Przejdź na stronę główną Interia.pl

Królowa liliowców

Niedaleko małego miasteczka w stanie Iowa Matka Natura występuje pod innym imieniem: Nan Ripley. Ta zapalona ogrodniczka była niezadowolona z tego, co można znaleźć w katalogach, zaczęła więc eksperymentować z liliowcami, tworząc hybrydy, które pulsują nasyconymi kolorami i falują na wietrze. Dwadzieścia lat później, Ripley dosłownie zmieniła krajobraz, tworząc niezapomniane kwiaty, rosnące w letnim słońcu


Otoczony hektarami pól kukurydzy i soi, ogród Nan eksploduje kolorami każdego lata, kiedy 6000 liliowców otwiera swoje kielichy. Ripley pracowała kiedyś w biurze na Uniwersytecie Iowa i zawsze lubiła liliowce, ale dopiero kiedy jeden z entuzjastów tych roślin zasugerował, że stworzyła kwiat "jakiego nikt jeszcze nie widział", obudziła się w niej pasja do pracy nad hybrydami. "Chwyciłam się tej szansy - mówi - jeszcze tego samego popołudnia dowiedziałam się jak zapylać kwiaty".

Reklama

Niemal 20 lat później Ripley ma na koncie 43 nowe odmiany uznane przez Amerykańskie Towarzystwo Liliowców. Każdej wiosny w swoim ogrodzie sadzi około 2000 sadzonek.

 Jej program uprawy jest zaskakująco praktyczny: aby stworzyć nową odmianę, wybiera dwa kwiaty do krzyżówki. Z jednego zbiera pokryte pyłkiem  pręciki i przykłada do słupka drugiego. W ciągu dwóch dni widzi czy strąk zaczyna rosnąć i czy krzyżowanie się udało

Ripley przez zimę przechowuje nasiona w lodówce i sadzi je na wiosnę. Pierwsze kwitnienie następuje po dwóch latach, po kilku kolejnych można uznać powstanie nowej odmiany.

Na początku Nan Ripley po prostu cieszyła się, że tworzy coś nowego. Teraz kieruje się pragnieniem wyhodowania mocnych, różnorodnych roślin z dużą ilością kwiatostanów, które "krzyczą kolorem" i mają niespotykane kształty przypominające pająki, są fryzowane lub "wyglądające jakby tańczyły - z wiatrem lub bez".

Wyhodowała nawet odmianę z "diamentowym pyłem. Przypominającą blask słońca na świeżym śniegu".


Kwiaty liliowca nie są trwałe. Otwierają się o świcie i więdną o zachodzie słońca. Ale gdy jeden się zamknie, inny zakwitnie już następnego ranka.


Więcej o liliowcach

Najlepiej rosną w słońcu, choć poradzą sobie i w półcieniu. Sadź je na wiosnę. Podlewaj obficie raz w tygodniu, spulchniaj ziemię wokół podstawy.

Od początku czerwca do sierpnia Ripley spędza poranki wśród liliowców, szukając roślin, które chciałaby skrzyżować. Pyłek nie utrzymuje się na kwiecie przez cały dzień, dlatego najlepiej zbierać go rankiem, gdy jest suchy i puszysty i z łatwością przylgnie do wilgotnych pręcików.

 Ogrodnicy rozpoczęli eksperymentowanie z liliowcami na początku XX wieku. Dzisiaj istnieje ponad 80 000 zarejestrowanych odmian.

Martha Stewart

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje