Najlepiej nie rodzić!!!!
Pokaż:
- chronologicznie
- drzewko
Sortuj:
- od najstarszych
- od najnowszych
Urodziłam zaraz wracam (75)
Przeczytaj artykuł, którego dotyczy ten temat-
19.04.2010 (17:00)
-
19.04.2010 (17:23)a ja jestem w ciązy, drugiej ciązy. moje pierwsze dziecko ma już 6 lat. w pierwszej ciąży były kłopoty ze zdrowiej dziecka, musiałam leżeć od 3 m-ca. miałam dobre stanowisko, kierownicze. oczywiście szefostwo gratulowało ciąży i w ogóle było super. aż tu nagle...wróciłam po macierzyńskim ,nawet urlopu wypoczynkowego nie wykorzystałam i 2 dni po powrocie - wypowiedzenie. szok!!!!pracodawca przez okres wypowiedzenia ciągle się dopytywał kiedy przyjdę do pracy. Bezczelni, nie dosyć że zostawili mnie z małym dzieckiej, bez możliwości zarobienia na nianię, bo miałam wrócić na inne stanowisko, bez prowizji, to jeszcze ciągle nękali. znlazłam kolejna pracę. kosztowało mnie to 2-letnia nerwicę, pół roczną deproseję po porodową. a teraz...teraz mam rodzic za kilka tygodni, chodzę do pracy, na macirzyńskim mam współpracować z zastępującą mnie osobą i jak najszybciej wrócić, nawet kosztem zrezygnowania z macierzyńskiego. i wiecie co...uważam że w dzisiejszych czasach kobiety zrobi ły się cholernie wygodne. jak tylko usłyszą ciąża od razu biorą L4, a potem mają żal że nie ma gdzie wracać. oczywiście moja opinia nie dotyczy ciąż zagrożonych.Ale tak z sercem na ręku odpowiedź sobie sama, czy naprawdę nie możesz pracować?ja mam porównianie i na 100% - lepiej pracować, kobieta czuje się wtedy doceniona, weselsza i ciąża szybciej miła. też nie wiem czy mnie nie zwolnią, ale tym razem nie pozwolę tak szybko z siebie zrezygnować. pójdę do sądu.
-
19.04.2010 (17:25)rzeczywiście jak w bajce...
jeśli mi lekarz powie "leżeć w łóżku" to mogę sobie resztę odpuścić. umowę mam do końca maja i w takiej sytuacji firma przedłuży ją tylko do porodu, a potem...radź se sama. i nikogo nieobchodzi, że przepracowałam ponad 4 lata i cały czas byłam dyspozycyjna. -
19.04.2010 (18:18)"Bo... kobieta powinna się zajmować dziećmi, a nie od razu iść do pracy! jak się urodzi i zaraz leci do pracy to potem sie dziwic jak te dzieci sa wychowane. Nianki? babcie? obciązanie rodziny? chciałas dziecko-wychowuj je. Conajmniej 4 lata nalezy poświęcić dziecku, jak sie zdecydwoalas na dziecko to je wychowuj a nie rób karierę. To byla twoja decyzja-trzeba blo nie rodzić a zajać się karierą. Ludziom wydaje sie, ze moa wszystko mieć.Ale albo jedno-albo drugie. Nie można mec wszystkiego.Nie dziwie sie pracodawcom że zwalniają, aj kwidże po znajomych jak co chwile bierze sobie chorobowe ze zwględu na dziecko, to dzien to dwa to nawet 3 tyg. i tak w kolko aż dziecko nie pojdzie do szkoly,to ja dziekuję. Inni nie mogą isc na wolne na L4 a taka z dzieckiem ciągle ma mieć ulgi? Uważam że albo praca albo dziecko."
Zgadzam się w 100% Pan Bóg jak kogoś stworzył,to napewno nie umorzy jak to mówią. Lepiej zyc skromniej kilka lat, niż od razu lecieć do pracy.
Ja dziekuję aby moje dziecko miala wychowywać niańka, bez JAJ!!! a mamie nie myslę podrzucać, bo to nie jest wychowanie. Jak widzę moje dziecko jak sie rozwija jak zaczyna chodzic, to ja nie moge-jak te wredne matki zostawiają lub podrzucaja swe male dzieci innym,aby moc robic kareire,rozwijac sie!!!
Wiele tracicie, najpiekniejsze lata tracicie! kiedy dziecko dorasta,a potem sie dziwci jakie teraz dzieci są. Jesli matka nie wychowuje to na kogo maja wyrosnac jak matka tylko praca????!!!!!!!!!!
dobrobytu sie zachciewa wieć co sie dziwić?
Co wy tak bronicie tej kasy roboty? bo teraz kobietom odbija odnośnie dobrobytu. Byle czym sie nie zadowolą, zbyt duze poprzeczki sobie stawiają i efekt jak widac. Dziwic sie pracodawcom ze nie przyjmuje po urlopie? on dobrze wie, co go czeka. Ciagle zwolnienia to na chorobe dziecka, to na szczepienie to na inne rzeczy. I taka kobieta ciagle bierze wolne. To sciągaie pokarmu,to karmienie. Taka jest prawda. Decydujesz sie na dziecko-sama je wychowaj a nie podrzucaj rodzinie lub niani! -
19.04.2010 (18:24)Jestem mamą trzylatka, przez ciąże i 2 kolejne lata po porodzie nie pracowałam (nielicząc dodatkowych prac wykonywanych w domu). Kiedy otrząsnełam się z mojego ``dnia świra`` podjełam staż i po stażu zaproponowano mi etat. W końcu nic tak nie przekona pracodawcy do Ciebie jak bezpłatna próbka Twojej pracy. Staż to tylko pół roku a może go podjąć każdy bezrobotny. Co do powrotów do pracy to takich pracodawców którzy ``trzymają miejsce`` dlaprzyszłych mam to jest ich tylu co palców u jednej ręki.
-
19.04.2010 (18:34)wypowiadaj się za siebie
przez ten rzekomy kryzys gospodarczy przez ostatnie 4 mies utrzymywaliśmy się z m tylko z mojej pensji (1300 pln), a zimą za sam gaz trzeba było zapłacić 800.zima jest martwym okresem i każdy grosz się liczy. dla mnie praca po macierzyńskim to konieczność. nawet nie wiesz ile bym dała, by móc być z dzieciątkiem przez te pierwsze kilka lat. nie wszyscy opływają w luksusach. Dodam, że mieszkamy z teściową - z konieczności oczywiście. -
19.04.2010 (18:43)~MAGDAZGADZAM SIĘ Z TOBĄ W 100%!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
SAMA, DOPIERO CO ZOSTAŁAM MAMĄ I NIE MAM ZAMIARU WRACAĆ DO PRACY. DLA MNIE NAJWAŻNIEJSZE JEST DZIECKO. TO JA MUSZĘ JE WYCHOWAĆ ŻEBY ZA KILKANAŚCIE LAT NIE PLUĆ SOBIE W TWARZ, ŻE ŹLE ZROBIŁAM ZOSTAWIAJĄC CÓRECZKĘ Z BABKĄ / NIAŃKĄ. DECYDUJESZ SIĘ NA DZIECKO? TO JE SAMA WYCHOWAJ!!!! NA WYCHOWAWCZYM NIE BĘDZIE NALEŻAŁ MI SIĘ ZASIŁEK WIĘC ABY ZAŁATAĆ DZIURĘ W DOMOWY BUDŻECIE OTWIERAM FIRMĘ!~lidiaBo... kobieta powinna się zajmować dziećmi, a nie od razu iść do pracy! jak się urodzi i zaraz leci do pracy to potem sie dziwic jak te dzieci sa wychowane. Nianki? babcie? obciązanie rodziny? chciałas dziecko-wychowuj je. Conajmniej 4 lata nalezy poświęcić dziecku, jak sie zdecydwoalas na dziecko to je wychowuj a nie rób karierę. To byla twoja decyzja-trzeba blo nie rodzić a zajać się karierą. Ludziom wydaje sie, ze moa wszystko mieć.Ale albo jedno-albo drugie. Nie można mec wszystkiego.Nie dziwie sie pracodawcom że zwalniają, aj kwidże po znajomych jak co chwile bierze sobie chorobowe ze zwględu na dziecko, to dzien to dwa to nawet 3 tyg. i tak w kolko aż dziecko nie pojdzie do szkoly,to ja dziekuję. Inni nie mogą isc na wolne na L4 a taka z dzieckiem ciągle ma mieć ulgi? Uważam że albo praca albo dziecko.<br>
<br>
Piszesz takie bzdury,że aż się we mnie gotuje.Gdyby kobiety myślały tak jak jak ty,to również twoja matka by się nie zdecydowała na ciebie tylko "robiła karierę"może zamilcz kobieto!!!<br>
lidia
Gwarantuje że jak założysz firmę, będzie taki dzień gdzie będziesz musiała zostawić dziecko z babcia lub niania. Klient nasz Pan. Nie będzie go obchodziło że masz dziecko.
A poza tym chyba ojciec dziecka sporo zarabia skoro możesz się tak poświęcić dziecku. nie mam tu na myśli jakiegoś super bytu, tylko większość z nas z jednej pensji jest w stanie zapłacić wszystkie zobowiązania a druga z reguły jest na "życie". -
19.04.2010 (18:45)
-
19.04.2010 (19:23)~,,,,,,,,,,Gwarantuje że jak założysz firmę, będzie taki dzień gdzie będziesz musiała zostawić dziecko z babcia lub niania. Klient nasz Pan. Nie będzie go obchodziło że masz dziecko.
A poza tym chyba ojciec dziecka sporo zarabia skoro możesz się tak poświęcić dziecku. nie mam tu na myśli jakiegoś super bytu, tylko większość z nas z jednej pensji jest w stanie zapłacić wszystkie zobowiązania a druga z reguły jest na "życie".~MAGDAZGADZAM SIĘ Z TOBĄ W 100%!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!<br>
SAMA, DOPIERO CO ZOSTAŁAM MAMĄ I NIE MAM ZAMIARU WRACAĆ DO PRACY. DLA MNIE NAJWAŻNIEJSZE JEST DZIECKO. TO JA MUSZĘ JE WYCHOWAĆ ŻEBY ZA KILKANAŚCIE LAT NIE PLUĆ SOBIE W TWARZ, ŻE ŹLE ZROBIŁAM ZOSTAWIAJĄC CÓRECZKĘ Z BABKĄ / NIAŃKĄ. DECYDUJESZ SIĘ NA DZIECKO? TO JE SAMA WYCHOWAJ!!!! NA WYCHOWAWCZYM NIE BĘDZIE NALEŻAŁ MI SIĘ ZASIŁEK WIĘC ABY ZAŁATAĆ DZIURĘ W DOMOWY BUDŻECIE OTWIERAM FIRMĘ!~lidiaBo... kobieta powinna się zajmować dziećmi, a nie od razu iść do pracy! jak się urodzi i zaraz leci do pracy to potem sie dziwic jak te dzieci sa wychowane. Nianki? babcie? obciązanie rodziny? chciałas dziecko-wychowuj je. Conajmniej 4 lata nalezy poświęcić dziecku, jak sie zdecydwoalas na dziecko to je wychowuj a nie rób karierę. To byla twoja decyzja-trzeba blo nie rodzić a zajać się karierą. Ludziom wydaje sie, ze moa wszystko mieć.Ale albo jedno-albo drugie. Nie można mec wszystkiego.Nie dziwie sie pracodawcom że zwalniają, aj kwidże po znajomych jak co chwile bierze sobie chorobowe ze zwględu na dziecko, to dzien to dwa to nawet 3 tyg. i tak w kolko aż dziecko nie pojdzie do szkoly,to ja dziekuję. Inni nie mogą isc na wolne na L4 a taka z dzieckiem ciągle ma mieć ulgi? Uważam że albo praca albo dziecko.<br><br>
<br><br>
Piszesz takie bzdury,że aż się we mnie gotuje.Gdyby kobiety myślały tak jak jak ty,to również twoja matka by się nie zdecydowała na ciebie tylko "robiła karierę"może zamilcz kobieto!!!<br><br>
lidiahmm -
19.04.2010 (19:24)~MILKA"Bo... kobieta powinna się zajmować dziećmi, a nie od razu iść do pracy! jak się urodzi i zaraz leci do pracy to potem sie dziwic jak te dzieci sa wychowane. Nianki? babcie? obciązanie rodziny? chciałas dziecko-wychowuj je. Conajmniej 4 lata nalezy poświęcić dziecku, jak sie zdecydwoalas na dziecko to je wychowuj a nie rób karierę. To byla twoja decyzja-trzeba blo nie rodzić a zajać się karierą. Ludziom wydaje sie, ze moa wszystko mieć.Ale albo jedno-albo drugie. Nie można mec wszystkiego.Nie dziwie sie pracodawcom że zwalniają, aj kwidże po znajomych jak co chwile bierze sobie chorobowe ze zwględu na dziecko, to dzien to dwa to nawet 3 tyg. i tak w kolko aż dziecko nie pojdzie do szkoly,to ja dziekuję. Inni nie mogą isc na wolne na L4 a taka z dzieckiem ciągle ma mieć ulgi? Uważam że albo praca albo dziecko."
Zgadzam się w 100% Pan Bóg jak kogoś stworzył,to napewno nie umorzy jak to mówią. Lepiej zyc skromniej kilka lat, niż od razu lecieć do pracy.
Ja dziekuję aby moje dziecko miala wychowywać niańka, bez JAJ!!! a mamie nie myslę podrzucać, bo to nie jest wychowanie. Jak widzę moje dziecko jak sie rozwija jak zaczyna chodzic, to ja nie moge-jak te wredne matki zostawiają lub podrzucaja swe male dzieci innym,aby moc robic kareire,rozwijac sie!!!
Wiele tracicie, najpiekniejsze lata tracicie! kiedy dziecko dorasta,a potem sie dziwci jakie teraz dzieci są. Jesli matka nie wychowuje to na kogo maja wyrosnac jak matka tylko praca????!!!!!!!!!!
dobrobytu sie zachciewa wieć co sie dziwić?
Co wy tak bronicie tej kasy roboty? bo teraz kobietom odbija odnośnie dobrobytu. Byle czym sie nie zadowolą, zbyt duze poprzeczki sobie stawiają i efekt jak widac. Dziwic sie pracodawcom ze nie przyjmuje po urlopie? on dobrze wie, co go czeka. Ciagle zwolnienia to na chorobe dziecka, to na szczepienie to na inne rzeczy. I taka kobieta ciagle bierze wolne. To sciągaie pokarmu,to karmienie. Taka jest prawda. Decydujesz sie na dziecko-sama je wychowaj a nie podrzucaj rodzinie lub niani!Jak to czytam to mnie szlag trafia! Znalazły się jedna z drugą, co albo dzieci nie mają, albo dobrze zarabiających mężów złapały... Jestem matką półtorarocznego chłopca. Całą zimę nie pracowałam, bo w mojej branży jest sezon martwy, i musiałam pożyczać na jedzenie, bo najzwyczajniej w świecie nie starczało nam. Od zawsze oszczędzamy na czym się da. Na wodzie na prądzie, na telefonie, ale 1500 zło, jak się w bloku mieszka, to tylko na zapłacenie rachunków i pieluszki starcza, a gdzie jedzenie???
Puknij się w głowę jedna z drugą, bo wam się zdaje, że wszystki rozumy pozjadałyście.
Druga kwestia, to moje dziecko będzie na Twoją emeryturę pracowało. Im mniej dzieci teraz, tym mniejsza Twoja emerytura, więc te przywileje są ważne, dla młodej matki. -
19.04.2010 (19:25)~A..dzieci sa super:)-nie mozna przesadzac z ich ilosciaa ile dzieci to jest przesadzanie z iloscia? cos w stylu ilosci partnerow zyciowych? juz nie licze jednorazowych przygod?
-
19.04.2010 (19:41)moje obecnie 25 letnie dziecko chowane było w żlobku i przedszkolu.Wyrosło na wspaniałego ,wykształconego ,lubianego przez pracowników człowieka.Nie rezygnujcie z pracy , ze swoich marzeń i rozwoju.To jest bzdura że lepszą matką jest ta która siedzi w domu.Z czasem dzieci odchodzą i tak zostaje człowiek sam.Dziecko nie przedmiot ono będzie miało swoje życie i nie zawsze jest tam dla nas matek miejsce.Mnie na szczęście się udało.
-
19.04.2010 (19:49)jak czytam niektore posty to mi sie scyzoryk otwiera
ok mozna siedziec z dzieckiem i do 6 lat, tylko niech Państwo płaci za to ze sie dziecko wychowuje, ze sie pracyje 24/24 a nie 8/24.
co to jest 22 tygodnie macierzyńskiego?jak dziecko mona prez ten czas wychowac?? A zyc za cos trzeba. -
19.04.2010 (19:51)witam wszystkie obecne i przyszłe mamy!!!
umowa kończyła mi sie półtora miesiąca po urodzeniu mojego synka!byłam mile zaskoczona jak pani HR zaproponowała mi przedłużenie umowy niestety tylko na 1.5 roku bo weszła ustawa antykryzysowa która skróciła moja 3 umowę która mogłaby byc tak na 3 lata no cóż za tydzień kończy mi sie macierzyński i ide do końca umowy na urlop wychowawczy. wiem ze szczęście nie sprzyja zawsze i ze nie przedłużą mi umowy bo musiałaby byc na stałe, a ja za marne 1300zl nie zamienię czasu spędzonego z moim synkiem na kasę. niestety mamy więcej niz 507zl na osobę wiec wychowawczy będzie bezpłatny, w moim mieście niania to 1000zl do tego bilet miesięczny 100zl i co dla 200zl mam pracować i nie widzieć jak rozwija sie moje dziecko. mój czas pracy to 9-21 myślę ze nie ułożą mi grafiku tylko na rano inni by mnie zjedli!!! plus dojazdy wole zacisnąć pasa i poświecić sie macierzyństwu pełna para choć czasem mam ochotę uciec do ludzi do pracy ale tylko w myślach dodam ze od 6 rano do 20 jestem tylko z dzieckiem nie mam nikogo poza męzem , może doczekamy sie lepszych czasów My mamy!!!
powodzenia czytelniczką w łączeniu macierzyństwa z pracą o ile maja do czego wracać -
19.04.2010 (20:03)~Cmoje obecnie 25 letnie dziecko chowane było w żlobku i przedszkolu.Wyrosło na wspaniałego ,wykształconego ,lubianego przez pracowników człowieka.Nie rezygnujcie z pracy , ze swoich marzeń i rozwoju.To jest bzdura że lepszą matką jest ta która siedzi w domu.Z czasem dzieci odchodzą i tak zostaje człowiek sam.Dziecko nie przedmiot ono będzie miało swoje życie i nie zawsze jest tam dla nas matek miejsce.Mnie na szczęście się udało.ale od przedszkola do 25 lat to sporo czasu i wiele etapow (ciezkich i trudnych) rozwojowych, czas kiedy dziecko jest niemowlakiem to czas ktory szybko mija bo dziecko szybko rosnie wiec szkoda ominac tak wazny okres w zyciu dziecka ktorego sie urodzilo
-
19.04.2010 (20:07)~Cmoje obecnie 25 letnie dziecko chowane było w żlobku i przedszkolu.Wyrosło na wspaniałego ,wykształconego ,lubianego przez pracowników człowieka.Nie rezygnujcie z pracy , ze swoich marzeń i rozwoju.To jest bzdura że lepszą matką jest ta która siedzi w domu.Z czasem dzieci odchodzą i tak zostaje człowiek sam.Dziecko nie przedmiot ono będzie miało swoje życie i nie zawsze jest tam dla nas matek miejsce.Mnie na szczęście się udało.
i potem nie ma "ze zaluje" bo czasu nie da sie cofnac, w zyciu trzeba umiec wybierac a to nie jest latwe -
19.04.2010 (20:15)nikt mi nie wmowi ze macie czas na zabawe z dzieckiem na nauke i na troszczenie sie o nie ja tez mam dziecko i praca od 7 do 16odpada...wracasz do domu jest 17 zrobis zobiad posprzatasz i co i padasz na twarz jeste spoirytowana ze dziecko marudzi chcesz polezec ...nikt mi nie wmowi ze da sie kariere pogodzic z dzieckiem??zasmarkane dziecko w drzwiach??niania??nigdy nie mamy pewnosci jaka jest na osobnosci jak karmi co mowi czy przeklina czy czyta ksiazki jak bawwi sie z dzieckiem a jak zlapie dobry kontakt z dzieckiem to dziecko bedzie do niej mowilo mam a nie do Ciebie!!!!!!!
-
19.04.2010 (20:22)mam trzy letnie dziecko pracuje juz odkad mały skonczył roczek i jakos dajemy rade z mezem wcale nie trzeba siedziec przez pierwsze 4 lata w domu bo niestety ale w tych czasach nie da sie wyzyc z jednej pensji a przynajmniej nie kazdego na to stac i mimo wszystko ze mam bardzo absorbujaca prace zawsze mam czas dla dziecka po prostu trzeba sobie radzic....
-
19.04.2010 (20:23)Zostawiłam swoją córeczkę jak miała 4 m-ce i poszlam do pracy. Żałuję tej decyzji !! Dzisiaj ma 5 lat i wiele problemów(zaburzenia rozwojowe ze spektrum autyzmu) to , że ją zostawiłam będzie mnie dręczyc do końca życia!!! Może gdybym przy niej była dzisiaj była by zdrowym radosnym dzieckiem???
-
19.04.2010 (20:29)fantastycznie, a co z samotnymi matkami? Mam 7 letnie dziecko i jestem w 8 m.c. Sama. Nie mam pracy, bo jak zaszłam w ciążę przygotowaywałam się do rozkręcania firmy. Później było parę elementów, które pozbawiły mnie oszczędności. Ojciec dziecka najpierw się wypierał, później lamentował jaki to biedny jest, koniec końców nie dał ani grosza. No domiar złego choruję na przewlekłą chorobę, która grozi poronieniem przy zbyt dużym wysiłku (dwa lata temu straciłam dziecko) więc zleceń też nie miałam jak brać. Zeby nie stracić mieszkania musiałam je wynająć i wyprowadzić się do rodziców na drugim końcu świata, gdzie oprócz dość nieciekawej atmosfery w domu czuję się kompletnie obco. Nie znam tu już prawie nikogo, nie mam wsparcia męża, nie mam kasy, i musiałam swoje dziecko wrzucić w kompletnie inną rzeczywistość. Staram się nie brać leków na depresję, czekam na poród i na to, że dziecko trochę podrośnie i będę mogła wrócić do pracy i w końcu do siebie. Będę prawdopodobnie pracować od rana do wieczora, bo śmieszne alimenty od byłego męża i te, które być może uda mi się wywalczyć od tego nieudacznika, ojca mojego drugiego dziecka nie pokryją nawet kredytu na mieszkanie. Ale tak też było kiedy urodziłam córeczkę, praktycznie po 2 tyg. musiałam wrócić do pracy na kilkanaście godzin tygodniowo. Na szczęście mam wolny zawód, część pracy wykonuję w domu i nie narzekam na brak zleceń, albo pieniędzy. Ale i tak będę spędzała conajmniej trzy wieczory tygodniowo w pracy. Rano żłobek, a po południu niańka. Dzięki temu będę mogła spędzać pozostałe wieczory i weekendy z dziećmi, zawieźć je w fajne miejsce, pokazać im świat, zapewnić im życie na normalnym poziomie. Nie, nic luksusowego, po prostu na NORMALNYM POZIOMIE. Ale te panny, które się tu tak autorytarnie wypowiadają na temat pozostawania z dzieckiem w domu pojęci anie mają co to znaczy prawdziwe życie, kiedy samej się jest żeglarzem sterem i okrętem razem z dwójką dzieci u boku. Fantastycznie jest mieć czas dla dzieci, dla siebie i na pracę. I być może jest to możliwe gdy ma się odpowiedzialnego partnera z przyzwoitym dochodem. W innych sytuacjach trzeba wybierać najmniejsze zło, a nawet godzina dziennie spędzona z dziećmi, w której naprawdę oddajesz się dziecku całkowicie i spędzasz wysokiej jakości czas jest często lepsza niż cały dzień zmaltretowanej kury domowej, która poświęca się, bo wie że "tak trzeba", ale wcale nie jest szczęśliwa. I dzieci to czują.
