powinni dzieci uczyc o seksualizmie czlowieka juz w szkole podstawej aby nie utrzyli sie pogardy seksu od kosciola i ulicy
Komentarze
Pokaż:
- chronologicznie
- drzewko
Sortuj:
- od najstarszych
- od najnowszych
Jak to się robi? (36)
Przeczytaj artykuł, którego dotyczy ten temat-
12.02.2010 (06:14)
-
12.02.2010 (07:56)Świetnie, że znaleźli się odważni "podpowiadacze"jak uświadamiać własne dziecko, bo podstawy wiedzy powinno otrzymać w domu.Moja sześcioletnia wnuczka też jest na etapie zadawania trudnych pytań i wiecie co - dałam plamę! Zamiast fachowo mówić o prąciu użyłam słowa siusiak, które wyraźnie jej się nie podobało. Dopiero, gdy w celach poglądowych pokazałam jej popularny atlas anatomiczny Sylwanowicza i poprawiłam terminologię poczuła się usatysfakcjonowana. Pozdrawiam.
-
12.02.2010 (07:59)
-
12.02.2010 (08:10)-Dzieci w dużej mierze biorą się z głupoty i to jest wtedy przykre,a najbardziej dla samych dzieci.
-
12.02.2010 (08:15)
-
12.02.2010 (08:27)Świetnie, jeszcze proponuję aby ma koniec zerówki wprowadzić test kompetencji - zakładanie prezerwatywy na banana, a na zadanie domowe, mamusia i tatuś pokażą jak się robi dzidziusia - tematem przewodnim będzie penetracja - tatuś wszystko zademonstruje, tak żeby już dzidzio było wyedukowane do końca. Pokażcie jacy jesteście trendy, jak nie to uznam Was za zacofanych i ociemniałych katoli...
-
12.02.2010 (08:57)Z moimi dziewczynami o sexie antykoncepcji i wszystkim z tym zwiazanym rozmawialam zawsze otwarcie,dostosowujac wiedze do wieku dziecka.Wspaniala pomoca naukowa jest ksiazeczka ktora kupilam w wydawnictwie Pruszynski i spolka pod tytulem Twoje cialo.Napisana bardzo przystepnie,ale jedno jest pewne-nic nie zastapi rozmowy z dzieckiem.Najgorsza szkole dzieci przechodza na ulicy wsrod rowiesnikow,ja wolalam byc spokojna,moje dzieci dostaly info z pierwszej reki i tak powinno byc.Nie mozna wstydzic sie dzieci.
-
12.02.2010 (09:01)
-
12.02.2010 (09:06)Prezerwatywa jest po to, żeby potem nie trzeba było słuchać pani Moniki
-
12.02.2010 (09:07)Ojej no coś strasznego. Seks normalna sprawa tak? Naturalną sprawą powinno być uświadamianie dzieci od najmłodszych lat, kiedy tylko przejawiają zainteresowanie tematem. Rodzice powinni otwarcie rozmawiać ze sowimi dziećmi na ten temat, które są ciekawe a od kogo niby mają czerpać takie informacje? Dziwić sie później, że dziewczyna pisze list do gazety czy jeśli całowała się z chłopakiem może być w ciąży...
-
12.02.2010 (09:07)Witam!!!! Moi rodzice takiego problemu nie mieli...Zresztą nigdy nie miałem śmiałości pytać o takie żeczy wprost ojca albo matkę...Dlatego do wszystkiego doszedłem sam!!!! Tu z koleżkami podglądaliśmy kąpiące się koleżanki na biwaku, tam obejrzeliśmy sobie gazetkę lub filmik porno..I ani się nie obejrzałem a wiedziałem że dzieci nie przynosi bocian a penis służy nie tylko do sikania!!!! Może to co piszę wyda wam się śmieszne i dziecinne ale bynajmniej jest to skuteczne...dlatego apeluje do rodziców jeżeli nie macie śmiałości lub ochoty gadać z dorastającym dzieckiem o takich rzeczach to jakoś się wykręćcie np. powiedzcie że w szkole na bilogi się o tym dowiesz to dziecko kierowane ciekawością i tak się wszystkiego nauczy!!!
Pozdrawiam!!! -
12.02.2010 (09:14)..."Zanim skończą trzynaście lat, dowiedzą się ode mnie o współżyciu. Narysuję na kartce, na czym polega akt seksualny, zrobię im lekcję nakładania prezerwatywy na banana. ..""
Zeby majac 14 lat mogli tego sprobowac i zajsc w w ciaze !!!
Gratuluje inteligencji i madrosci ... -
12.02.2010 (09:15)dlaczego sex i wszystko z nim związane ma być tematem tabu i ma budzić w dzieciach i nastolatkach poczucie winy gdy się intereasują tymi spawami zby wczesnie?to ich wtedy jeszcze bardziej pcha by spróbować co to sex a potem skutkiem dużej niewiedzy i ciekawości są dzieci.moim zdaniem gdy dziecko pyta skąd się biorą dzieci trzeba swobodnie i z rozsadkiem im o tym opowiedzieć stosownie do wieku oczywiście.moi rodzice nigdy ze mną nie rozmawiali na temat sexu jedynie mama zaczeła mi coś mówić na temat antykoncepcji ale gdy miałam 19lat a w tym wieku to się juz wszystko wie co związane z sexem,mama była bardzo speszona gdy wtrąciłam sie w jej wykład,no ale cóż takie kiedyś było życie i tak chowano nasze babcie i mamy że sex to temat tabu,więc nie róbmy takiego samego błędu i bądźmi szczerzy z naszymi dziećmi,
-
12.02.2010 (09:45)"zkoleżkami podglądaliśmy kąpiące się koleżanki na biwaku, tam obejrzeliśmy sobie gazetkę lub filmik porno (...)dziecko kierowane ciekawością i tak się wszystkiego nauczy."
No właśnie... z tej niezdrowej ciekawości (to takiego przede mną skrywano?Co to za zakazany owoc?) często dochodzi do wczesnych i przypadkowych kontaktów seksualnych, i niepożądanych ciąż. Nie muszę dodawać, że jakość takiego współżycia jest najczęściej niska, gdyż dominuje chęć zaspokojenia ciekawości nad pragnieniem miłosnego zespolenia. Nie musisz brać tego, co napisałam do siebie, ale rozejrzyj się wokoło. Myślę, że nie napisałam nieprawdy. Pozdrawiam -
12.02.2010 (10:04)Do ~d
Gniew Cię chyba oślepił, bo mylisz katolicyzm z ograniczeniem czy zacofaniem mentalnym i obyczajowym. Katolicyzm to wiara ( nie mnie ją oceniać), a głupota to głupota (tę oceniać chyba mogę?). -
12.02.2010 (10:08)"Narysuję na kartce, na czym polega akt seksualny, zrobię im lekcję nakładania prezerwatywy na banana. .." A czy myślała pani o tym by zajrzeć na redtube, ściągnąć jakiś klasyczny pornosik, zmontować z niego kilkanaście sekund "poglądowych akcji" i pokazać to swoim dzieciom zamiast rysować coś na kartce ? (narzędzia do montażu filmów są w Windowsie) Co prawda istnieje obawa że wtedy mogłaby pani zostać oskarżona o deprawację swoich dzieci... Tylko nie rozumiem dlaczego rysunki nie powodują deprawacji, czyżby chodziło o to że większość rodziców nie umie dobrze rysować ?
-
12.02.2010 (10:09)tylko dobry film. ani szkoła ani rodzice nie uświadomią lepiej.
jako nauczyciel nie zdołałem stanąć na wysokości zadania -
12.02.2010 (10:10)dŚwietnie, jeszcze proponuję aby ma koniec zerówki wprowadzić test kompetencji - zakładanie prezerwatywy na banana, a na zadanie domowe, mamusia i tatuś pokażą jak się robi dzidziusia - tematem przewodnim będzie penetracja - tatuś wszystko zademonstruje, tak żeby już dzidzio było wyedukowane do końca. Pokażcie jacy jesteście trendy, jak nie to uznam Was za zacofanych i ociemniałych katoli...
Co za bzdury. Seks jest czymś tak samo naturalnym jak głód, potrzeby fizjologiczne. Lepiej żeby dzieci edukowały sie na podwórku lub co gorsza oglądały po kryjomu pornole? Uważam, że w dzisiejszych czasach rodzice stopniowo, w zależnosci do wieku dzeicka, powinni mu wyjaśnić co to jest seks, skąd się biorą dzieci, jak się zabezpieczać nie zapominajac o najważniejszym. Mianowicie o wpojeniu dziecku, że seks uprawai sie z miłosci, z potrzeby bliskości z drugim człowiekiema nie dla eksperymentu, żeby zobaczyć co to w ogóle jest. Z takiego właśnie eksperymentowania potem dzieci mają dzieci, albo zadają na łamach kolorowiej prasy pytania: czy jak pocałowałam chłopaa to jestem w ciaży.
-
12.02.2010 (10:11)Jeżeli z dzieckiem rozmawia się od najmłodszych lat, to na każdy temat jesteśmy w stanie z nim porozmawiać. Oprócz sexu jest bardzo wiele innych trudnych tematów. Najważniejsze mieć czas i chęć na te rozmowy ,wtedy tematy pojawiaja się zupełnie naturalnie i nie ma potrzeby wyznaczać sobie sztucznych granic typu P.Moniki zanim skończą 13 lat, czy szybko kupować prezerwatywę aby pokazać synowi. Nie takie wzorce powinno się propagować w mediach.
-
12.02.2010 (10:59)Patrząc na ilość głąbów w naszym kochanym kraju dzieci z całą pewnością biorą się z kapusty!
