Akcja społeczna "Bije tylko słaby"
W lutowym numerze magazynu PANI (w sprzedaży od 24 stycznia br.) rusza nowa akcja społeczna - "Bije tylko słaby".
Celem akcji jest pomoc i wsparcie dla kobiet, które są ofiarami przemocy fizycznej ze strony swoich partnerów i mężów.
Renata Durda, szefowa Ogólnopolskiego Pogotowania dla ofiar w Rodzinie Niebieska linia, 25 stycznia była naszym gościem. Przeczytaj relację z czata!
Biją prawnicy, lekarze, politycy, dziennikarze, biznesmeni. A bite kobiety milczą. Przemoc domowa to zjawisko, które nie dotyczy tylko środowisk patologicznych, lecz często występuje także w tzw. porządnych rodzinach, a mężczyźni, którzy ją stosują, wykonują odpowiedzialne zawody i cieszą się społecznym uznaniem.Za ofiarami nie wstawiają się świadkowie tej przemocy, sąsiedzi, znajomi, przyjaciele. W Polsce utarło się przekonanie, że przemoc fizyczna stosowana w domowych konfliktach to prywatna sprawa małżonków. Dane są alarmujące: co trzeci Polak (38 proc.) zna co najmniej jedną rodzinę, w której dochodzi do rękoczynów. Co drugi nie reaguje na krzyki dochodzące zza ściany, bo uważa, że "w prywatne sprawy rodziny nikt obcy nie powinien się wtrącać" (badania Millward Brown SMG/KRC, 2011). W roku 2010 zarejestrowano 82 tys. interwencji policyjnych w sprawie przemocy domowej mężczyzn wobec kobiet.
W każdym wydaniu magazynu PANI redakcja publikować będzie listy czytelniczek z historiami dotyczącymi agresji ze strony ich mężów i partnerów. Ponadto co miesiąc zamieszczona zostanie wypowiedź znanego mężczyzny, który poprze akcję, używając m.in. hasła: "Bije tylko słaby".
Publikacje dotyczące akcji "Bije tylko słaby" otwiera tekst Małgorzaty Domagalik oraz reportaż z cyklu "Wspólny temat", którego bohaterkami są bite kobiety, żony wykształconych, dobrze sytuowanych i powszechnie szanowanych mężczyzn. Jedną z nich jest Zofia Ragankiewicz, była żona senatora i prawnika, która przyznaje, że przez lata była ofiarą przemocy domowej, a teraz działa na rzecz maltretowanych kobiet.
Bohaterki reportażu nie ukrywają swoich twarzy. To kobiety, które umiały znaleźć w sobie siłę, by wydostać się z dramatycznej sytuacji. Ich postawa, w przekonaniu redakcji PANI, będzie przykładem dla innych.
W akcję społeczną "Bije tylko słaby" zaangażowały się osoby, które tworzą Grupę Wsparcia. W jej skład, oprócz redaktor naczelnej PANI Małgorzaty Domagalik, wchodzą: Jolanta Kwaśniewska, prezes fundacji Porozumienie bez Barier; Krzysztof Kwiatkowski, poseł, w latach 2009-2010 prokurator generalny, 2009-2011 minister sprawiedliwości; Dorota Wellman, dziennikarka telewizyjna; Maja Ostaszewska, aktorka; Małgorzata Szmajdzińska, prawniczka, posłanka; Ewa Ewart, dziennikarka i reżyserka związana z BBC i TVN24; Sylwia Chutnik, pisarka, prezes Fundacji MaMa; Zofia Ragankiewicz, bohaterka reportażu, ambasadorka portalu ujawnij.pl oraz Renata Durda, szefowa Ogólnopolskiego Pogotowania dla ofiar w Rodzinie Niebieska linia.
Grupa jest otwarta, będą dołączać do niej kolejne osoby.
Symbol graficzny akcji "Bije tylko słaby" stworzyła jedna z najbardziej znanych polskich graficzek, Agata "Endo" Nowicka.
Przeczytaj historie kobiet, które mają odwagę powiedzieć: mąż mnie bił i poniżał. Zofia Ragankiewicz, mająca za sobą podobne doświadczenie, działa teraz na rzecz kobiet, które przeszły gehennę. Nie ma wątpliwości: "przemoc zdarza się także w najlepszych domach".
Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności
-
Wasze komentarze











Wasze komentarze (31)
nic mi nie wolno.mam siedziec w domu,sprzątac ,gotować bo jak nie to....wiesz co bedzie ,chyba nie musze ci przypominać.wiem,,to ponizanie,straszenie,wyliczanie pieniędzy.ni mogę sobie nic kupic,jedynie wetdy kiedy go nie ma ale to też mam odliczane pieniądze.
nie mam kontaktu z nikim,nigdzie nie chodzimy,nie ma kawairni,kina ,wyjscia gdziekolwiek.wiem,ze nikt tak nie zyje,wiem, eludzie sie spotykają ,wychodzą potanczyć.
on stwierzdił,ze latac mogłam jak byłam panną a nie teraz,ze to mój chory wymysł,ż enikt nie wychodzi ,ze ludzie nie jeżdża za granicę.
stac nas ale mi nic nie wolno.wszystko co powiem to głupoty,z ewydaję jego pieniadze,..jestem bardzo zmęczona.kiedys byłam zadbana.teraz uciekam od ludzi,boje się ich.
kopnął mnie gdy corka miała 3mce,ten stan trwa 12 lat.
wiem,ze jestem skonczona,wiem.musiałam napisac bo kupiłam Panią i przeczytałam jednym tchem artykul.wiem też ,ze nie mam siły.
Na gazetę masz i na internet też. Nie miaucz, że ci źle. Inne kobiety mają gorzej...
nic mi nie wolno.mam siedziec w domu,sprzątac ,gotować bo jak nie to....wiesz co bedzie ,chyba nie musze ci przypominać.wiem,,to ponizanie,straszenie,wyliczanie pieniędzy.ni mogę sobie nic kupic,jedynie wetdy kiedy go nie ma ale to też mam odliczane pieniądze.
nie mam kontaktu z nikim,nigdzie nie chodzimy,nie ma kawairni,kina ,wyjscia gdziekolwiek.wiem,ze nikt tak nie zyje,wiem, eludzie sie spotykają ,wychodzą potanczyć.
on stwierzdił,ze latac mogłam jak byłam panną a nie teraz,ze to mój chory wymysł,ż enikt nie wychodzi ,ze ludzie nie jeżdża za granicę.
stac nas ale mi nic nie wolno.wszystko co powiem to głupoty,z ewydaję jego pieniadze,..jestem bardzo zmęczona.kiedys byłam zadbana.teraz uciekam od ludzi,boje się ich.
kopnął mnie gdy corka miała 3mce,ten stan trwa 12 lat.
wiem,ze jestem skonczona,wiem.musiałam napisac bo kupiłam Panią i przeczytałam jednym tchem artykul.wiem też ,ze nie mam siły.
fajnie, że ekspert się wypowiedział.