22 latka jest niezależna?? ciekawe w jaki sposób tak młoda kobieta się uniezależniła materialnie ??? zapewne wluliła tyłek do Twego mieszkania i siedzi bo tak wygodniej!!!!!!!!!Skoro w tej chwili jej próbujesz dorównać w sexie co będzie za kilka lat???młode kobiety nie lubią wysuszonych niemogących starych grzybów:P:Pwymieni Cię na lepszy nowszy i młodszy model:P:P:P
Pokaż:
- chronologicznie
- drzewko
Sortuj:
- od najstarszych
- od najnowszych
Jeszcze będzie normalnie (147)
Przeczytaj artykuł, którego dotyczy ten temat-
26.01 (21:55)
-
01.02 (09:30)~pszczolkaguciaUwierz mi mimi, ze niektorzy ludzie, a wlasnie ja do nich
na szczescie naleze. Sa reformowalni i nie popelniaja juz
drugi raz tych samych bledow. A zwlaszcza wtedy kiedy
juz maja swiadomosc tego co stracili, a wrecz pogrzebali
przez swoje infantylne wyskoki. Dlatego teraz bardzo
sie juz pilnuje i nie kieruje sie juz tylko wlasnym
popedem ale przede wszystkim moim rozsadkiem.
I jestem z siebie wreszcie dumna;)~mimiA kto by chciał wiązać się na całe życie z nimfomanką i seksistką?
Chyba taki sam dojrzały.~pszczolkaguciaI jeszcze taka mala dygresja.
Do szczescia trzeba po prostu dojrzec:)
Ja juz dojrzalam i w tym momencie
nadaje sie juz na kochajaca zone
i jednoczesnie fantastyczna kochanke w
malzenskim lozu dla mojego ukochanego;)
Zaden inny nie ma u mnie zadnych
szans na nic!!! Chociaz bardzo sie
podobam panom.~pszczolkaguciaA powiedzcie mi co w naszym
zyciu najbardziej wartosciowe jest za darmo.
Niestety nawet za mozliwosc bycia naprawde
szczesliwym, trzeba zaplacic bardzo wysoka
cene. I nie mam tu na mysli zadnych pieniedzy.
Ja bedac od poczatku caly czas wolna i nie majac
zadnych dzieci tez zaplacilam i dalej place bardzo
wysoka cene w postaci mojego ogromnego cierpienia.
Ale mam caly czas nadzieje, ze w odpowiednim czasie
przestane cierpiec i bede mogla byc na zawsze z
moim ukochanym. Ale niestety Gucio tez musi
cos dla mnie poswiecic. On ma zone i dzieci.
Ale jak wczesniej napisalam nie ma nic za darmo.
A zwlaszcza za to co ma dla nas najwieksze znaczenie
i wartosc musimy niestety zaplacic najwyzsza cene.
Ja sie z tym licze i doskonale wiem, ze prawdziwa
milosc i zwiazane z nia prawdziwe szczescie rodzi
sie w ogromnych bolach i bardzo wolno:) Ale chyba
jednak warto poniesc ten trud!!! chcesz zabrać ojca dzieciom i męża żonie??? nie rozumiem.
-
02.02 (13:55)bardzo podobały mi się histirie wszystkich baohaterek tego reportażu, jednak czegoś tu brakowało, czegoś co mogłoby przypominać moją histirię..... :( opisane kobiety były mniej lub bardziej, ale raczej bardziej, wykształcone i pomimo pewnych problemów początkoo zdobyły dobrą, bobrze płatną pracę. Ja mam studia z ochrony środowiska, języki? Co tu kryć prawie leżą a w moim mieście mogę praować tylko w tesco za 1500,00zł!! wynajmuję z córką mieszkanie, kawalerke w kamienicy bo na nic innego mnie nie stać a i tak kombinuję żeby córka miała na obiady w szkole!! a on? tu nie ma żadnego majatku, który mogłabym dostać, a alimenty? 500,00zł i to bardzo nieregularnie bo wtedy jak mu się chce....uciekł za granicę żeby ich nie płacić!! ciężko jest samej, ja na szczęście mam kogoś kto mi pomaga pomimo jeszcze niższej pensji niż moja. Na pomoc rodziny liczyć nie mam co bo jest biedna. Koleżanki? na ogół jeszcze bez mężów i mieszkają z rodzicami. nędza!! jak ja mam żyć i sobie pomóc??
-
02.02 (14:07)żyję z dnia na dzień i zastanawiam się cały czas co włożyć do garnka? a właściwie za co? po rozstaniu tylko siostra trochę mi pomogła... ale i to dobre, małe miasto, kiepskie wykształcenie o którym jako nastolatka nie myślałam i brak perspektyw,,, mimo to nie chciałam nadal trwać w toksycznym z wiązku gdzie byłam tylko "materacem" i to jednym z wielu.... musiałam się odważyć i odejść, tak mi lepiej choć ponad 2 lata czekałam żeby się z kimś związać. Córka go uwielbia, o biologicznym ojcu i jego rodzinie nie chce słyszeć, bo co to za ojciec co życzeń z żadnej okazji nie składa? a prezenty i alimenty? niestety córka za dużo już rozumie:( ale potrafi też pocieszyć i mnie zrozumieć i to jest najpiękniejsze!
-
06.02 (11:54)Odeszłam od męża 3 miesiace temu, często, pil, zdarzało mu sie mnie uderzyć, ogólnie nie dogadywaliśmy sie, mamy 3 letniego synka, za 3 tyg mamy sprawe rozwodową.. uciekłam z maluszkiem do rodziców.. potem chce wynając cos swojego..mam 1400zl do ręki, więc to nie są kokosy.. mogę liczyć na 500zł alimentów, nie wiem jak sobie poradze, ale jakoś to musi byc, przynajmniej psychicznie juz jestem wolna, jeszcze będzie normalnie, wierze w to! dziękuję za ten artykuł! czytam go już 3 raz!
-
07.02 (22:56)Małżeństwo mojego szefa rozpadło się z wielkim hukiem przed ok.2 laty.Ona i on angażowali swoich znajomych ,by nawzajem sobie dokuczyć.Była sprawa rozwodowa,potem zachłyśnięcie się <wolnością>obu stron.Z matka został 3 dzieci(w tym jedno poważnie chore).Po roku mąż wrócił do żony.Chyba wzajemnie się potrzebowali.On dostał kosza od kochanki,która wydała mu taką cenzurkę ,że powinien schować się pod dywan,żona-wcześniej nieugięta,przyjęła męża tyrana.Niestety status materialny po rozwodzie spadł jej z pieca na łeb.Panie przyzwyczajona była do nielimitowanych zakupów,wczasów zagranicznych itd.W podróż <powrotną> wybrali się na wyspy kanaryjskie,jeszcze tam ich nie było.Mąż stał się pantoflażem.Po tel.od żony opuszcza miejsce pracy w dowolnym momencie,by np. odebrać dzieci ze szkoły.Żona ponownie nosi głowę wysoko,chociaż wcześniej nie wyobrażała sobie powrotu do byłego męża.
Wielu ludzi nie dorosło do zakładania rodziny. -
08.02 (13:43)Zarzucacie kobietom materializm... Fakt są i takie kobiety. Taka właśnie już po raz drugi "złowiła" mojego męża. Ciągnie z niego kasę a on dureń po 50-tce sądzi, że jest dla niej taki atrakcyjny.:) Ona, matka 4 dzieci, mająca bardzo oddanego i pracowitego męża...
Ja najchętniej już bym się wyniosła ale.... no właśnie... czekam. Nie ułatwię mu na razie życia. Spokojnie staram się organizować. Gdy już będę gotowa odejdę pewnie.
Czego szukał u niej? zapewne sexu... chciał się sprawdzić. Szkoda bo byliśmy fajną parą, wychowaliśmy dwójkę dzieci, bawiliśmy się chętnie, wyjeżdżaliśmy na fajne wakacje, razem oglądaliśmy mecze kibicując naszym.... Żal, że po ponad 27 latach przyjdzie się rozstać.
I jeszcze coś... żałuję, że po pierwszej zdradzie |(ponad 10 lat temu) dałam kolejną szansę.... Dzisiaj wiem, że gdy zdradzi raz i drugi i ujdzie mu to płazem... zrobi to po raz kolejny i kolejny.... Trzeba wiać wtedy gdy jest się młodszą wtedy ma się większe szanse na ułożenie sobie życia na nowo.
