Wiedziałam, że po macierzyńskim nie mam do czego wracać. Dlatego już w trzecim miesiącu macierzyńskiego szukałam pracy i teraz mam od półtora roku nową pracę, w której dostałam już dwa razy podwyżkę. Co jakiś czas jest premia uznaniowa za dobrą współpracę i oprócz tego mogę dostosować swój czas pracy do siebie. Poprostu teraz mam lepiej niż wcześniej, ale to wszystko jest dlatego że się nie poddałam i szukałam nowej pracy. A jeśli chodzi o opiekunki to można znaleźć i dobrą i niedrogą. Wszystko zależy tylko od nas i naszego nastawienia do sytuacji.
Pokaż:
- chronologicznie
- drzewko
Sortuj:
- od najstarszych
- od najnowszych
Urodziłam zaraz wracam (75)
Przeczytaj artykuł, którego dotyczy ten temat-
19.04.2010 (11:32)
-
19.04.2010 (11:39)Jak dowiedziałam się, że jestem w ciąży, to kończyła mi się umowa terminowa o pracę. Poszłam do szefa i wprost powiedziałam mu, że jestem w ciąży, niech zdecyduje co dalej. Dowiedział się przy okazji, że 2 ciąże starciłam i o tą będę walczyć. Przedłużył mi umowę na 3 lata pod warunkiem, że zaraz po macierzyńskim wrócę do pracy. Tak zrobiłam i zostawiłam 5 miesięcznego syna pod opieką babci. Nadal pracuję, ale zgodnie z umową z szefem nie biorę opieki, chorobowych, etc. tylko jestem w pracy tak jakbym nie miała dziecka- na każde zawołanie i czasami nie zgodnie z kodeksem pracy (nadgodziny, godziny nocne, delegacje, gdzie do 4 lat dziecka tego nie powinno być!). W domu jestem codziennie przed 17 ale czasem bardzo poźno. Osobiście wolałabym siedzieć z synkiem w domu, ale mąż chce aby były w domu 2 wypłaty i życie na wysokim poziomie, a nie skromnie (gdyby tylko sam pracował). Niestety w naszym kraju nie ma odpowiednich przepisów aby zabezpieczyć matki z dziećmi i musimy decydować sami o swym losie.
-
19.04.2010 (11:43)jeśli wiesz że wcale nie zredukowali Twojego stanowiska w rzeczywistości to czemu nie poszłaś z zapytaniem do PIP czy tak można, poszliby na kontrolę i sprawdziliby to czy tak było czy tylko naciągnęli zwolnienie.... A jak okazałoby się że masz rację to powinnaś pójść z tym do Sądu pracy po odszkodowanie. Sądy patrzą nieprzychylnie na takich pracodawców, którzy pozbywają się powracających matek. Zrób coś z tym, bo jeszcze nie jest za późno. Pozdrawiam.
~donia23ja pierwszy dzień po macierzyńskim wracając do pracy dostałam do ręki wypowiedzenie....powód: redukcja etatu......ale tylko na papierze, tak na prawdę na moje stanowisko przyjęli inną osobę jeszcze w czasie trwania mojego urlopu macierzyńskiego......teraz jestem na bezrobociu za miesiąc skończy mi się zasiłek dla bezrobotnych i nikogo nie obchodzi czy będziemy mieli na chleb...chciała iść do pracy, ale mojego synka nie przyjęli do żłobka bo jestem bezrobotna, na opiekunkę w mojej okolicy niestety mnie nie stać....TAKA JEST POLSKA RZECZYWISTOŚĆ......... -
19.04.2010 (12:13)Ta sytuacja jest w naszym kraju normą,to wina rzadu i braku kontroli takich przedsiebiorstw .Niestety jest to wina Was samych ,ze nic z tym nie robicie są sady pracy i mozna takiego pracodawce zmusic do odpowiedniej odprawy np.w kwocie najmiej 30 tys.To by ich nauczyło przestrzegania prawa i przestali by kombinowac .Nasz rząd powinien o to zadbac.W niemczech ,kobiety samotnie wychowujace dzieci mają doskonałe warunki ,bo tam wiedza ,ze im wiecej dzieci się urodzi tym wieksze szanse na to aby miał kto pracowac na emeryture i nie sprowadzac obcokrajowców jak francja i teraz maja problem natury etnicznej i wyznaniowej .
-
19.04.2010 (12:21)Ja właśnie kończę doktorat dowiedziałam się, że z etatu, który miał na mnie czekać na uczelni nici ;-p Mam prawie 30, nie ma pracy a nie chcę czekać z dzieckiem jeszcze rok aż dostane pracę. Już spotkałam się z twierdzeniem, że przecież to oczywiste, że chce mieć teraz dzieci i nie ma sensu mnie zatrudniać :-( Zdecydowałam, że po prostu rodzina jest najważniejsza, nie będę pracować i zdecyduje się na dziecko - jakoś damy radę, ale jakie to przykre, bo uważam, że byłabym dobrym pracownikiem i mam dużo do zaoferowania... a ciąża to przecież nie choroba ;-)
-
19.04.2010 (12:37)ja znam jedną co może iść do pracy po urodzeniu ale ona nie pujdzie bo jest len za 4 godziny700 zł
-
19.04.2010 (12:39)W takim kraju niestety żyjemy... Nic dziwnego, że tak wielu rodaków stąd pouciekało - na Zachodzie nawet pomywacz czy pakowacz pieluch zarabia znacznie lepiej i może sobie pozwolić na dzieci. A tu? Wracasz po macierzyńskim do pracy (o ile to stanowisko nadal na ciebie czeka) i zasuwasz od 7 do 18, podczas, gdy dziecko bawi babcia... Ci, co piszą, że baba powinna siedzieć w domu z dzieckiem - spróbujcie się w tym durnym kraju utrzymać za samą pensję męża - jeśli to ok. 1000-1500 zł, to życzę powodzenia... A pieluchy, papki, zabawki itd... kosztują.
-
19.04.2010 (12:44)JA urodziłam dwoje dzieci mam 34 lata wyższe wykształcenie i marzę o powrocie do pracy.Utrzymuje nas tylko maz z niską pensją.kocham dzieci i nie chcę ich krzywdy..ale druga pensja przydalaby się do podreperowania budżetu domowego.nie stac nas na wakacje wyjazdy wiekszy samochod.zazdroszcze autorce artykulu pomyslnosci,szczescia w zyciu..marze o wlasnym gabinecie ,domu z ogrodkiem ale w polsce tylko na marzeniach to sie skonczy
-
19.04.2010 (12:52)w rzeczywistości nie jest to takie proste...chciałam iść z tym do sądu, ale powiedziano mi, że niestety wystarczy, że ja miałam w umowie stanowisko: Kierownik Biura Handlowego, a tamta osoba dostała umowę ze stanowiskiem: specjalista do spraw sprzedaży i fakt , że siedzi na moim miejscu i ma takie same obowiązki już nie jest aż taki ważny......to są luki prawne w Polskim prawie...teoretycznie można udowodnić że taka osobą zajęła Twoje miejsce ale jest to dużo trudniejsze i wymaga dobrego adwokata na którego mnie nie stać....NIEKTÓRYCH RZECZY NIE DA SIĘ PRZESKOCZYĆ....i jak w POLSCE MA BYĆ DOBRZE???????????????~mlisajeśli wiesz że wcale nie zredukowali Twojego stanowiska w rzeczywistości to czemu nie poszłaś z zapytaniem do PIP czy tak można, poszliby na kontrolę i sprawdziliby to czy tak było czy tylko naciągnęli zwolnienie.... A jak okazałoby się że masz rację to powinnaś pójść z tym do Sądu pracy po odszkodowanie. Sądy patrzą nieprzychylnie na takich pracodawców, którzy pozbywają się powracających matek. Zrób coś z tym, bo jeszcze nie jest za późno. Pozdrawiam.
~donia23ja pierwszy dzień po macierzyńskim wracając do pracy dostałam do ręki wypowiedzenie....powód: redukcja etatu......ale tylko na papierze, tak na prawdę na moje stanowisko przyjęli inną osobę jeszcze w czasie trwania mojego urlopu macierzyńskiego......teraz jestem na bezrobociu za miesiąc skończy mi się zasiłek dla bezrobotnych i nikogo nie obchodzi czy będziemy mieli na chleb...chciała iść do pracy, ale mojego synka nie przyjęli do żłobka bo jestem bezrobotna, na opiekunkę w mojej okolicy niestety mnie nie stać....TAKA JEST POLSKA RZECZYWISTOŚĆ......... -
19.04.2010 (13:22)moje zdanie jest takie same jak większości forumowiczów. W Polsce dzieci może rodzić tylko margines społeczny, bo dzięki temu jakoś oni przeżyją. Normalne kobiety, pracujące mogą tylko marzyć o dziecku-aż śmiesznie to brzmi!Kobieta marzy o dziecku w czasach gdy nasz kraj cierpi na niż demograficzny. Znajomi wyjechali do Anglii, mąż koleżanki pracuje jako robotnik a koleżanka urodziła tam dwoje dzieci, w sumie mają troje i żyją w dostatku- samochód, wynajem mieszkań na większe, ubrania, zabawki, wczasy i mają co do garnka włożyć. Jak podsumowała jej tam nie opłaca się do pracy wracać, bo państwo daje na dzieci. a u nas??Jak urodzisz a cię nie zwolnią od razu to cię zwolnią, bo będziesz często chodziła na l-4, bo dziecko choruje. Dostać się do żłobka trudno, do przedszkola też poza tym to jest drogi interes, bo dotują tylko nierobów. Jak nie ma się babci, która zajmnie się dzieckiem to ponosi się same porazki a przeciez macierzyństwo to najcudowniejsza rzecz. Ale nie w Polsce..
-
19.04.2010 (13:27)Prowadzę swoją jednoosobową działalność gospodarczą. W razie urodzenia dziecka już mamy ustalone, że ja wracam do pracy od razu po porodzie, a z dzieckiem siedzi partner, który ma pensję sporo niższą w porównaniu z moimi dochodami. Gdybym sobie zamknęła interes na kilkanaście tygodni, to bym nie miała do czego wracać, bo konkurencja tylko czeka, żeby przejąć klientów. Matki na macierzyńskim mają święty spokój, siedzą w domu a kasę i tak dostaną. Jak ja posiedzę w domu to nie zarobię ani złotówki i ZUSU też nikt mi nie zapłaci.
-
19.04.2010 (14:07)Bo... kobieta powinna się zajmować dziećmi, a nie od razu iść do pracy! jak się urodzi i zaraz leci do pracy to potem sie dziwic jak te dzieci sa wychowane. Nianki? babcie? obciązanie rodziny? chciałas dziecko-wychowuj je. Conajmniej 4 lata nalezy poświęcić dziecku, jak sie zdecydwoalas na dziecko to je wychowuj a nie rób karierę. To byla twoja decyzja-trzeba blo nie rodzić a zajać się karierą. Ludziom wydaje sie, ze moa wszystko mieć.Ale albo jedno-albo drugie. Nie można mec wszystkiego.Nie dziwie sie pracodawcom że zwalniają, aj kwidże po znajomych jak co chwile bierze sobie chorobowe ze zwględu na dziecko, to dzien to dwa to nawet 3 tyg. i tak w kolko aż dziecko nie pojdzie do szkoly,to ja dziekuję. Inni nie mogą isc na wolne na L4 a taka z dzieckiem ciągle ma mieć ulgi? Uważam że albo praca albo dziecko.
Piszesz takie bzdury,że aż się we mnie gotuje.Gdyby kobiety myślały tak jak jak ty,to również twoja matka by się nie zdecydowała na ciebie tylko "robiła karierę"może zamilcz kobieto!!!
lidia -
19.04.2010 (14:37)~lidiaBo... kobieta powinna się zajmować dziećmi, a nie od razu iść do pracy! jak się urodzi i zaraz leci do pracy to potem sie dziwic jak te dzieci sa wychowane. Nianki? babcie? obciązanie rodziny? chciałas dziecko-wychowuj je. Conajmniej 4 lata nalezy poświęcić dziecku, jak sie zdecydwoalas na dziecko to je wychowuj a nie rób karierę. To byla twoja decyzja-trzeba blo nie rodzić a zajać się karierą. Ludziom wydaje sie, ze moa wszystko mieć.Ale albo jedno-albo drugie. Nie można mec wszystkiego.Nie dziwie sie pracodawcom że zwalniają, aj kwidże po znajomych jak co chwile bierze sobie chorobowe ze zwględu na dziecko, to dzien to dwa to nawet 3 tyg. i tak w kolko aż dziecko nie pojdzie do szkoly,to ja dziekuję. Inni nie mogą isc na wolne na L4 a taka z dzieckiem ciągle ma mieć ulgi? Uważam że albo praca albo dziecko.
Piszesz takie bzdury,że aż się we mnie gotuje.Gdyby kobiety myślały tak jak jak ty,to również twoja matka by się nie zdecydowała na ciebie tylko "robiła karierę"może zamilcz kobieto!!!
lidiaZGADZAM SIE BZDURY!
ALE JAK TAKA JESTES MADRA TO WIEDZ ZE JA TEZ BYM NIE CHCIALA WRACAC DO PRACY ALE W LOTTO NIE WYGRALAM A MAZ ZARABIA ZA MAŁO ZEBY NAS UTRZYMAC CO PANI MADRALINSKA PROPONUJE! PEWNIE POWIE ZE TRZEABA BYŁO W CIAZE NIE ZACHODZIC ALE NIE JESTEM NA TYLE GLUPIA ZEBY PIENIADZ ZMIENIŁ MOJE PRIORYTETY NIE DAM SABA RZĄDZIĆ ŻYCIE JEST JEDNO I WYGRYWA TEN KTO ZREALIZUJE SIEBIE I NIE BEDZIE SIE DOSTOSOWYWAL DO OTOCZENIA ALE OTOCZENIE DO SIEBIE POWODZENIA -
19.04.2010 (14:58)~lidiaBo... kobieta powinna się zajmować dziećmi, a nie od razu iść do pracy! jak się urodzi i zaraz leci do pracy to potem sie dziwic jak te dzieci sa wychowane. Nianki? babcie? obciązanie rodziny? chciałas dziecko-wychowuj je. Conajmniej 4 lata nalezy poświęcić dziecku, jak sie zdecydwoalas na dziecko to je wychowuj a nie rób karierę. To byla twoja decyzja-trzeba blo nie rodzić a zajać się karierą. Ludziom wydaje sie, ze moa wszystko mieć.Ale albo jedno-albo drugie. Nie można mec wszystkiego.Nie dziwie sie pracodawcom że zwalniają, aj kwidże po znajomych jak co chwile bierze sobie chorobowe ze zwględu na dziecko, to dzien to dwa to nawet 3 tyg. i tak w kolko aż dziecko nie pojdzie do szkoly,to ja dziekuję. Inni nie mogą isc na wolne na L4 a taka z dzieckiem ciągle ma mieć ulgi? Uważam że albo praca albo dziecko.
Piszesz takie bzdury,że aż się we mnie gotuje.Gdyby kobiety myślały tak jak jak ty,to również twoja matka by się nie zdecydowała na ciebie tylko "robiła karierę"może zamilcz kobieto!!!
lidiaZGADZAM SIĘ Z TOBĄ W 100%!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
SAMA, DOPIERO CO ZOSTAŁAM MAMĄ I NIE MAM ZAMIARU WRACAĆ DO PRACY. DLA MNIE NAJWAŻNIEJSZE JEST DZIECKO. TO JA MUSZĘ JE WYCHOWAĆ ŻEBY ZA KILKANAŚCIE LAT NIE PLUĆ SOBIE W TWARZ, ŻE ŹLE ZROBIŁAM ZOSTAWIAJĄC CÓRECZKĘ Z BABKĄ / NIAŃKĄ. DECYDUJESZ SIĘ NA DZIECKO? TO JE SAMA WYCHOWAJ!!!! NA WYCHOWAWCZYM NIE BĘDZIE NALEŻAŁ MI SIĘ ZASIŁEK WIĘC ABY ZAŁATAĆ DZIURĘ W DOMOWY BUDŻECIE OTWIERAM FIRMĘ! -
19.04.2010 (15:25)jesteś chyba bezduszną egoistką tak pisząc, macierzyństwo to najpiękniejszy okres w życiu, poza tym jeśli jest dwoje ludzi którzy się kochają to jest oczywiste, że chcą mieć dziecko i założyć rodzinę.... i nie powinno być tak, że kobieta przez to traci pracę.....bo to właśnie nasze dzieci w tym moje dziecko będzie w przyszłości zarabiać na (również) Twoją emeryturę... inaczej przyszłoby Ci zdechnąć pod płotem....więc zastanów się następnym razem dwa razy zanim wydasz taki osąd........a poza tym nie każda matka może sobie pozwolić na siedzenie w domu przez 4 lata wychowując dziecko...a patologie wychowawcze najczęściej rodzą się z nędzy a nie z wychowywania dziecka przez babcię.....chyba jesteś jakąś NIEDOWARTOŚCIOWANĄ POZBAWIONĄ UCZYĆ JĘDZĄ!!!!!Trzymaj się ciepło...~lidiaBo... kobieta powinna się zajmować dziećmi, a nie od razu iść do pracy! jak się urodzi i zaraz leci do pracy to potem sie dziwic jak te dzieci sa wychowane. Nianki? babcie? obciązanie rodziny? chciałas dziecko-wychowuj je. Conajmniej 4 lata nalezy poświęcić dziecku, jak sie zdecydwoalas na dziecko to je wychowuj a nie rób karierę. To byla twoja decyzja-trzeba blo nie rodzić a zajać się karierą. Ludziom wydaje sie, ze moa wszystko mieć.Ale albo jedno-albo drugie. Nie można mec wszystkiego.Nie dziwie sie pracodawcom że zwalniają, aj kwidże po znajomych jak co chwile bierze sobie chorobowe ze zwględu na dziecko, to dzien to dwa to nawet 3 tyg. i tak w kolko aż dziecko nie pojdzie do szkoly,to ja dziekuję. Inni nie mogą isc na wolne na L4 a taka z dzieckiem ciągle ma mieć ulgi? Uważam że albo praca albo dziecko.
Piszesz takie bzdury,że aż się we mnie gotuje.Gdyby kobiety myślały tak jak jak ty,to również twoja matka by się nie zdecydowała na ciebie tylko "robiła karierę"może zamilcz kobieto!!!
lidia -
19.04.2010 (15:27)Co za bzdury :( zgadzam się się z "przedmówczyniami" albo dzieci albo kariera!
I niech ludzie nie piszą bajek , firm do których po urlopie macierzyńskim , a jeszcze gorzej wychowawczym można spokojnie wrócić nie martwiąc się o zwolnienie z pracy jest jak na lekarstwo i to w dużej mierze zasługa naszego rządu i ich polityki prorodzinnej (śmiech na sali) !!
Nie oszukujmy się mamy XXI wiek, a kobiety dalej traktowane są jak w XIX ( nie mamy nic do powiedzenia)
Żal :(
-
19.04.2010 (15:53)PROPONUJĘ DZIECKO I ZĘBY W ŚCIANĘ ALBO WYPAD Z DZIECKIEM PO LOKALNYCH KONTENERACH ZE ŚMIECIAMI W POSZUKIWANIU JEDZENIA.....POWODZENIA DLA LENIWYCH
-
19.04.2010 (16:46)oj widze duzo rozżalonych bab;]
jak masz dziecko nie usparwiedliwa cie ze nie amsz isc do pracy!
dziecko ma i ojca i matke.. a matka siedzaca w domu, albo bez wyksztalcenia co takiemu dziecku pomoze? jak sam anic nie bedzie umiec;]
poza tym osoby ktore pisza albo dziecko albo kariera albo sa singlami marzacymi o pieknej rodzine, albo nic nie osiagnely w zyciu;//
mozna chodzic do pracy i miec rodzine... rodzina sama sie nie utrzyma... albo co wiecej... moge napisac w 1000% ze masz prace mozesz miec rodzine.... wiedze ze dalej zyjemy z spoleczenstwie pelnym takiej zawisci zazdorsi;] to ze tobie sie nie udalo nic osiagnac nie znaczy ze inni maja miec tak samo.. moze sa zdolniesi? bardziej bystrzy? pracowicie? a moze maja szczescie :)) -
19.04.2010 (16:46)~majkaPROPONUJĘ DZIECKO I ZĘBY W ŚCIANĘ ALBO WYPAD Z DZIECKIEM PO LOKALNYCH KONTENERACH ZE ŚMIECIAMI W POSZUKIWANIU JEDZENIA.....POWODZENIA DLA LENIWYCH
dokladnie:))
-
19.04.2010 (16:48)A gdzie takie cudowne firmy, co to czekają na maki po urlopach? I gdzie zarabia się tyle, żeby stać było na niańkę???? Ja gdybym wróciła do pracy po wychowawczym musiałabym całą pensję przeznaczyć dla niańki i na dojazdy, nie został by mi nawet grosz na buty do pracy!!! Po za tym nie widziałabym dziecka po całych dniach:-( Dlatego siedzę na wychowawczym, bo nie chcę pracować na niańkę i paliwo kosztem dziecka. Pani gratuluję bajkowej pracy i bajkowego szefa
