Baby to chyba najgorszy i najgłupszy gatunek zwierząt na ziemi ...
Pokaż:
- chronologicznie
- drzewko
Sortuj:
- od najstarszych
- od najnowszych
Gra o siebie (96)
Przeczytaj artykuł, którego dotyczy ten temat-
19.02.2010 (07:02)
-
19.02.2010 (07:19)
-
19.02.2010 (07:59)
-
19.02.2010 (07:59)~kiler8
głupi jesteś i nic nie rozumiesz,
pewnie sam grasz i Ci się zdaje,
że wiesz co robisz ha ha ha -
19.02.2010 (08:04)kiler8 nie masz pojecia sie nie wypowiadaj faceci tez w to wpadaja i tak to wyglada byly hazardzista
-
19.02.2010 (08:22)
-
19.02.2010 (08:33)to sa przypadki które się opamiętaly (predzej czy później), Ja mam ten sam problem ale z moja żoną, tak gra i to dużo, nie pracuje, jest ciężko chora więc kasę bierze odemnie na lekarzy, zabiegi itd... a że ja mam "miękkie serce a twardą dupę" więc mnie tak kopie już jakiś czas. Skąd wiem że gra? znajomy mi powiedział że ją widział przy maszynie, jej koleżanki wysłały mi sms-a że jest w salonie gier...Zajechałem i Bingo! Moja pani siedzi i gra!! potem obietnice i trochę spokoju ale ponownie czuję brak szczerości i niezbierzność w jej słowach... kolejny sezon sie zaczął... Jedyne co mnie trzyma w tym domu to dziecko, gdyby nie ono to pewnie uciekłbym od tego problemu...
-
19.02.2010 (09:03)
-
19.02.2010 (09:05)jedyna szansa to znaleźć taki temat, który da silne, pozytywne emocje i to na długi czas. Ale muszą być tak mocne, aby przyćmiły te, które żona czuje w hazardzie. Idealnie będzie jeśli to nowe będzie angażowało Was oboje.
-
19.02.2010 (10:06)
-
19.02.2010 (10:37)Nie wiem co robić... przegrałem 5 złotych u bukmachera. Pomóżcie... chcę z tym skończyć.
-
19.02.2010 (10:47)Opowiadanie trzyma w napięciu! Szczególnie moment, kiedy mąż widzi ją, jak chce wyją ze szkatułki medalik z Matką Boską! "Nie, nie to!" Jak to czytałem, myślałem, że mi serce stanie!
-
19.02.2010 (10:49)To idź do banku i weź kredyt, na pewno się odegrasz, a jak się nie odegrasz, to idź do kolejnego banku, teraz łatwo o kredyt i jak będziesz w kole, dług goni dług, a wygraną spłacasz odsetki i inne długi, wtedy poczujesz to koło, koło od miednicy(ruletki, dla niewtajemniczonych) i będziesz spełniony. Bo ktoś kto nie gra, to Cię nie zrozumie, a u bukmachera łatwo się odegrać, tylko pamiętaj to nie hazard, tylko sport i przy odrobinie wiedzy i podstawach matematyki musisz wygrywać a nie przegrywać.
-
19.02.2010 (11:15)Aż mnie zemdliło. Jak można tak upaść na głowę. Słaby chrakater i beznadziejny przypadek pseudooptymizmu.
-
19.02.2010 (11:39)a moja baba jest nudna. nic nie podglada i nic sie nie uczy z filmow porno...
-
19.02.2010 (12:31)a mnie mndli jak widze komentarze takich durni jak etn caly kiler wybrales taka ksywke zeby swoje kompleksy przed kobietami leczyc
-
19.02.2010 (12:40)Tez mialem taki problem ale na szczescie udalo mi sie skonczyc z tym bez zadnej terapi (bo juz nie mialem za co grac ) Teraz zostalo do splaty jakies 20 kola ale to juz kropla w morzu
Pozdrawiam ludzi ktorzy walcza z tym nalogiem!!! -
19.02.2010 (13:15)Nie rozumiem jak hazard może wciągać? Tracenie czasu, dużych kwot, bez sensu i b. małym prawdopodobieństwie na wygraną. Już bardziej rozumiem tych co grają w totka - przynajmniej strata mniejsza (czasu i pieniędzy), a emocje te same.
-
19.02.2010 (13:22)hazard może wcionknoc i to bardzo bo nie jes za to odpowiedzialna częsc muzgu a nie wszyscy to majom
-
19.02.2010 (13:27)Wiem o czym mowa, mam męża hazardziste, nie gra od kilku m-cy, kocham go , chce mu pomóc, mam nadzieje że tamten raz kilka m-cy temu był ostatni, nie życze nikomu tego przez co przszliśmy, nie będe pisać bo nie chce do tego wracac, chce zapomniec, choc długi nie pozwalają narazie na to.....
