Nie zgadzam się z artykułem. A i pierwsze słyszę, że zabawa to coś niestosownego. Prawdą jest, że trzeba SIĘ UMIEĆ ZORGANIZOWAĆ. I niestety na dzieci nie trzeba posiadać licencji.
Reklama
Pokaż:
- chronologicznie
- drzewko
Sortuj:
- od najstarszych
- od najnowszych
Rodzinny kaowiec (10)
Przeczytaj artykuł, którego dotyczy ten temat-
22.08.2010 (08:19)~ann
-
22.08.2010 (08:31)~gośćWychowuję samotnie dzieci...Nie mogę dać im ''całego świata''ani nawet tyle co mają rówieśnicy...,ale potrafię dać im chyba'' małą rzecz ,która cieszy''...-mój czas..Gram z nimi w siatkę, w kosza...jeżdżę na rowerze...oni za to pomagają mi w sprzątaniu czy gotowaniu...Spędzamy dużo czasu ze sobą...I nikt z nas nawet nie czuję , że jest to jakieś poświęcenie go ...Dla obu stron jest to korzystne...Ja uprawiając sporty z chłopakami nie przeliczam tego na ''czas w którym zrobiłabym coś w domu'' tylko na ''czas w którym przy okazji zrobiłam coś dla siebie ...potrenowałam '' :) I taki obraz MATKI chciałabym żeby moje dzieci mialy ''NA ZAWSZE''
Matka, ktora wygłupiała sie z nimi jak kolezanka czasem...kłóciła się o przegrany mecz w/g niej nie slusznie ;) która siadała z nimi na barierce pijąc mineralna po meczu ....i była ok....pomimo, że nie zawsze miala na Mc.Donalda czy inne ''wyskoki'' -
22.08.2010 (09:26)~rudy rydz
-
22.08.2010 (09:29)~lolek
-
22.08.2010 (09:30)~lilKażdy sądzi według siebie - stare porzekadło! pomimo zmęczenia po pracy i narastających prac domowych zawsze znalazłam czas dla dzieci nigdy mi nie przeszkadzały, nie były krzykliwe, wszystko zależy od wychowania, trudno wychować dziecko jeżeli samemu nie jest się wychowanym! Czasy sie zmieniły, szkoda tylko, że ludzie tez...pozdrawiam.
-
22.08.2010 (11:21)~mczytaj ze zrozumieniem, tu jest właśnie wyjaśnione, że zabawa to właśnie coś stosownego !
-
22.08.2010 (12:33)~kocur
-
22.08.2010 (12:36)~wakacjemoje dzieci syn 15l i córka 8 l co roku przez dwa tygodnie chodzą z nami po górach. przedtem sudety teraz tatry. nigdy nie było marudzenia że komuś się nudzi.najfajniejszym momentem było jak syn mi powiedział że marzy o tym żeby ze mną się przejechać na samotną wyprawę i tydzień nie wychodzić z gór.
a nie dziwię się dzieciakom jak po całym dniu leżeniu na plaży starzy siedzą i ględzą przy piwku. -
22.08.2010 (21:08)~jaroTERAZ DZIECI SA INNE NIZ KIEDYS,TRZEBA SIE WIECEJ NIMI ZAJMOWAC,TRZEBA WSZYSTKO IM MÓWIC CO MAJA ZROBIC,WIEC URLOP Z DZISIEJSZYMY DZIECMY TO MNIEJ ODPOCZYNKU A DODATKOWE ZAJECIE.KIEDY JA MIAŁEM NASCIE LAT TO DLA NAS URLOP BYŁ RÓWNY DLA WSZYSTKICH,KAZDY WYPOCZYWAŁ,NIC NAM NIE MUSIELI TŁUMACZYC I MÓWIC,POPROSTU BYŁO ŁATWIEJ,A TERAZ NAJLEPIEJ WZIAC ZE SOBA DLA DZIECI LAPTOP,A NIE CHINCZYKA CZY PALETKI.
-
22.08.2010 (21:32)~OlaTo po co mają dzieci, skoro ich nie lubią? Podczas pracy - unikanie, podczas urlopu - rozdrażnienie. Po co?
-
Wasze komentarze (835)
-
W świecie kobiet (15)
-
Reportaże (0)
-
Prawdziwe historie (5)
-
Podróże (5)
