Jestem po lekturze wywiadu z p. J. Englertem i pod wrażeniem męskiego pojmowania świata. Jak można w obliczu faktu, pozostawienia żony dla kochanki, żony, którą się wcześniej przez wiele lat zdradzało z różnymi, młodszymi kobietami, opowiadać w szanowanym magazynie, że dla kobiety nie złamie się elementarnych zasad, np. uczciwości.... a czym niby jest zdrada? Uczciwość małżeńska to dla pana abstrakcja?
Pokaż:
- chronologicznie
- drzewko
Sortuj:
- od najstarszych
- od najnowszych
Trudno mnie sprowadzić na manowce (57)
Przeczytaj artykuł, którego dotyczy ten temat-
18.07.2010 (13:54)
-
22.07.2010 (21:55)~bzzzz...Jestem po lekturze wywiadu z p. J. Englertem i pod wrażeniem męskiego pojmowania świata. Jak można w obliczu faktu, pozostawienia żony dla kochanki, żony, którą się wcześniej przez wiele lat zdradzało z różnymi, młodszymi kobietami, opowiadać w szanowanym magazynie, że dla kobiety nie złamie się elementarnych zasad, np. uczciwości.... a czym niby jest zdrada? Uczciwość małżeńska to dla pana abstrakcja?a skąd taka pewność, ze zdradzał z młoodszymi?
-
06.08.2010 (16:33)
-
14.08.2010 (07:30)A mnie się podoba męskie pojmowanie świata.nie możemy(kobiety i meżczyźni) być identyczni-byłoby nudno i mało ciekawie!wywiad jest zabawny...
-
14.08.2010 (07:41)
-
14.08.2010 (07:41)ja też jestem pod wrażeniem tego wywiadu, dojrzałości wypowiedzi.
Szczerze powiedziawszy dziwiłabym się, gdyby Jan Englert został z poprzednią żoną,,,,,, kobietą kompletnie bez wyrazu, ikry, wręcz nie-kobiecą kobietą.
Ścibakówna jest " z jajem" , ma charakter, ikrę, jest sexy i to się mężczyznom podoba, to ich pociąga.
Taka żona- dobry przyjaciel spaniel, jest nudna, może na stare lata dobra, ale nie dla mężczyzny oczekującego czegoś więcej.
-
14.08.2010 (07:43)Wywiad /nie lubie tego slowa,bo zle mi sie kojarzy/ starannie dopracowany .Kazda odpowiedz to autoreklama ,promocja wlasnej osoby.Odpowiedzi niezwykle trafne,mocno wystudiowane.
-
14.08.2010 (08:11)
-
14.08.2010 (08:24)Jan Englert ! Oto prawdziwy: Polak, mężczyzna, aktor ! Niech ten tekst przeczytaja i zapamiętają te nwszystkie : Szyce, Mroczki, Karolaki, Lindy i wszelkie inne badziewie szumnie zwane przez media "artystami i aktorami" !!!!!!!!!
-
14.08.2010 (08:29)Lindę to chyba z rozpędu zaliczyłaś do tego towarzystwa. On akurat jest bardzo dobrym aktorem i ma dystans do siebie. A Jan Englert to niekwestinowana klasa. Podobnie jak kilku innych z jego +/- pokolenia.
-
14.08.2010 (08:53)Dziwna ten rozmowa... Kazda odpowiedź jakby starannie ułożona. Kazde zdanie bardzo dopracowane, słowem dopieszczone.
Panie Janku, cieżko sie to czytało ale ...Rajmund Wrotek vel Mundi (Dom) to 10/10.
z pozdrowieniem -
14.08.2010 (09:43)Każde zdanie dopracowane...-napisał mój przedmówca. Sądzę, że pan Jan jest z tych dopracowanych właśnie. Aktor przez wielkie A. Bardzo go lubię i podziwiam.
-
14.08.2010 (09:49)
-
14.08.2010 (10:03)
-
14.08.2010 (10:29)masz rację. facio nie jest uczciwy, nie ma zasad ale gawiedź klaska ogonami na jego wywody.
-
14.08.2010 (11:01)
-
14.08.2010 (11:02)kiedyś podziwiałem faceta ale po tym jak się wstawił za Pisem i Jarkiem cała sympatia poszła..... i myślę że mit Pana Janka to jak w pisie fałsz kłamstwo obłuda zgorzkniałość i wszystko co najgorsze !
-
14.08.2010 (11:04)Filozofia na użytek własny, moralność na użytek własny i taka wiara w to co mówi.
A może wydrukować to na dwóch kamiennych tablicach i podrzucić na Górze???? -
14.08.2010 (11:05)rok 1985 chyba. Ulica Starowiślna. Sobie idę z moja była panną . Słyszę teatralny szept; patrz Englert. No i był, pamietam nawet ,że był w kurtce typu militarnego.Taka moda była i styl. Dlaczego to napisałem. Ano dlatego gdyz potem Iwona przyznała ,że zrobiło sie jej mokro......hmmm może pod powiekami? Nie wiem :-)
-
14.08.2010 (12:08)A ja nigdy nie przepadałam za Englertem. Moim zdaniem to słaby aktor i jakiś taki bez wyrazu człowiek. Przepraszam, ale nie zaimponowal mi z żadnej z ról...
