Powiem szczerze, że wszelkie lęki, odmienne stany itp., to uciekanie od realnego życia, wymówka od rzeczywistości. Fizyczna praca pomaga w takich stanach no i jeszcze paskiem przez tyłek, żeby wybić durnoty z głowy.
Pokaż:
- chronologicznie
- drzewko
Sortuj:
- od najstarszych
- od najnowszych
Czasami bywam trudny (8)
Przeczytaj artykuł, którego dotyczy ten temat-
28.08.2010 (07:44)
-
28.08.2010 (08:08)ależ ty prymitywny i głupi jesteś pion.Szkoda mi ciebie .~pionPowiem szczerze, że wszelkie lęki, odmienne stany itp., to uciekanie od realnego życia, wymówka od rzeczywistości. Fizyczna praca pomaga w takich stanach no i jeszcze paskiem przez tyłek, żeby wybić durnoty z głowy.
-
28.08.2010 (08:21)przerażające - że człowiek wyznacza sobie granice. I to mówi "wrażliwy" artysta. Jasne! wolność totalna, a inni niech spadają. A ich granice wolności? To co? pozabijajmy się, bo takie mamy pragnienia i potrzeby? Jestem wrażliwcem i walczę z nieśmiałością straszliwą, ale nie ośmielam się wytyczać sobie granic, albo raczej granicą jest inny człowiek, jego dobo. No ale co, jeśli ktoś nie liczy się z drugim człowiekiem. Słyszy, że on sam ma sobie wytyczać granice. A jeśli to dewiant - i wszystko mu wolno? Albo tylko zwykły egoista... Jak to wygląda. To jest panie szanowny brak odpowiedzialności za słowo. Nie tylko zresztą u pana. No cóż, moda...
-
28.08.2010 (10:18)Wrażliwiec wkręcasz się w coś co ci szkodzi. Jeżeli granicę stanowi dobro drugiego człowieka... to ty nie masz nic. Każde twoje działanie będzie komuś szkodzić. Każde. A gdzie jesteś ty? Sam też jesteś egoistą; pomyśl nad tym.
Ja przestrzegam tylko jednej zasady: Nie być okrutnym wobec innych ludzi, ani wobec siebie. Akceptuję to że będę szkodzić niektórym ludziom. Ale nigdy nie zrobię tego dla satysfakcji z czyjegoś cierpienia, nigdy nie będę z tego dumny. -
28.08.2010 (10:18)Wrażliwiec wkręcasz się w coś co ci szkodzi. Jeżeli granicę stanowi dobro drugiego człowieka... to ty nie masz nic. Każde twoje działanie będzie komuś szkodzić. Każde. A gdzie jesteś ty? Sam też jesteś egoistą; pomyśl nad tym.
Ja przestrzegam tylko jednej zasady: Nie być okrutnym wobec innych ludzi, ani wobec siebie. Akceptuję to że będę szkodzić niektórym ludziom. Ale nigdy nie zrobię tego dla satysfakcji z czyjegoś cierpienia, nigdy nie będę z tego dumny. -
28.08.2010 (10:28)autyzm, zespół Aspergera, savant; nie ma"czystych" jednostek chorobowych,są zawsze pewnym mixem. Ale pewne, że osoby te w gruncie rzeczy są nieśmiałe, więcej - zalęknione, nie potrafią odnaleźć się w świecie homo rapax.... Własne obawy, często duży lęk przykrywają różnymi maskami, kontrowersyjnymi zachowaniami, bo nie potrafią "wyczuć" co w danej chwili jest wokół nich "grane"...Często mają obszary geniuszu, np. w tym przypadku fotografia. Życie kosztuje ich sporo wysiłku, przeciętny człowiek wypaliłby się po kilku dniach takiego ekstremalnego życia. A oni muszą codziennie zdobywać K2. Życzę siły i optymizmu mimo ciężkich, codziennych podejść!
-
28.08.2010 (18:47)ja w zle dni bardzo zle wyobrazam sobie ze jestem jednym z mistrzow cechu gildii sw. Lukasza i razem z innymi mistrzami jest nas czterech wybieramy sie do Hagi aby ocenic i potwierdzic autentycznosc dziel wloskich mistrzow przed ksieciem haskim ktory juz zakupil je i wlasnie dowiedzial sie o braku autentycznosci .......... to pomaga ...
-
28.08.2010 (23:34)To trudny temat... Podobno - im większy geniusz - w różnych dziedzinach: od naukowców, przez sportowców, po pisarzy, poetów i różnej maści artystów, tym większy "nieudacznik życiowy", neurotyk, egocentryk, a nawet egoista. I chyba sporo w tym prawdy, bo zazwyczaj partnerzy życiowi tych ludzi to potwierdzają. Dlatego dla mnie liczy się najbardziej ten, który potrafi spożytkować dla potomnych swój geniusz, nie raniąc przy tym najbliższych... Wiem ,że to musi być dla nich trudne, ale...cóż to dla geniusza... Pozdrawiam genialnie! ;-)
