieszmy się, że nasze dzieci są zdrowe i nie zapominajmy o tych, którzy mają mniej szczęścia. Chylę czoła przed tak wspaniałą mamą.
-
20.01 (17:19)Tak wzruszająscego artykułu dawno nie czytałam.Kilkakrotnie musiałam przerywać ,wypłakać się i uspokoić. To strszne co przeżyliście i zapewne przeżywają inni mający tak chore dzieci.Każdy ,kto ma zdrowe dzieci i ja też, dopiero teraz zapewne dziękuje Bogu ,że to nie jego dosięgły te straszne cierpienia.Współczuję całym sercem rodzinie i temu cudownemu dziecku oraz jego wspaniałemu opiekunowi Dominikowi i podziwiam Was za wytrwałość i umiejętność pogodzenia się z tym nieszczęściem.Życzę Wam wszystkim by los wynagrodził Wam tą ogromna stratę.Minęło od tego czasu wiele lat ,a czy Dominik został lekarzem ,jak życzył sobie Michałek?







