zastanawiam się dlaczego od jakiegos czasu na swiecie jest moda na udawanie i nie pozwala się ludziom być poprostu sobą? Dlaczego propagujecie fałszywe postawy zamiast propagować prawdę? jeśli ktoś w uzasadniony sposób jest zły na szefa czy koleżankę z pracy to czy nie uczciwiej jest "wygarnąć" swój ból i wyjaśnić od razu niż chować urazy glęboko i wysyłać fałszywe usmiechy jaka to jestem miła. Straszne ze na swiecie propaguje się fałsz, obłudę i powoli ludzie przestają odróżniać co jest dobre a co złe. Ja się absolutnie nie zgadzam z treścią tego artykułu, jest chyba pisany przez pseudopsychologów sowicie opłacanych przez zakompleksionych pracodawców.
Pokaż:
- chronologicznie
- drzewko
Sortuj:
- od najstarszych
- od najnowszych
Jak być lubianą w pracy (19)
Przeczytaj artykuł, którego dotyczy ten temat-
20.10.2010 (09:43)
-
20.10.2010 (10:07)Całkowicie zgadzam się z moją poprzedniczką.Jest to tzw.lizusostwo wszystko niby cacy a jak człowiek się oddali na krok to już mu się tyłek "rąbie".To jest cynizm i obłuda.Ja uważam ,że należy mieć swoje zdanie i to w stosunku do współpracowników i oczywiście do szefa.Oczywiście szefa należy wysłuchać ale jeśli moje zdanie jest inne to należy je wyrazić.Moi współpracownicy nagminnie się spóźniają a z pracy wychodzą przed czasem szef udaje,że tego nie widzi a ja tak nie potrafię.
Złości mnie zmarnowany czas i pieniądze podatnika/praca w budżetówce/szefowie weźcie się wreszcie za za to bezkrólewie.
Pozdrawiam wszystkich -
20.10.2010 (12:25)Iść zrobić (...) koledze albo szefowi albo zabawić się w kilkoro na imprezie integracyjnej bądz balu firmowych.Podsumować efekty z całego roku:)) Wasza Misia Wrocławska
-
20.10.2010 (12:49)" Nie oceniaj współpracowników." Bzdura, dzisiejsi kierownicy mają gdzieś kłopoty pracowników i hołdują zasadzie radź sobie sama z innymi, nawet jeśli to lenie i głupcy. Tak jest wygodniej.
-
20.10.2010 (13:23)"Podwładny powinien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i durnowaty tak, aby swoim pojmowaniem istoty rzeczy przełożonego nie peszyć"
Ukaz Cara Rosji Piotra I z 9 grudnia 1708 roku.
-
20.10.2010 (13:28)Najbardziej zaufani są ci którzy wyglądają na neutralnych , nie krytykują i są za ogólną opinią ,najczęściej są fałszywi ale zręcznie to ukrywają jak i swoje emocje dlatego zostają
-
20.10.2010 (13:32)Dzisiaj w pracy nie ma czegoś takiego jak przyjaźń bądź wyrozumiałość.
Każdy pracownik kopie dołki pod drugim. Pracowałem i koledzy byli tacy mili, a obgadywali mnie za progiem i opieprzali się jak mogli a na mnie zrzucali coraz więcej obowiązków. Zamiast 8 godzin robiłem nieraz 12.
Gdybym stosował rady z tego artykułu to bym zwariował. W końcu powiedziałem dość, pokłóciłem się ze współpracownikami, wygarnąłem im wszystko i też się opieprzałem. Efekt był taki że nawet mój kierownik dostał ochrzan od szefa, że nic oni nie robią i dopiero po tym chwycili się roboty.
Ludzie są wredni i podli, najgorsza kumpela/kumpel to z pracy ! uważajcie na nich bo za awans i 100 zł więcej na pensji zakopaliby Cię żywcem. -
20.10.2010 (14:23)W pracy nie nalezy sie spoufalac z pracodawca gdyz mozna stac sie ofiara molestowania , wykorzystywania przez starsze kobiety. W pracy kazdy jest indywidualnoscia ma zalety i wady. Nie sa lubiani pracownicy ktorzy sa rzetelni, odpowiedzialni, tacy co samodzielnie podejmuja decyzje, bywajac uczynnymi. Nie znosza osob, ktore w ich ocenie wywyrzszaja sie modaroscia, inteligencja czy tez okazujac wiedze o edukacjach i prawach dzieci i uczniow. Ukazuja zazdrosci wakacyjne, i prywatne ale lubia nasmiewac sie z ich trudnosci nie niosac zadnych pomocy. Lubia krytykowac a nie doceniac . Zadko zauwazaja innych slabszych czy osoby ktore maja nizsze stanowiska pracy, nie potrafia bronic ich i ich praw . Uwazam ze jesli w pracy sa ploty , osmieszania obowiazkiem pracodawcy jest zebranie i omawianie przyczyn i rozwiazywanie konfliktow w sposob umiejetny , nigdy nie nalezy spraw osobistych , malzenskich osmieszac a probojac zrozumiec a nawet zastapic w chwilach zdazen losowych ( wypadek, smierc bliskiej osoby, dziecka, slub , opieka nad niepelnosprawna osoba, rozumienie matek ktore opiekuja sie dziecmi w czasie gdy szkoly sa zamkniete, ). Zawsze nalezy zrozumien przyczyny gdzie zony lub mezowie sa zwolnieni z pracy aby przeciwdzialac mobbingom i uzaleznieniom . Jesli pracodawca nie potrafi i sam jest przyczyna jest pewne ze ma skonnosci do zachowan o podlozu seksualnym do ktorego nigdy ie nalezy dopuscic. JEsli Prcownik zauwaza powinnin zlozyc na biurku wypowiedzenie z pracy a nawet wniesc pozew do sadu .
-
20.10.2010 (18:56)Czytając komentarze jak zwykle widzę, że społeczeństwo narzeka. Najprawdopodobniej ten artykuł odnosi się do konkretnego typu firmy, a nie do wszystkich. W moim przypadku ten artykuł jest bardzo pomocny. Wiele wskazówek stosowałam już wcześniej i to z powodzeniem. I nie kłamię, ale to skarb mieć dobre stosunki z szefem. Byleby były zdrowe. Mój szef sam wyszedł z inicjatywą, ja sama bym tego nie zrobiła, bo byłoby to niemoralne. Gorzej z posiadaniem dobrych stosunków ze WSZYSTKIMI współpracownikami. A to jest trudne, bo na wyższych stanowiskach ludzie rywalizują. Zauważyłam to po awansie. To przykre. Pozdrawiam.
-
20.10.2010 (19:08)
-
20.10.2010 (19:28)" Nie sa lubiani pracownicy ktorzy sa rzetelni, odpowiedzialni, tacy co samodzielnie podejmuja decyzje, bywajac uczynnymi. Nie znosza osob, ktore w ich ocenie wywyrzszaja sie modaroscia, inteligencja " o właśnie! I m.in. temu straciłem pierwszą pracę. No i zarzucono mi indywidualizm. Ech, ludzie są dobrzy gdy się nie ma z nimi doczynienia.
-
20.10.2010 (19:59)to wy powinniście pisać poradniki.I takim sposobem spółki ( nawet te co są notowane na giełdzie) mają straty jak Himalaje.
-
20.10.2010 (20:15)~gregJa sobie świetnie radzę, spełniam swoje marzenia i innym też w tym pomagam. A jak? Pracuję sobie w domu 4-5 godz dziennie , mam czas dla rodziny i swoje hobby, przy tym zarabiam świetne pieniążkiPolecam(...)
-
20.10.2010 (20:31)jeszcze raz bardzo dziękuję. Przeczytałam Wasze komentarze i szczerze się ubawiłam .Dzisiaj rano postanowiłam napisać artykuł pt. Co zrobić by stracic 40 milionów złotych ( w krótkim okresie) taką stratę wygenerowała spółka, w której pracowałam. Wasze wypowiedzi są znakomitą ilustracją .Na innych forach ludzie dyskutują o notowaniach akcji na giełdach ( co kupić co sprzedać by zarobić) Bardzo Wam dziękuję. I życzę Wam spełnienia marzeń
-
20.10.2010 (22:51)hehe... a ja sie z tym nie zgadzam mój szef nie lubi osób które mu tylko przytakują lubi te przebojowe ale oczywiście jesli nie są chamskie i napastliwe w swoich wypowiedziach....mozna nawet podważać słowa szefa jesli uwazasz ze się myli szef doceni szczerość!~ale w tym wypadku wazna jest dobra dyplomacja i asertywność, nawet szefa mozna skrytykować tylkko trzeba zrobic to tak aby nie brzmiało jak cos złego alexeby go zainspiowało i na odwrót szef tez tak powinien sie zachowywac bo i szef i pracownik to człowiek a każdy chce byc traktowany z szacunkiem...czy szef....czy pracownik
-
20.10.2010 (23:15)
-
21.10.2010 (13:17)o ironio losu, jestem na stanowisku kierowniczym, niedawno awansowalam moja kolezanka na stanowisko podobne do mojego i juz tydzien pozniej po jej awansie zaczela kopac pode mna dolki. fakt, kto dolki kopie ten sam w nie wpada, jakze zyciowe powiedzenie...mam nadzieje,ze tak sie stanie, poniewaz ja bylam jednyna osoba ktora ratowala ja z opresji gdy wszyscy inny mieli ja w powazaniu, ona teraz sprytnie stara sie to wykorzystac.
ale praca jest praca, a ludzie sa podli (nie wszyscy oczywisice, nie generalizuje) i slusznie ktos zauwazyl dla podwyzki 100 zł zrobia z Ciebie smiecia.... -
14.01.2011 (20:54)pracujac za granica nie odczuwa sie takiej presji w pracy. Czuje, ze jestem lubiana i doceniana ale to nie zasluga szefa tylko wspolpracownikow. Kazde z nas pracuje na siebie i nie probuje pod kims kopac dolkow- to sie nazywa team work- my Polacy nie znamy tego bo w szkole uczono nas sciagania i podlizywania. No coz, szybko to sie nie zmieni, swiadczy o tym chocby zgryzliwosc rodakow w stosunku do emigrantow. Pozdrawiam.
-
03.08.2011 (23:33)Pracuje własnie z babami , choć sama jestem babą , to co sie dzieje przewyższa granice moralności , uczciwości , zakłamanie na kazdym kroku , podlizywanie do szefa , plotka ; ta jest taka ... ta ma takie buty , ta śmiertdzi potem , ta jest za mądra , ta jest za głupia żeby do mnie podskoczyć .... i takie tam inne duperele , które wreszcie utworzą afery , konflikty . A co za tym idzie - armosfera toksyczna - czego mam serdecznie dość , ja tylko chce pracować , i iść do domu odpocząc , jestem zmęczona fizycznie i psychicznie . Ale widocznie to natura ludzka nie jest wredna , a człowiek sie z nia urodził .
