a po tygodniu rozwód, spowodowany zdradą i osierocone jeszcze nienarodzone dziecko.
Pokaż:
- chronologicznie
- drzewko
Sortuj:
- od najstarszych
- od najnowszych
Wielka księga ślubów (115)
Przeczytaj artykuł, którego dotyczy ten temat-
26.05.2010 (20:34)
-
27.05.2010 (17:10)~jolantaa po tygodniu rozwód, spowodowany zdradą i osierocone jeszcze nienarodzone dziecko.nie doczytalas? sa juz razem 4 lata, a dziecko juz na swiecie. tez uwazam ze zwiazek nie jest zadnym ograniczeniem, jesli druga osoba jest prawdziwym przyjacielem. ja zaczelam dopiero zyc po slubie z moim mezczyzna. razem jest o wiele latwiej i przyjemniej
-
27.05.2010 (20:59)
-
27.05.2010 (21:52)
-
28.05.2010 (07:55)Znam takie małżeństwo;pobrali się majac po 18lat nadużywaja alkoholu, bez zawodu ,na utrzymaniu ojca bez nogi i opieki społecznej-niestety.Ale znam tez małżenstwo gdzie oboje mieli po lat18,pobrali się po urodzeniu córki( chłopak nieżle oberwał od ojca dziewczyny -tak od serca -po sąsiedzku też -he he)ale są już ze sobą 18 lat mają trójkę dzieci ,śliczne gniazdko sobie uwili choć pracuje tylko on bo ona to nie pracuje tylko charuje prowadząc gospodarstwo ekologiczne,opiekując się dziećmi i rodzicami w podeszłym wieku i jeszcze szyje .Można i tak
-
30.05.2010 (23:04)nie genaralizujcie jest pewna część młodych pięknych inteligentnych z dobrymi studiami itd. którzy wcale nie chcą mieć jeszcze dzieci stałego związku itd. a tu medialna nagonka naokoło sie szykuje co chwila wszyscy mówią tylko o dzieciach związkach itd. można sie .....
-
30.05.2010 (23:13)A jak rodzice nie są twórcami kultu? Jak na swoje utrzymanie mieszkanie na wszystko trzeba zarobić samemu łącząc pracę ze studiami, wynajmować mieszkania itd?? Ślub w wieku 20 lat to bzdura jeśli ktoś nie jest w stanie utrzymać się samemu, kupić mieszkania samochodu itd. a jak do tego dojdzie dziecko... Głupi tekst oderwany od rzeczywistości.
-
01.06.2010 (12:29)I bardzo dobrze! wkurza mnie ta moda na pierwszenstwo kariery nad rodzina, moze 20 lat to ciut przy wczesnie ale jak najbardziej rodzina powinna byc na pierwszym miejscu. I w tym glowa panstwa, by naprawde zaczela sie troszczyc o instytucje rodziny!
-
01.06.2010 (14:52)Zgadzam sie. Malzenstwo nie zamyka zycia. Mozna robic te wszystkie ciekawe rzeczy z ukochana osoba u boku.
-
07.06.2010 (11:59)Nie ma co generalizować...moi rodzice pobrali sie jak mieli po 20lat i zyja zgodnie do dzis, ja na slub zdecydowalam sie po 10 latach zwiazku na tzw karte rowerowa a mialam wtedy lat 35. Dla mnie osobiscie przejscie w stan malzenski nie zrobilo wiekszej roznicy, mielismy juz bowiem dziecko, rozne przezycia i wspolny kredyt na koncie. Nie kierowala mna chec kariery czy wyszumienia sie, tak po prostu zadecydowalam i tyle. Nie wiem czy w wieku lat 20 bylabym dobra zona, parnerka, chyba nie... Ale zdaje sobie sprawe (przykalad moich rodziców0 ze to jest mozliwe. Tak czy siak młodym i starym zwiazkom legalnym i nie życze wszystkiego dobrego
-
25.06.2010 (06:41)
-
25.06.2010 (07:16)ja mam 28 lat jestem singlem i nie w głowie mi ślub.jak widzę ludzi, którzy podniecają się slubem to mnie szlag trafia.teraz ślub a po kilku latach rozwód.wiem cos o tym:moja ukochana siostra niedawno brała rozwód.była w sądzie i opowiadała, że codziennie przez 8 godzin toczą się sprawy rozwodowe.proszę was zastanówcie się nad tą decyzją, bo potem będziecie tego żałować.najpierw trzeba się wyszaleć a potem zastanowić się poważnie nad tą ważna decyzją.
-
25.06.2010 (07:19)Historie o oderwanych od rzeczywistości, szkoda czasu na czytanie tych bzdetów.
-
25.06.2010 (07:31)
-
25.06.2010 (07:32)Baju, baju będziesz w raju. Bajki pisza a życie jest życiem . Jasne Monika Mrozowska zaliczyła wpadkę to wzięła ślub a nie że poczuła wolę ślubu. Takie bajki jak tu wypisali to śmiechu warte. Tak naprawdę 20 laatek szczególnie chłopak nie jest gotowy na ślub, chyba że jego panienka zaliczy wpadkę. Nie problemem wziąść ślub ale przetrwać w związku. Są ludzie co wzieli ślub z natchnienia w wieku 20 lat a po 4, 8 latach wzieli rozwod. Dlatego takie decyzje lepiej podejmować w wieku koło 30 lat : 27, 28, 29 lat wtedy juz troche inaczej patrzy sie na życie.
-
25.06.2010 (07:37)jesli w rodzinie zdarzyl sie rozwod to nie ciezko o nastepny-np w mojej rodzinie nikt nigdy sie nie rozwiold, a nawet o tym nie pomyslal, nikt przed slubem nie nastawial sie juz, ze skonczy sie rozwodem nawet nikt nie zawahal sie podjac takiej decyzji -dzielenia zycia z druga osoba...u mojego meza rozwiodl sie wujek, za nim drugi, trzeci i po raz drugi ten pierwszy...itd . 'Musze przyznac ze moj maz nie mial wielkiego zaufania do instytucji malzenskiej..mial ogromne opory...ale jednak pobralismy sie- tez mlodo bo majac 21 lat-dzis jestesmy 5 lat po slubie a milosc wciaz kwitnie, spedzamy milo czas a zwiazek nas wcale nie ogranicza, szalejemy, bawimy sie-oczywiscie razem.Moj maz jest dla mnie wszystkim w jednym:przyjacielem, kochankiem, mezem...rozmawiamy na wszystkie tematy damsko-meskie
-
25.06.2010 (07:48)Moje pierwsze małżeństwo i tylko pierwsze trwa 22 lata. Życie małżeńskie nie zawsze wygląda jak wspaniałe ślubne kwiaty, np. róże po których w małżeństwie trzeba ,,chodzić", niekiedy po kolcach w bólu, cierpieniu....Ale są też czasy, oby ich każdy miał tak jak ja dużo, kiedy chodzi się ze współmałżonkiem po płatkach róży pachnącej, dającej poczucie miłości. Tym, którym się nie udało życzę, abyście się nie załamywali, nie popadajcie w rozpacz (największego przyjaciela wszelkich nieszczęść i problemów). Pozdrawiam Was wszystkich bardzo serdecznie.
-
25.06.2010 (08:36)~MagdaBaju, baju będziesz w raju. Bajki pisza a życie jest życiem . Jasne Monika Mrozowska zaliczyła wpadkę to wzięła ślub a nie że poczuła wolę ślubu. Takie bajki jak tu wypisali to śmiechu warte. Tak naprawdę 20 laatek szczególnie chłopak nie jest gotowy na ślub, chyba że jego panienka zaliczy wpadkę. Nie problemem wziąść ślub ale przetrwać w związku. Są ludzie co wzieli ślub z natchnienia w wieku 20 lat a po 4, 8 latach wzieli rozwod. Dlatego takie decyzje lepiej podejmować w wieku koło 30 lat : 27, 28, 29 lat wtedy juz troche inaczej patrzy sie na życie.Brałem ślub w wieku 22 lat i mam w tej chwili ponad 20 letni staż małżeński
-
25.06.2010 (08:37)4 lata hahaha cóż za osiągnięcie z czego rok razem mieszkają hahahahahah
-
25.06.2010 (08:58)Pierwsza historia jest jak bajka zupełnie..ahhy i ohhy same..ciekawe, czy rzeczywiście są same udane dni? Ja wzięłam ślub w wieku 20 lat, mój miał 22. Żadna wpadka, po prostu po 7 latach związku zdecydowaliśmy się pobrać. Bzdurą jest mówienie, że w małżeństwie jest super pięknie kolorowo. Czasem są też gorsze dni. Ale poczucie bezpieczeństwa, stabilizacji i opieki nad osobą najbliższą dają poczucie spełnienia. Choć już nie ma motylków w brzuchu jak w wieku 16 lat:)

