gratulacje
Pokaż:
- chronologicznie
- drzewko
Sortuj:
- od najstarszych
- od najnowszych
W raju jeszcze nie byłam (34)
Przeczytaj artykuł, którego dotyczy ten temat-
11.03.2010 (10:08)
-
11.03.2010 (11:57)Gratuluję :-),
proszę trzymać tak dale i z czasem... wciągać Malucha we własne pasje. -
11.03.2010 (12:29)Fantastycznie! Właśnie na Panią Martynę oddałam swój głos :)
Gratuluję! -
11.03.2010 (12:49)
-
11.03.2010 (13:17)A ja niestety ni8e gratuluję tej pani. Myślę o jej córeczce, która najważniejsze miesiące swojego życia spędza bez matki. To smutne. To się kiedyś odbije na psychice dziecka.
-
11.03.2010 (14:00)i to jest kobieta która zna swoja wartość :) gratulacje,dzieciaczek i tak czuje miłość swojej matki i na pewno bedzie z nim wszystko w porządku,pozdrawiam serdecznie
-
11.03.2010 (14:44)
-
11.03.2010 (14:49)ok, masz rację, może się odbić na dziecku ale wcale nie musi. A co z tatusiami, którzy ciągle pracują, tłumacząc się zarabianiem na dom? Nie kwestionuje, że to własnie robią ale dziecko potrzebuje tak samo matki jak i ojca. Kobietom się to wypomina i nazywa wyrodnymi matkami a jeśli chodzi o facetów przymyka się na to oczy. I nie pisze tego "feministka";)
-
11.03.2010 (14:50)Podziwiam Martynę!!! Chciałabym być taka jak ona ale chyba jednak jestem na to za słaba. Wspaniała osoba!!! Gratuluję sukcesów i życzę następnych!!!
-
11.03.2010 (14:55)Po co Ci to dziecko?,skoro i tak go nie wychowujesz.Wspolczuje malenstwu.
-
11.03.2010 (14:58)Niewim co i komu ona chce udowadniac?,dla mnie jest egoistka ,w sosunku do swojego dziecka tez.
-
11.03.2010 (15:00)Nie opowiadaj o swoim rozdarciu,bo klamiesz.Traktujesz to dziecko ,jak dodatek ,do swoich porabanych pasji.
-
11.03.2010 (15:04)
-
11.03.2010 (15:22)Po pierwsze ludzie mają słabą pamięć. Kobieta roku za zdobycie korony ziemi? Zgadzam się. Ale to co było wcześniej? Niezgodność wielu faktów, nieroztropność, wypadki swoje i innych? Wciąż myślę: tak! Pasje! Ale jakim kosztem? Gdyby ktoś mi teraz powiedział: za kilka lat będziesz Kobietą Roku "Twojego Stylu", ale w międzyczasie ktoś zginie, ktoś będzie miał wypadek, będę musiała "owijać w bawełnę" wyczyny (np. Dakar - udział za pieniądze narzeczonego, przedostatnie miejsce i to jeszcze omijając punkty kontrolne....), moją jedyną rodziną będzie mamusia, która nadal będzie niańczyć mnie i moją córkę (z której ojcem rozstałam się zaraz po jej urodzeniu)...Itd. NIE. Nie chciałabym być Kobietą Roku. Nie takim kosztem.
-
11.03.2010 (16:10)
-
11.03.2010 (16:14)Podziwiam i szanuję. Kobiety są negowane za taki styl życia, a mężczyźni tak mogą. Więc dlaczego my kobiety nie pozwalamy innym kobietom się realizować, podejżewam, że tak naprawdę to zazdrość nas zrzera, bo też chciałybyśmy być tak silne i samodzielne. Jeszcze raz pełny szacunek.
-
11.03.2010 (16:34)Ja ja bardzo lubie. Gratuluje pasji i sily. Polska to dziwny kraj. Przyklad: malzenstwo, dziecko, maz alkoholik wszystko jest ok, wszyscy wspolczuja nikt nie pomoze bo uznaje ze to norma. Martyna zyje po swojemu i juz wam sie nie podoba. Zajmijcie sie swoim zyciem zamiast oceniac innych. Ale przeciez lubimy zeby ktos mial gorzej co? Znaszli ten kraj.....ciesze sie ze nie ma mnie w nim.
-
11.03.2010 (16:35)~AnnaA ja niestety ni8e gratuluję tej pani. Myślę o jej córeczce, która najważniejsze miesiące swojego życia spędza bez matki. To smutne. To się kiedyś odbije na psychice dziecka.
matka polka!!! na tobie sie odbilo co widac! -
11.03.2010 (17:03)Pragnę coś dodać, bo są osoby na tym forum, które uważają, że "ci co nie gratulują to zazdroszczą". Rozróżnijmy dwie rzeczy! Osobiście też Martynie "zazdroszczę". Też bym chciała realizować swoje pasje. Ale tak się składa, że dla mnie najważniejsza jest rodzina (przy okazji - nienawidzę obierać ziemniaków!!!). To kwestia priorytetów, tylko i wyłącznie - a nie tego, czy ktoś kto zdobył "koronę..." jest lepszy od tego co nie zdobył. Martyna na własnym przykładzie pokazała, że NIE DA SIĘ POGODZIĆ kariery i rodziny - cokolwiek by mówiła na ten temat - jej rodzina składa się z niej, córeczki i dziadków - którzy niańczą do tej pory Martynę i jej córkę. Moim zdaniem kobietą roku powinna zostać mama Martyny. Dzięki niej Martyna mogła realizować swoje pasje niezależnie od nieudanych związków z mężczyznami - zawsze mogła wrócić do "domu pachnącego ciastem". Martyna nie zna tej odpowiedzialności, gdzie kobieta z dzieckiem nie ma gdzie pójść....Osobiście zacznę podziwiać Martynę Wojciechowską jak pokaże, że naprawdę zdolna jest do stworzenia prawdziwej rodziny realizując nadal swoje pasje. A tak czym się wyróżniła? Ile z nas kobiet mogłoby się realizować, gdyby nie dokonały wyboru, że jednak dobrze jak dziecko ma oboje rodziców? A Martyna rozstała się z ojcem dziecka, jak ono było niemowlęciem, bo "nie dawał jej wiatru w żagle". Zazdroszczę kobietom, które są odpowiedzialne za związki, które stworzyły, a nie zachowują się jak chorągiewka na wietrze - jednocześnie realizując swe pasje. A Martynie "zazdroszczę" - jeśli rozumiecie ten cudzysłów - fajnie ma, że realizuje pasje - bardzo fajnie - ale nie chciałabym żyć tak jak ona - samotna z dzieckiem, przed czterdziestką pod ochronnym płaszczykiem rodziców robiąc karierę....
-
11.03.2010 (17:23)Piękna kobieta, żyje z pasją. Podziwiam i cieszę się, że są takie panie w ogóle a tym bardziej w Polsce :)

