Uwielbiam Panią Magde i jej Quchnię Artystyczną, bywam tam od lat - z rodziną, przyjaciółmi. W maju, na otwarcie sezonu, na ruskich pierogach z białym winem, no i oczywiście kruchym cieście ze śliwkami i orzeszkami, pycha! Na samo wspomnienie ślinka mi cieknie. Wspaniale, że są takie cudne Osoby i magiczne miejsca :)