Cyt: "Wyrzucają jedzenie które wciąż nadaje się do jedzenia...." przecież niektóre jedzenie zaraz po zakupie nie nadaje się do jedzenia! Ostatnio kupiłem wędlinę i nawet moje zwierzaki tego nie tknęły (pies i kot) a ja MUSZĘ!
Pokaż:
- chronologicznie
- drzewko
Sortuj:
- od najstarszych
- od najnowszych
Nie wyrzucaj jedzenia! (37)
Przeczytaj artykuł, którego dotyczy ten temat-
23.01 (07:14)
-
23.01 (07:27)
-
23.01 (08:05)Zepsute jedzenie dostępne w sklepie to jedno. Ja znam ludzi, którzy robią zakupy co tydzień, i co tydzień zanim wyjadą do sklepu to wszystko z lodówki ląduje w koszu nieważne w dacie czy po dacie. To dopiero marnotrastwo.
-
23.01 (08:25)W Polsce, piekarze którzy przekazali chleb ze zwrotów dla przytulisk- zostali ukarani przez fiskusa. I tu jest wiele do zrobienia.
-
23.01 (08:28)"uporanie się z problemem marnotrawnego jedzenia" - marnotrawne jedzenie :D :D :D
-
23.01 (08:48)Dokładnie, w większej części problemem jest mentalność ludzi. W jednej rodzinie z niedzielnego, niedojedzonego, pieczonego kurczaka zrobi się potrawkę na poniedziałek, w drugiej - wyrzuci do kosza.
-
23.01 (08:58)Społeczeństwa krajów rozwiniętych podlegają zwykłej psychologii prestiżu, której cechą jest pozwolenie sobie na marnotrawstwo jako znak dobrobytu.
A poza tym w szkole powinni pokazywać dzieciom pułapki zakupowe i podnosić ich świadomość (np. pełny wózek zakupów jest atrakcyjny, w domu już produkty mogą nie być dość atrakcyjne). -
23.01 (08:59)akurat 3 dni temu chyba byl reportaz na jakims niemieckim kanale (chyba vox) o tym,ze szwajcarzy wyrzucaja rocznie 30% jedzenia.zyje tam kobieta,ktora chodzi po kontenerach i wybiera bulki,owoce,jogurty i jej rodzina je normalnie zjada-nie dlatego,ze nie maja kasy,tylko dla zasady.tamtejsze supermarkety ja znaja i gdy "jedna sliwka" zgnije w zgrzewce,to ona dostaje te zgrzewke.
jednak najciekawsze bylo podsumowanie pewnej pani-a propos glodu w afryce.mowila,ze to glowny argument mam,dziecko ma zjesc,bo dzieci w afryce gloduja.a prawda jest wrecz odwrotna.dzieki naszemu przerobowi/marnotrastwu cena zywnosci na miedzynarodowej gieldzie idzie na dol i dzieki temu dzieci w afryce maja wiecej jedzenia. -
23.01 (09:38)Ludzie o czym wy piszecie - to wszystko bajer - dla korporacji sa straty gdy zywnosc jest zepsuta i musi byc wtrzucona - problem jest tylko i wylacznie natury jak zwykle finansowej.A terz co nas czeka -wieksza ingerencja genetyczna aby produkty lezaly nie jak teraz 6 miesiecy a np.rok czasu.Truja nas ,rak tworzy sie w naszych organizmam gdyz
biznes liczy tylko dochody a my jestesmy do kupowania tego gowna nasyconego chemia ,hormonami ,szczepionkami i innym badziewiem.Dobrze sie maja korporacje produkujace tzw.zywnosc i firmy farmaceutyczne - jedni truja drudzy niby uzdrawiaja. Kiedy wy zaczniecie samodzielnie myslec? -
23.01 (09:41)
-
23.01 (09:46)Ale to naprawdę niegłupie,żeby zająć się tym problemem we własnym domu...Wiecie,ile mi się zdarzało jedzenia wyrzucać? Ale nie myślałam o tym jako problemie globalnym tylko moim prywatnym, a tu się okazuje,że jest inaczej. A zobaczcie,ile się marnuje jedzenia po wszystkich świętach,gdy nie zdążymy lub nie mamy już siły tego zjeść a do zamrożenia się nie nadaje-ale przygotować trzeba przecież ilości straszliwe,bo to święta...Sami musimy zmienić swoje myślenie i zacząć od własnego podwórka. Już od pewnego czasu staram się nie wywalać jedzenia niepotrzebnie,ale od dziś będę to robić bardziej świadomie:).
-
23.01 (10:33)To po co na świecie produkujemy tyle żywności, która i tak się nie sprzeda?? Stawiajmy na jakość a nie ilość !!!
-
23.01 (10:54)
-
23.01 (11:11)Nie powiem, że nie zdarzało mi się wyrzucić jedzenie. Jednak od jakiegoś czasu, jeśli wiem, że czegoś mięsnego nie zjem, to natychmiast to zamrażam. Podczas wyjazdów na wieś, na działkę zabieram to ze sobą i częstuję wygłodniałe okoliczne psiaki. Robię chociaż tyle, zwierzaki są zadowolone. Wiem, że im się nie przelewa u ich właścicieli i lepsze to, niż bym miała wyrzucić to jedzenie.
-
23.01 (11:18)Ja staram się kupować codziennie małe ilości jedzenia,tylko tyle ile zjemy.Tak robię z mlekiem,pieczywem,wędliną.Wiadomo-owoców i warzyw kupuję więcej,bo one mogą poleżeć kilka dni.Najwięcej kupuję na weekend,robię to w piątek bo nienawidzę sobotnich kolejek.Szynkę kupuję już tylko po parę plasterków ,bo po 2 dniach jest niejadalna-oślizgła i śmierdząca,nawet ta droższa.Nie wiem co za świństwo tam dodają.Bywają dni ,że wogóle nie jemy wędlin,tak nam już obrzydły. Podsumowując-raczej nie wyrzucam jedzenia,ostatecznie zjada mój pies.Radzę kupujcie małe ilości i nie dawajcie się kusić reklamom,bo to wszystko to badziewie.Pozdrawiam.
-
23.01 (11:21)~czekający na wojnętak wprowadzą nowe opakowania i podniosą ceny:D superProste,za ekologię zawsze my płacimy.Oni sobie wojują ,a my to finansujemy ze swojej kieszeni.Podpisałeś się"czekajacy na wojnę", ja też tylko czekam czy nie dojdzie w tym kraju do jakiegoś przewrotu,mam już dosyć życia w tym bagnie.
-
23.01 (11:23)to kwestia wychowania,u nas w domu nim ukroiło się chleb robiło się znak krzyża,ja rzadko to robię ale mam szcunek dla chleba rzywności,na szczęście mieszkam na wsi i piesek kotek wszystko zjadają,ale dzieci moje tak są nauczone że jak nie zjedzą czegokolwiek to przynoszą do domu,a opowiadaja jak to koledzy wyrzucają resztki śniadania w szkole do kosza,albo mleko które dostają,skandal że rodzice nie zwracają na to uwagi.
-
23.01 (11:30)~123Nie powiem, że nie zdarzało mi się wyrzucić jedzenie. Jednak od jakiegoś czasu, jeśli wiem, że czegoś mięsnego nie zjem, to natychmiast to zamrażam. Podczas wyjazdów na wieś, na działkę zabieram to ze sobą i częstuję wygłodniałe okoliczne psiaki. Robię chociaż tyle, zwierzaki są zadowolone. Wiem, że im się nie przelewa u ich właścicieli i lepsze to, niż bym miała wyrzucić to jedzenie.Bardzo fajne to co robisz-popieram!
-
23.01 (11:32)~MM29"uporanie się z problemem marnotrawnego jedzenia" - marnotrawne jedzenie :D :D :DChyba miało być "marnotrawionego jedzenia". Drukują artykuły zupełnie bez korekty,analfabeci.
-
23.01 (11:33)~EdytaW Polsce, piekarze którzy przekazali chleb ze zwrotów dla przytulisk- zostali ukarani przez fiskusa. I tu jest wiele do zrobienia.Chory system,złodziejski kraj.
