Przejdź na stronę główną Interia.pl

Laureaci

  • Monika Brendel (Wrocław)

Recenzja Prostownicy Philips Moisture Protect HP8372/00

Reklama

Pierwsze wrażenie
Urządzenie już po rozpakowaniu zrobiło na mnie duże wrażenie.  Wiedziałam, że jest to produkt wyjątkowy, wykonany z dużą dbałością dla potrzeb i gustu wymagającej kobiety. Każdy szczegół został dokładnie zaprojektowany. Fantastyczny design cieszy oko i zachwyca swoim funkcjonalizmem. Zaproponowane kolory bardzo różnią się od tych przeciętnych, które spotykałam w innych prostownicach.  Przede wszystkim są nowoczesne i kobiece, biel i róż doskonale mi podpasowały. Może jest to szczegół jednak dla mnie istotny, bo lubię otaczać się niespotykanymi przedmiotami.  Kolejnym ważnym elementem jest kabel. Pozytywnie zaskoczyła mnie jego jakość i wykonanie. Obrotowy, długi i mocny przewód doskonale ułatwia użytkowanie prostownicy. Panel sterowniczy jest bardzo intuicyjny, bez większych trudności opanowałam jego użytkowanie. Prostownica doskonale układa się w dłoni, jest zwrotna i lekka. Dzięki temu szybko i sprawnie można wyprostować włosy nie męcząc i obciążając ręki. Dodatkowo urządzenie posiada wygodny pokrowiec, który ułatwia przechowywanie oraz  przewożenie prostownicy bez uszkodzenia sprzętu.  Dlatego mogę stwierdzić iż prostownica Philips Moisture Protect posiada świetny design, łatwe sterowanie i doskonałe wykończenie. Jestem bardzo zadowolona z jej funkcjonalnego i wizualnego wyglądu.

Użytkowanie
Niebywałe z jaką lekkością i precyzją pracuje ta prostownica. Już po pierwszym użyciu byłam pozytywnie zaskoczona. Moje długie włosy wyprostowałam w rekordowym czasie - 5 minut - zachowując zaskakujący efekt. Dużym plusem jest szybkie nagrzewanie - 15 sekund. Właściwie chwilę po podłączeniu, prostownica była w pełni gotowości. W trakcie prostowania lekko sunęła po powierzchni włosów, bez plątania i szarpania. Wcześniej była to moja wielka udręka ,bo  traciłam ich bardzo wiele.

Prostownica posiada trzy stopnie regulacji temperatury, które można dostosować do własnych potrzeb. Jedno pociągnięcie w temperaturze 175 stopni spektakularnie odmieniło moje powyginane pasmo. Ruchome i ceramiczne płytki pracują z wielką czułością i delikatnością.  Miałam wrażenie, że pielęgnują moje włosy, bo ich powierzchnia była aksamitna, nawilżona, idealnie gładka i bardzo przyjemna w dotyku. Żadne kosmetyki do włosów nie potrafiły uzyskać takiego efektu. Włosy ku mojemu zdziwieniu nie elektryzowały się, fascynująco się układały i co ważne, nie były suche ani napuszone. Wyglądały jak po wyjściu z luksusowego salonu fryzjerskiego bez użycia chemii i sylikonów. W końcu pozbyłam się wyrzutów sumienia, że mogłabym uszkodzić moje włosy. Wszelkie obawy odeszły w cień. Doskonały nacisk płytek, technologia MoistureProtect oraz jonowa i ruchome płytki ceramiczne sprawiają, że prostowanie włosów stało się dla mnie i moich włosów zdrową przyjemnością. Po upływie 60minut prostownica sama się wyłącza więc będąc poza domem przestałam się stresować swoją bezmyślnością.  Ta funkcja jest bardzo przydatna.

Działanie prostownicy jest wyjątkowe i nie da się go porównać do żadnego innego urządzenia tego typu. To bezcenny efekt, o którym nawet nie marzyłam, utrzymuje się zdecydowanie dłużej, a moja fryzura wygląda profesjonalnie. Zapomniałam już o poparzeniach, moje włosy przestały wypadać i doskonale się układają. Nawet moje zniszczone końcówki przestały wyglądać jak przesuszone miotełki, co było dla mnie ogromnym zaskoczeniem. To co zobaczyłam i poczułam po pracy tej prostownicy przeszło moje największe oczekiwania. Nie spodziewałam się takiej precyzji i widocznie odczuwalnego efektu nawilżenia. Wszystko za sprawą jednego urządzenia, bez odżywek i olejków.

Podsumowanie
Prostownica Philips Moisture Protect to odczuwalna innowacja, profesjonalna technologia i dbałość o wszystkie moje potrzeby. Jestem zachwycona działaniem tego urządzenia. Jest dla mnie idealna, a jej inteligencja i doskonałość dba o każde pasmo moich włosów. Prostownica jest łatwa w użytkowaniu, bardzo wygodna i przewidywalna, a efekt nawilżenia jest spektakularny. Nie ma mowy abym wróciła do poprzedniej metody prostowania. Teraz jestem zadowolona, usatysfakcjonowana i spokojna, bo wiem, że moje włosy sa pod profesjonalną opieką jedynego eksperta w tej dziedzinie. Testowanie tej prostownicy to prawdziwa przyjemność, polecam.


  • Paulina Drzewiecka (Kozy)

Prostownica Philips Moisture Protect HP8372/00 przyniosła pozytywną zmianę w moim wyglądzie, eliminując mój problem z włosami. Wcześniej, kiedy wstawałam rankiem, bałam się spojrzeć w lustro, ponieważ włosy na mej głowie przypominały poskręcane liany w bujnej puszczy. Codziennie toczyłam z nimi walkę, niestety z marnym skutkiem. Przegrywałam, a one nieustannie tworzyły nieład i szybko zamieniały się w pusz, który nie prezentował się dobrze. Byłam bezsilna. Traciłam wszelką nadzieję na zwycięstwo i zapanowanie nad nieładem na mojej głowie.

Obecnie, kiedy wstaję rano, widzę taki sam widok: moja twarz jest prawie niewidoczna pod plątaniną włosów, które przypominają grzywę lwa, a nie piękną, zachwycającą fryzurę. Lecz taki obraz w lustrze nie wywołuje już u mnie przerażenia. Strach i niskie poczucie pewności siebie, spowodowane wyglądem, odeszły w niepamięć. Wiem, że prostownica Philips Moisture Protect HP8372/00, w krótkim czasie doprowadzi moje włosy do porządku. I rzeczywiście tak się dzieje! Osiąga ona odpowiednią temperaturę do rodzaju włosów (są trzy możliwości jej regulacji), już w 15 sekund, dlatego nie muszę długo czekać i niemal od włączenia prostować moje zbuntowane włosy. I uzyskuję zniewalający efekt. Każde posunięcie prostownicy, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki powoduje, że włosy stają się idealnie gładkie i proste. Czy to czary? Nie! To wspaniałe działanie prostownicy Philips Moisture Protect HP8372/00! Jest ono także krótkie, dlatego nie muszę wcześnie wstawać, aby wygrać bitwę z moimi przeciwnikami - włosami. A jak wiadomo - każda minuta snu jest bardzo cenna!

Dodatkowo prostownica Philips pielęgnuje włosy. Dzięki funkcji nawilżania nie wysusza ich. I w końcu osiągam zwycięstwo w tej nierównej walce. Moje włosy stają się proste, gładkie i lśniące w tak krótkim czasie. I w końcu czuję się atrakcyjną kobietą! ;)


  • Ewa Mańka (Gromiec)

Pierwszy kontakt z prostownicą Philips Moisture Protect HP8372/00 to niewątpliwie przyjemne doznanie estetyczne. Gustowne połączenie kolorystyczne i oryginalny design tworzą niezwykle udaną całość, która ucieszy oko każdej kobiety. Prostownica została wyposażona w kabel obrotowy, dzięki czemu nie plącze się on w trakcie stylizacji i umożliwia utrzymanie przyrządu w wygodnej pozycji przez cały czas użytkowania. Ta zaleta jest dla mnie szczególnie istotna, gdyż znacząco ułatwia samodzielną pracę nad ułożeniem fryzury. Sprzęt jest stosunkowo lekki, stabilny w dłoni, łatwy w obsłudze i bardzo cicho pracuje. Według producenta prostownica potrzebuje na rozgrzanie zaledwie 15 sekund. Zapewnienia te są w pełni zgodne z rzeczywistością. Błyskawiczny czas jej nagrzewania jest niewątpliwie ogromnym atutem tego produktu i pozwala zaoszczędzić czas przeznaczany na codzienną stylizację. Aktualne ustawienia prostownicy są na bieżąco wyświetlane na ekranie LED, dzięki czemu nie musimy się już domyślać czy płytki są odpowiednio nagrzane (ikonka temperatury przestaje migać). Moje włosy mają tendencję do uporczywego puszenia się i elektryzowania, ale dzięki jonizacji prostownica pozwoliła mi zredukować ten efekt, a włosy przez długi czas (mimo niesprzyjających warunków atmosferycznych i niesfornej struktury włosa) były lśniące i gładkie w dotyku. W przypadku stosowania prostownicy Philips nie trzeba już główkować nad doborem odpowiedniej temperatury, która z jednej strony zapewni długotrwały efekt, a z drugiej nie uszkodzi włosa, gdyż zadba o to za nas czujnik MoistureProtect. To ciekawe rozwiązanie, dzięki któremu zwróciłam na ten sprzęt szczególną uwagę. Umożliwia on dostosowanie optymalnej temperatury prostowania do kondycji włosów i chroni tym samym przed ich uszkodzeniem oraz dba o odpowiedni poziom nawilżenia. Ogromnym plusem są również ruchome płytki ceramiczne zabezpieczające włosy przed połamaniem (nie spotkałam się wcześniej z takim rozwiązaniem, a odnoszę wrażenie, iż świetnie spełniają swoją rolę). Producent dodatkowo zaopatrzył prostownicę w wygodny uchwyt umożliwiający zawieszenie w łazience oraz w pokrowiec, dzięki któremu można ją odpowiednio przechowywać i śmiało zabierać w podróż bez ryzyka uszkodzenia. Prostownica jest nie tylko ładna i praktyczna, ale również bezpieczna. Posiada funkcję automatycznego wyłączania po 60 minutach.

Prostownica Philips Moisture Protect HP8372/00 spełni wymagania każdej kobiety w zakresie możliwie najmniej inwazyjnej stylizacji włosów. Jest bardzo nowoczesną, stylową i ciekawą technologicznie propozycją na rynku. Jej minusem jest wysoka cena, która może odstraszyć część entuzjastek. Warto jednak popatrzeć na to w ten sposób, iż dzięki bardzo dobrej jakości sprzęt posłuży nam przez dłuższy okres czasu, a przy okazji nie będzie siał spustoszenia na naszych głowach.


  • Agnieszka Pizło (Kraczkowa)

Cieszę się iż mam okazję testować tak dobry sprzęt do stylizacji włosów. Prostownica Philips MoistureProtect jest po prostu niesamowita, używanie jej to czysta przyjemność! Moje włosy są wreszcie idealnie proste przez cały dzień. Aż milo sie ich dotyka, są gładkie i lśniące. Używałam już wielu prostownic, ale żadna nie pozostawiała moich włosów w tak dobrej kondycji. Dużym plusem jest funkcja MoistureProtect, która diagnozuje włosy 30 razy na sekundę i automatycznie reguluje temperaturę płytek aby dostosować ją do potrzeb moich włosów i chronić je przed przegrzaniem. Dzięki temu, podczas prostowania,moje włosy zachowują odpowiednie nawilżenie i nie niszczą się. Podczas prostowania, w ogóle nie czuję, że przesuwam po włosach rozgrzaną prostownicę, włosy nie są gorące i nie wydziela się z nich specyficzny zapach "przypalania" jak przy mojej starej prostownicy.

Pierwszy raz od dawna udało mi się uzyskać idealnie gładką taflę włosów. Prostownica Philips daje szybki i naprawdę długotrwały efekt! Sama prostownica jest banalnie prosta w obsłudze. Podoba mi się możliwość ustawienia temperatury, gdzie możemy dostosować poszczególne parametry do naszych włosów i ich kondycji. Prostownica jest lekka, nie sprawia trudności w użytkowaniu. Kabel jest obrotowy i jest dość długi. Podoba mi się również design tego urzędzenia, prostownica jest bardzo stylowa i idealnie wtapia się w wystrój mojej białej łazienki.


  •  Maria Siemienkowicz (Białystok)

Prostownica Philips Moisture Protect jest rewelacyjna przez wielkie R !!!. Nagrzewanie ( 7,8 sekund z zegarkiem na ręku), cudowny, bardzo kobiecy design i naprawdę wielka funkcjonalność. Specjalny czujnik diagnozujący, urządzenie automatycznie reguluje temperaturę płytek prostujących, aby dostosować ją do potrzeb włosów i chronić je przed przegrzaniem. Prostownica poprawia stan włosów i co ważne włosy nie elektryzują się dzięki funkcji jonizacji. Posiada 3 stopniową regulację temperatury ( testowałam i dla moich włosów wystarcza ta najniższa), oraz przewód jest wystarczająco długi. Włosy stały się bardziej puszyste, wyglądają bardziej naturalnie. Nigdy wcześniej nie myślałam, że będę mogła tak szybko wyprostować swoje włosy i co ważne, doprowadzić je do tak idealnego stanu jaki mam obecnie. A tu proszę, Prostownica Philips Moisture Protect, uczyniła, to co wydawało się niemożliwe. Wg mnie jest to majstersztyk wśród urządzeń Philips i oby takich więcej na naszym rynku.


  •  Dominika Sikorska (Jarosław)

Dziś postawiłam sobie ambitne zadanie- nauczyć się robić fale prostownicą (nie potrafiłam wcześniej). Przyznam szczerze, że nie wiedziałam, iż jest to takie trudne zadanie. Zamiast loków czy fal wychodziły mi włosy proste jak druty. Po kilku próbach na dwóch pasmach włosów ukazały się dwie nieśmiałe fale (zdjęcie w załączniku). Zapoznałam się z filmikami blogerek, podpytałam koleżanki w czym tkwi tajemnica i mam nadzieję, że następnym razem wyjdą mi piękne fale. Narazie cieszę oko tym, co się pojawiło na moich włosach. Ważne, że dzięki lekkości prostownicy nie boli mnie ręka ;)

Jeśli chodzi o samą prostownicę to bardzo, bardzo podoba mi się etui w zestawie. Dzięki temu nie muszę prostownicy trzymać w pudełku lub zostawiać ją samej. Jest świetnie zabezpieczona, a razem z nią kabelek :) Mam nadzieję, że jutro pochwalę się cudownymi lokami, bo z prostownicą Moisture Protect jest to możliwe :)

Dziś ostatni dzień testowania prostownicy Philips Moisture Protect. Muszę przyznać, iż po tygodniu jej używania i "katowania" moich włosów, nie straciły na kondycji ani trochę! Prostowanie bardzo mi się spodobało. Nawet fale zaczęły mi w końcu wychodzić. Co prawda jeden kosmyk idealny, inny troszkę mniej, ale to kwestia wprawy :) Jednak samo prostowanie jest dla mnie ogromną przyjemnością. Kilka ruchów i w minutę mam nową fryzurkę.  Bardzo podoba mi się obracany kabelek.Jest do duże ułatwienie podczas robienia loków.

Dziś zabrałam moją prostownicę do koleżanki, która jest fryzjerką, więc i ona miała okazję wypróbować to cudo. Zachęcona możliwościami prostownicy, funkcją nawilżania, wyboru temperatury oraz szybkością nagrzewania stwierdziła, iż kupi taką do swojego zakładu. Prostownica nie tylko zaskakuje technologią Moisture Protect, ale robi furore ze wzglęu na swój designerski wygląd. Aż szkoda trzymać ją w ukryciu. Przyznam szczerze, że uwielbiam się nią "bawić" i codziennie nie mogę doczekać się prostowania. Bardzo dziękuję za możliwość jej przetesowania :) Prostownica jest naprawdę świetna i mimo tego, iż kocham dbać o swoje włosy i raczej stroniłam od stylizacji, to prostownicy Philips używam z przyjemnością.


  •  Nina Smolak (Białystok)

 Prostownica Philips Moisture Protect już w zasadzie po jednym dniu użytkowania wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. A to przede wszystkim dlatego, że bardzo szybko się nagrzewa ( dosłownie kilkanaście sekund), nie ciągnie , " nie wyrywa" włosów, włosy się nie elektryzują, tudzież z naturalnym wyglądem. Ma specjalny czujnik, który diagnozuje włosy 30 razy na sekundę. Włosy chronione są przed przegrzaniem. Miałam wcześniej również prostownicę marki Philips, jednak najnowszy produkt Philipsa jest bez porównania i mam nadzieję, że będzie mi służył przez wiele, wiele lat.


  •  Agnieszka Wójcik (Bystra/ Gorlice)

Gdy okazało się, że będę testować prostownicę Moisture Protect Philips od razu się ucieszyłam. Tym bardziej moja radość wzięła górę, gdy w moim domu pojawiło się wąskie pudełko zawierające tą prostownicę. Po rozpakowaniu moim oczom ukazała się elegancka, smukła prostownica w kolorze bieli, posiadająca akcenty w kolorze złotego brązu. Pod nią znalazłam równie smukły, skromny, lecz stylowy pokrowiec. Pomyślałam, że nie zajmuje wiele miejsca, więc idealnie sprawdzi się w podróży.

Obecnie testuję prostownicę już od kilku dni, więc mogę ocenić jej wspaniałe działanie.Przed pierwszym prostowaniem dokładnie przeczytałam instrukcję obsługi, która moim zdaniem precyzyjnie określa wszystkie potrzebne wskazówki z zakresu użytkowania i utrzymania prostownicy. Dodatkowo instrukcja zawiera tabelę, która zawiera informacje odnoszące się do skali temperatury, jaką oferuje prostownica i o tym, jaka temperatura odpowiednia jest dla danego typu włosa.Bogata w tą wiedzę zaczęłam prostowanie.

Włączyłam prostownicę i ustawiłam ją na temp. 200st, ponieważ moje włosy są bardzo niepodatne, jeśli chodzi o prostowanie, grube i kręcone. Kontrolka temperatury zaczęła migać do momentu nagrzania się prostownicy. Byłam mile zaskoczona, ponieważ prostownica nagrzewa się bardzo szybko, jest to kwestia dosłownie kilku sekund. Oddzieliłam cienkie pasmo włosów i wyprostowałam je. Ku mojemu zdumieniu pasmo rozprostowało się już po pierwszym pociągnięciu prostownicą. Cały proces prostowania przebiegał bardzo szybko, a ja miałam wrażenie, że płytki niemal nie dotykają moich włosów.

Prostownica nie ciągnie włosów, przy tym jest lekka i poręczna, a przewód zasilający ma idealną długość, ponieważ nie przeszkadza w prostowaniu, a mimo to pozwala swobodnie przemieszczać się po łazience. Bardzo podoba mi się w niej też to, że posiada uchwyt pozwalający zawiesić ją na haku, co jest idealnym rozwiązaniem, gdy ktoś nie posiada w łazience miejsca, gdzie można ją bezpiecznie odłożyć. Niewątpliwym plusem jest również funkcja samodzielnego wyłączania się po godzinie idealna dla zapominalskich (takich jak ja).

Lecz najważniejszy jest efekt, jaki daje prostownica. Włosy prostuje się w szybkim tempie. Są idealnie proste i gładkie, a także delikatne w dotyku. Po paru prostowaniach zauważyłam, że są bardziej podatne na układanie i prostowanie, a czas, kiedy pozostają proste jest znacznie dłuższy. Nie są matowe, tak jak to było podczas używania innych prostownic. Prostownica sprawdza się za każdym razem, można powiedzieć, że jest niezawodna. I najważniejsze...jestem z niej bardzo zadowolona!Bez wątpienia prostownica pozwala zaoszczędzić wiele nerwów i czasu. Polecam każdej kobiecie z niesfornymi i mającym skłonność do przesuszania się włosami! :)

 

  •  Edyta Ziora (Sosnowiec)

Ta prostownica mnie po prostu zachwyciła. Jest dokładnie taka jak w opisie producenta. Do tej pory używałam zwykłej ceramicznej prostownicy. Kondycja moich włosów po kilku miesiącach stosowania była w opłakanym stanie. Włosy miałam przesuszone i pozbawione blasku, a końcówki rozdwojone. Natomiast prostownica Philips Moisture jest idealnym rozwiązaniem dla moich długich i napuszonych włosów. Nie dość, że nagrzewa się w mgnieniu oka (ok. 10 sekund) to nie powoduje tak dramatycznych zniszczeń na mojej głowie. Płytki faktycznie są ruchome dzięki czemu włosy nie ulegają uszkodzeniu. Nie mam pojęcia w jaki sposób urządzenie diagnozuje włosy, ale na pewno robi to skutecznie. Dodatkowym atutem jest możliwość samodzielnej regulacji temperatury na elektronicznym wyświetlaczu i obrotowy kabel, który zawsze mi się zwijał. Dzięki jonizacji włosy rzeczywiście się nie elektryzują. Prostownica nie ciągnie i nie haczy włosów. Można ją też stosować do robienia delikatnych loków, co przypadło do gustu mojej siostrze, która rzuciła w kąt swoją starą lokówkę.  No i oczywiście design - typowo kobiecy :)

  •  Aleksandra Zuzaniuk (Lublin)

Zacząć należy od pierwszego wrażenia. Prostownicę otrzymałam w bardzo ładnym fioletowym pudełku, dlatego po otworzeniu przesyłki byłam bardzo mile zaskoczona. Najlepsze było jednak przede mną. Gdy podniosłam pokrywę pudełka moim oczom ukazała się ona - smukła, biała, matowa prostownica. Pierwsze wrażenie - wow. Kwestia jej wyglądu nie pozostawia nic do życzenia, z zewnątrz jasna, w środku natomiast złota. Pomyślałam, że aż szkoda jej używać bo na tym pięknym jasnym "ciałku" zaraz będzie widać ślady jakichkolwiek zetknięć. Postanowiłam, że muszę zainwestować w jakieś porządne etui aby jak najdłużej była piękna i zadbana i właśnie w tym momencie mój wzrok skierował się na pudełko. W jego wnętrzu ukazał się czarny ochraniacz a to bardzo duży plus, ponieważ moja poprzednia prostownica (innego producenta) nie zawierała tego akcesorium w zestawie.

No dobrze, do rzeczy. Bardzo istotnym elementem, który może zadecydować o wyborze danej prostownicy jest długość i jakość przewodu. Tutaj jest ok - kabel ma około 2 metry, więc swobodnie prostuję włosy przed lustrem w przedpokoju, mimo, że w pomieszczeniu tym nie ma gniazdka. Jeśli chodzi natomiast o grubość przewodu to również uważam, że jest zadowalająca. Nie ma obaw o łatwe załamania kabla, spięcia i zwarcia. Bardzo fajne jest też to, że koniec przewodu znajdujący się przy prostownicy zamocowany jest tak, aby mógł się obracać o 360 stopni, dlatego nie ma już mowy o skręconym kablu. Praktyczny jest także uchwyt, który pozwala na zawieszenie prostownicy np. w łazience.

Idźmy dalej. Przyciski są bardzo intuicyjne. Mamy 3: Pierwszy to włącznik, drugi przycisk odpowiada za włączanie i wyłączanie funkcji Moisture Protect, trzeci natomiast (+/ -)  służy do zmiany temperatury ceramicznych płytek. Mamy jeszcze zatrzask blokujący prostownicę, po przesunięciu którego zamknięta prostownica nie otworzy się - bardzo fajna ochrona przed porysowaniem płytek np. podczas podróży lub przechowywania prostownicy.

Po włączeniu zaświeca się ekran (o wymiarach ok. 1 cm x 2,5 cm). Mruga nam wtedy napis 175 oraz świeci się fioletowy symbol funkcji Moisture Protect, którą możemy wyłączyć. Jeśli chodzi natomiast o temperaturę to mamy do wyboru trzy: 150, 175 oraz 200 stopni. Wybór pozwala nam na dostosowanie jej do rodzaju naszych włosów, co doskonale wytłumaczone jest w załączonej w zestawie instrukcji. Dla mnie najodpowiedniejsza jest 175, ponieważ mam lekko pofalowane włosy. Na pudełku zamieszczona jest informacja, że prostownica nagrzewa się w 15 sekund. Na początku pomyślałam, że to bajka, ale... naprawdę tak jest. Gdy symbol wybranej temperatury przestanie mrugać to znak, że płytki osiągnęły już pożądaną temperaturę. Niestety jestem bardzo ciekawska i za pierwszym razem postanowiłam sprawdzić to dosłownie na własnej skórze. Skutek - poparzony palec jako dowód na to, że prostownica nagrzewa się błyskawicznie.

Sam proces prostowania i przygotowania się do niego również dość skrupulatnie opisany jest w instrukcji, dlatego jeśli zastanawiacie się nad zakupem waszej pierwszej prostownicy tutaj wyjaśnione jest wszystko bez konieczności sięgania do internetu. Przygotowałam się więc zgodnie z instrukcją - umyłam włosy, nałożyłam odżywkę i wysuszyłam je za pomocą suszarki i szczotki. Podzieliłam je na pasma, które po kolei prostowałam. Włosy poddały się dość szybko, ku mojemu zdziwieniu prostowanie nie zajęło mi więcej niż 15 minut. Dodam tylko, że mam dość gęstą czuprynę, którą do tej pory prostowałam 20-30 minut. Na koniec spryskałam włosy utrwalaczem.

Czas na efekt. Włosy po wyprostowaniu są nienagannie proste i nie elektryzują się. Specyfika nowej technologii spisała się na 6 - fryzura jest pełna blasku. Jeśli chodzi o nawilżenie włosów to rzeczywiście - różnicę czuć nawet po ich dotknięciu. Nie są wysuszone niczym siano i nie sypią się szeleszcząc, dlatego można zdecydowanie stwierdzić, że funkcja Moisture Protect to wybawienie dla naszych fryzur. Proste włosy utrzymały się przez cały dzień, wytrzymały nawet dość mocny wiatr - brak niesfornych, odstających kosmyków. Moje zbuntowane fale testowały prostownicę przez cały tydzień i uwierzcie mi - z dnia na dzień zakochiwałam się w niej jeszcze bardziej.

Teraz podsumowanie. Minusy? Chyba tylko to, że biały kolor jest mniej funkcjonalny niż inne, ale rekompensuje nam to solidne etui. Plusy? Główne to: długi przewód, nowoczesny design, szybkie nagrzewanie, wybór temperatury, czytelny wyświetlacz i funkcja Moisture Protect, która naprawdę działa. Prostownica Philips HP8372 jest odpowiednia zarówno dla początkujących jak także dla doświadczonych posiadaczek kręconych lub niesfornych włosów.

materiały promocyjne

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje